Co prawda wystąpiły w niektórych rejonach upraw pewne problemy – głównie w USA wysoki mróz przy niewystarczającej pokrywie śnieżnej i susza, które wpłyną na zmniejszenie zbiorów pszenicy ozimej w tym kraju – ale w wydaniu globalnym nie będzie to mieć aż tak dużego znaczenia. Światowe zbiory zbóż (bez ryżu) prognozowane są w sezonie 2014/15 w granicach 1937-1960 mln t (IGC, USDA), czyli nieznacznie niżej niż w minionym sezonie (1977-1987 mln t), ale będą i tak o 147-165 mln t wyższe niż w słabym sezonie 2012/13, w którym wielka susza w USA, Rosji i na Ukrainie znacznie zredukowała światowe zbiory pszenicy i kukurydzy.

To, co z jednej strony cieszy (obfite plony), z reguły oznacza niskie ceny za towar dla rolników po zbiorach. Tak było w ubiegłym roku i dużo wskazuje na to, że tak będzie w obecnym. Należy pamiętać, że rośnie znaczenie globalizacji rynku towarów rolnych i kształtowanie cen lokalnych przez główne ośrodki obrotu (giełda CBOT w Chicago i MATIF w Paryżu), a na nich coraz większy udział mają inwestorzy spekulacyjni, których działania często prowadzą do nadmiernego wzrostu lub spadku cen.

PSZENICA

Sezon 2013/14 był bardzo okazały pod względem globalnej produkcji pszenicy. Po raz pierwszy w historii zbiory przekroczyły 700 mln t (709 mln t wg IGC, 714 mln t wg USDA). Chociaż wcześniej światowa produkcja – w wyniku suszy – wyniosła zaledwie 655- 657 mln t (była o 40 mln t niższa w stosunku do sezonu 2011/12) i znacznie uszczupliła światowe zapasy tego ziarna (ze 197 mln t do 175 mln t na koniec 2012/13-USDA), to jednak nie uchroniło to przed znaczną przeceną pszenicy. Co więcej, wzrost światowego spożycia w mijającym sezonie do rekordowych 703 mln t nie pozwolił na odbudowanie wcześniejszych zapasów, które wzrosły jedynie do 186 mln t. Perspektywa rekordowych zbiorów, prognozowana już od wczesnej wiosny ub.r. spychała ceny na coraz niższe poziomy. Od końca sierpnia 2012 r. do końca sierpnia 2013 r. cena pszenicy w najbliższych kontraktach terminowych spadła na giełdzie w Paryżu z 263,75 euro/t (1 103 zł/t, wg średniego kursu euro/zł NBP) do 187,25 euro/t (799 zł/t), czyli aż 29 proc., a na giełdzie w Chicago odpowiednio z 320 dol./t (1 066 zł/t) do 236 dol./t (761 zł/t) – o 26 proc. Największe spadki cen występowały w okresie wiosenno-letnim, gdy coraz bardziej prawdopodobne stawały się prognozy rekordowych zbiorów.

Sezon 2014/15 zapowiada się tylko nieznacznie gorzej pod względem światowej produkcji pszenicy. Według USDA i IGC zbiory mogą być o 12-15 mln t niższe w stosunku do ubiegłorocznych (odpowiednio 702 mln t i 694 mln t), a zapasy końcowe pozostaną na zbliżonym poziomie (187-189 mln t). Zmiany w strukturze globalnej produkcji rozkładają się niekorzystnie dla perspektyw wysokości cen. Wspomniana mroźna zima przy niewystarczającej pokrywie śnieżnej w niektórych rejonach upraw pszenicy w USA oraz wiosenny niedostatek wody uszczuplą zbiory w tym kraju w stosunku do ub.r. o 5 mln t do 53 mln t. W Kanadzie po rekordowym ub.r. (37,5 mln t), w tym zbiory mają być aż o 9 mln t niższe. Natomiast w Europie zapowiada się produkcja na poziomie wyższym od ubiegłorocznej. Według prognoz USDA w UE-28 zbiory wzrosną o 3 mln t do 146 mln t, w Rosji o 1 mln t do 53 mln t, na Ukrainie produkcja ma być niższa o 2 mln t i wyniesie 20 mln t. Wymienione kraje z UE i Australia (prognozy produkcji o 1,5 mln t niższe – 25,5 mln t) są potentatami w światowym eksporcie pszenicy. W sezonie 2013/14 utrzymywały się korzystniejsze relacje cenowe dla pszenicy europejskiej, co wyrażone było znacznie wyższą ceną notowań na giełdzie w Paryżu w stosunku do cen na CBOT. Opisana wyżej zmiana w strukturze produkcji u głównych światowych eksporterów może w sezonie 2014/15 pogorszyć te relacje na niekorzyść pszenicy europejskiej. W tym sezonie (2014/15) Unia prawdopodobnie pierwszy raz w historii wyprzedzi USA i stanie się liderem światowego eksportu pszenicy.

