- Sytuacja jest zróżnicowana w każdym regionie, w każdym gospodarstwie nawet na tej samej odmianie, ale tendencja jest taka, że im bardziej na zachód tym słabsze plony – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Ireneusz Czarny, product manager z firmy Pioneer.

Co logiczne, wydajność zależała w tym roku w dużej mierze od ilości opadów w newralgicznym momencie tj. w lipcu, a dokładnie w jego pierwszej i drugiej dekadzie oraz w sierpniu.

- Dużą rolę odegrało nawożenie organiczne lub przyorywana słoma kukurydziana, która wpływa na zawartości substancji organicznej, a co prowadzi z biegiem czasu do znacznego zwiększenia pojemności wodnej gleby. To skutkuje dłuższym jej magazynowaniem – dodał.

Susza najbardziej dotknęła kukurydzę w zachodniej części Wielkopolski, ale też i woj. lubuskim.
- Na lekkich glebach plony zbierane są w wysokości 3-4 t/ha. Lokalnie w Wielkopolsce i w Kujawsko-Pomorskim na dobrych gruntach plony są wyższe 8-11 ton z ha, ale rekordowo suche 14-18 proc. Zdarzają się też plony powyżej 12-13 t. Wystarczył jeden solidny lokalny opad w połowie lipca i kukurydza plonuje wysoko, a kilka kilometrów dalej opad osłabł lub tylko pokropiło i nawet ta sama odmiana z tego samego worka plonuje zdecydowanie słabiej – informuje Czarny.

Zbliżając się do centrum Polski nasiona były równie suche, ale już same plony wyższe (przeciętnie 11-12 t/ha, przy wilgotności ok. 22-25 proc.).

- Bardziej na wschód kraju notowane były plony rzędu 12-14 ton suchego ziarna zbieranego przy wilg. 25-30 proc. Polska południowo i południowo-zachodnia to też duże zróżnicowanie plonów, ale na większości dobrych gleb uzyskiwane plony sięgają 11-14 ton z ha, ale zdarzają się również rekordowe plony z późniejszych odmian ponad 15 ton suchego ziarna z ha zbieranego przy wilg. 17-24 proc. – informuje Ireneusz Czarny.

Co wpłynęło w tym sezonie na wydajność? - Jedną z ważniejszych decyzji rolnika w tym sezonie jaka miała zdecydowany wpływ na jego plon to termin siewu. Im plantacja zasiana wcześniej tym wyższy plon i mniejsza wilgotność. Wcześnie siane plantacje tj. ok 15 kwietnia wyrzuciły wiechy ok. 20 czerwca i zawiązały ziarno tuż przed największymi upałami. Zdaję sobie sprawę, że wielu plantatorów, mając w pamięci rok ubiegły, trudno było zachęcić do wczesnych siewów, ale to dowodzi jednemu: że nie można popadać w skrajności i sugerować się przebiegiem pogody w poprzednich latach – podsumował specjalista.