Kształtowanie się ceny za ziarno zbóż zależy od wielu czynników do których należy zaliczyć między innymi: prognozy i faktyczne zbiory w skali globalnej, relację pomiędzy podażą a popytem, kurs złotego wobec innych walut, wielkość zapasów, a także spekulacje rynkowe. Oczywiście w tym krótkim artykule nie odpowiemy Państwu kiedy będzie najlepszy moment na sprzedaż ziarna, o tym rolnik powinien zadecydować sam, ale postaramy się uświadomić kilka przesłanek krążących w obiegu w tym sezonie.

Większość rolników decyduje się ziarno przechowywać. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, bo zawsze w czasie trwania żniw i krótko po nich cena za ziarno jest niska, żeby nie powiedzieć że najniższa. Ziarno składują głównie ci, którzy mają dobrą bazę magazynową i ku temu możliwości. Ale i z innych powodów warto by było rozważyć dłuższe przechowywanie tegorocznego ziarna.

Po dobrym początku żniw, pogoda towarzysząca podczas zbiorów pszenicy w wielu regionach przestała żniwiarzom sprzyjać. Ulewne deszcze pogarszały jakość zbóż, „spychając” parametry ziarna do poziomu paszowego. Nie tylko Polska zmaga się tym problemem. Podobnie, a nawet gorzej jest w niektórych krajach jak np. we Francji. Wygląda na to, że ziarna konsumpcyjnego zarówno na rynku krajowym jak i unijnym będzie mniej.

Teoretycznie mogłoby to oznaczać, że dobra jakościowo pszenica będzie poszukiwana i tym samym będzie w cenie. Jednak jak wiadomo sytuacje na rynku zbóż modyfikowane są przez wiele czynników i to co wydawałoby się oczywiste nie zawsze się sprawdza w praktyce. Przyjmijmy jednak, że popyt na ziarno konsumpcyjne będzie, więc jeśli mamy możliwość w dobrych warunkach magazynować swoje płody warto jednak wstrzymać się z ich sprzedażą przynajmniej kilka miesięcy, obserwując bacznie sytuację na rynku.

A kiedy sprzedać ziarno? Jeszcze kilka lat temu panował pogląd, że najlepsza cena kształtuje się w miesiącach styczeń – marzec lub na miesiąc dwa przed żniwami. Kończą się wówczas zapasy, a na ziarno ze świeżych zbiorów trzeba jeszcze poczekać. Jak się okazuje (na przykładzie chociażby ostatnich dwóch sezonów) bywa z tym różnie i zależność ta nie zawsze jest potwierdzana. Na przykładzie ostatnich lat można nawet powiedzieć, że ci co jednak składowali tak długo ziarno, zbytnio na tym nie skorzystali.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda jeśli zebrane zboże mamy słabej jakości, porośnięte zbyt wilgotne i jego przechowywanie może okazać problematyczne. Należy pamiętać, że jeśli ziarno ma być dłużej przechowywane, jego wilgotność powinna być niższa niż 14 proc. Podczas deszczowych żniw niestety bywa, że parametry te są wyższe. Oznacza to, że ziarno przed składowaniem powinno być dosuszane.

Należałoby wówczas rozważyć czy w takim przypadku nie lepiej „pozbyć” się tych problemów i sprzedać takie zboże prosto z kombajnu. Odstrasza jednak trochę cena, która w połączeniu ze słabszymi niż w latach ubiegłych plonami jest daleka od idealnej. Obecnie za pszenicę (w zależności od regionu i parametrów zboża) można dostać od 550-650 za tonę.

Podejmując decyzję o przechowywaniu trzeba sobie także uświadomić, że magazynowanie ziarna też kosztuje. Przeładunek, praca własna z tym związana, przygotowanie i dezynfekcja pomieszczeń magazynowych - rzadko koszty te wliczamy do ogólnej kalkulacji. Poza tym składowanie wymaga od nas stałej kontroli jakości ziarna pod kątem występowania szkodników, gryzoni czy grzybów. W razie ich wystąpienia nie tylko traci ono na ilości ale i jakości, nie wspominając o konieczności wykonania chemicznej interwencji.