Do żniw jest jeszcze trochę czasu, ale z każdym dniem maleje ryzyko wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych, które mogłyby znacznie ograniczyć światowe plony pszenicy. Jeszcze w lutym-kwietniu ceny pszenicy w Paryżu i Chicago dynamicznie rosły, ale głównie za sprawą konfliktu pomiędzy Rosją i Ukrainą. Od pierwszej dekady maja trwa praktycznie nieustanna wyprzedaż kontraktów na pszenicę. Na 27 ostatnich sesji giełdowych (do 13 czerwca) aż 23 były spadkowe na CBOT i 20 na MATIF. Od lokalnych szczytów notowań pszenica w Chicago potaniała już o 20 proc. (od 7 maja), a w Paryżu o 15 proc. (od 15 kwietnia). W stosunku do notowań z końca sierpnia 2013 r. pszenica (kontrakt listopadowy – obejmujący nowe zbiory) na giełdzie MATIF jest na podobnym poziomie, natomiast na CBOT jest wyceniana o 9 proc. niżej w kontrakcie obejmującym stare zbiory i 4 proc. niżej w kontrakcie g r u d n i o w y m o b e j m u j ą c y m nowe zbiory.

Z analizy technicznej wykresów miesięcznych wynika, że od ukształtowania szczytów notowań – w Chicago wrzesień 2012 r., w Paryżu listopad 2012 r. – na rynku dominuje długoterminowy trend spadkowy. Aktualna cena na Matif jest na poziomie dołka notowań z końca sierpnia 2013 r. i bardzo blisko minimum cenowego z listopada 2011 r. (180 euro/t). Te dwa poziomy (ok. 180-190 euro/t) stanowią w tej chwili mocne wsparcie, które może powstrzymać dalsze spadki cen (wykres 1.). Jednak przełamanie wspomnianego poziomu otworzy drogę (z punktu widzenia analizy technicznej wykresów) do dalszej obniżki nawet do 120 euro/t – co dzisiaj trudno sobie wyobrazić, ale należy pamiętać, że nie tak dawno w latach 2009-2010 takie ceny właśnie występowały. Analogiczny poziom wsparcia z 2011 r. na amerykańskiej pszenicy został już przełamany w styczniu br. (wykres 2.). Po lutowo-kwietniowej korekcie ceny ponownie wróciły do trendu spadkowego i mogą spaść nawet w okolice 165 dol./t (dołki notowań z 2009-2010 r.). Tak mocne spadki nie muszą nastąpić od razu – w ciągu najbliższych tygodni czy miesięcy, ale można sobie wyobrazić, że trzeci z kolei, czyli przyszły 2015/16 sezon obfitych plonów może dokonać takiego scenariusza cenowego w przyszłym roku.

Na naszym rynku sytuacja cenowa również nie zapowiada się najlepiej. Historycznie osiągane ceny na rynku fizycznym w Polsce są z reguły niższe do 100 zł/t od tych osiąganych na giełdzie w Paryżu. Jeżeli sprawdzą się prognozy USDA dla naszego kraju, to produkcja pszenicy w sezonie 2014/15 będzie wyższa 0,1 mln t w stosunku do mijającego i wyniesie 9,6 mln t. A to oznacza (biorąc pod uwagę sytuację światową), że raczej w żniwa ceny płacone rolnikom będą niższe od ubiegłorocznych.

RZEPAK

W przeciwieństwie do zbóż, zanosi się na to, że w sezonie 2014/15 zostanie pobity rekord z sezonu mijającego globalnej produkcji oleistych, która według USDA osiągnie poziom aż 516 mln t i będzie wyższa o 13 mln t od osiągniętego w 2013/14 i aż 42 mln t niż w sezonie 2012/13. Największy udział w zbiorach oleistych będzie mieć niezmiennie soja, której zostanie zebrane na świecie po raz pierwszy 300 mln t.

Zapowiadają się nieco gorsze światowe zbiory rzepaku. Według USDA wyniosą one w sezonie 2014/15 69 mln t (wobec 71 mln t w 2013/14). Będzie to jednak drugi sezon z rzędu wysokiej światowej produkcji rzepaku (w 2012/13 – 63 mln t). Mniejsza produkcja będzie zasługą Kanady, której zbiory będą niższe od rekordowych w mijającym sezonie o 2,6 mln t i wyniosą 15,4 mln t. O 0,35 mln t mniej ma być rzepaku na Ukrainie (2 mln t), natomiast w Rosji o 0,11 mln t więcej (1,5 mln t). W Unii Europejskiej natomiast produkcja wg USDA wzrośnie o 0,84 mln t do 22 mln t, w tym w Polsce spadnie z 2,8 mln t do 2,63 mln t.

Jak można zauważyć, chociaż na świecie ma być mniej rzepaku, to w Europie – podobnie jak pszenicy – więcej. To też nie wróży zbyt dobrze, jeżeli chodzi o jego cenę. W zasadzie od wiosny, gdy stało się jasne, że zima nie wyrządziła większych szkód w plantacjach, cena rzepaku na MATIF spada. Ostatnio notowania zbliżyły się do dołka z końca lipca 2013 r. (342 euro/t) i lekko wzrosły. Jest to ważne wsparcie z punktu widzenia analizy technicznej (wykres 3.). Jego przełamanie otworzy drogę do dalszej przeceny do ok. 320 i ok. 260 euro/t, czyli poziomów cen z 2009/2010 r. Od swoich historycznych szczytów notowań z lat 2008, 2011 i 2012, kiedy to na krótko cena przekraczała 500 euro/t, dzisiaj jest niższa o ok. 1/3. Czy wspomniany poziom wsparcia wytrzyma presję sprzedających? Wydaje się, że szanse są małe. Po dwóch chudych sezonach 2011/12 i 2012/13 w pierwszym sezonie (2013/2014) wysokiej produkcji cena spadła do poziomu, który mamy dzisiaj, ale spadki wówczas trwały do końca lipca, czyli do czasu, gdy było już praktycznie wszystko jasne odnośnie do plonów. Od połowy czerwca 2013 do końca lipca rzepak potaniał aż o 18 proc. (z 417 euro/t do 342 euro/t). Czyli w momencie pisania tekstu (połowa czerwca) im bliżej żniw, tym presja na spadek cen będzie większa i jeżeli nie wystąpi jakiś kataklizm w pogodzie, to prawdopodobieństwo dalszej obniżki ceny rośnie.

Ceny rzepaku w Polsce, chociaż nie kopiują dokładnie tendencji na giełdzie MATIF, to jednak zachowują pewne relacje, które ograniczają nadmierne odchylenie notowań w jedną bądź drugą stronę. Warto przypomnieć sytuację z ub.r., gdy podczas żniw cena oferowana w skupach w Polsce spadła nawet do 1 100 zł/t, ale dość szybko odbiła w okolice 1 400 zł/t. Wynikało to z panującego silnego trendu spadkowego na MATIF w tym czasie (o czym pisałem wyżej). Firmy skupujące surowiec wykorzystywały panującą sytuację na giełdzie w Paryżu i oferowały ceny dużo niższe – w apogeum nawet o 400 zł/t w stosunku do notowań na MATIF, przewidując pewnie dalszy spadek cen. W sierpniu notowania rzepaku w Paryżu wzrosły o prawie 50 euro/t, co skutkowało też wzrostem cen w Polsce i zmniejszeniem się różnicy cen pomiędzy rynkami.

Dlatego warto, szczególnie w okresie żniw, bacznie obserwować sytuację na światowych giełdach nie tylko rzepaku, ale i zbóż. Może to pomóc w optymalizacji terminu sprzedaży i uzyskania jak najkorzystniejszej ceny za wyprodukowany surowiec. Warto jeszcze wspomnieć o pewnej obserwacji z rynku. Skupujący chętniej i szybciej obniżają ceny w skupie jeżeli na światowych giełdach cena spada. Natomiast dużo wolniej i oporniej podnoszą ceny, gdy na światowych giełdach cena rośnie. Warto więc to uwzględnić przy podejmowaniu decyzji o terminie sprzedaży rzepaku i zbóż. Do śledzenia notowań surowców rolnych na światowych giełdach zapraszamy na portal www.farmer.pl