• Rozjaśnienia, pożółknięcia roślin tworzą wyraźne place na plantacji zbóż.
  • Przyczyn tego stanu rzeczy może być wiele, prezentujemy kilka prawdopodobnych tegorocznych scenariuszy.

Różne fora internetowe zalewane są zdjęciami zbóż, na których widać pożółkłe liście roślin. Co ważne dotyczy to nie tylko zbóż ozimych, przejaśnienia, strefy gorszego rozwoju widać także na niektórych plantacjach ze zbożami jarymi. Pytacie często co może być tego przyczyną.

Zestresowane rośliny po chłodach i ochronie

Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Zawsze zastanawiając się nad takimi objawami należy przestudiować historię pola oraz możliwości. W tym sezonie najbardziej prawdopodobne są scenariusze dwa – reakcja na stres termiczny i związany z tym problem z pobieraniem składników pokarmowych oraz efektywnym ich wykorzystaniem jak również często spotykane w tym sezonie uszkodzenia roślin po zastosowanych w mało optymalnych warunkach zabiegach ochrony roślin.

Pożókłe końcówki blaszek liściowych to często rekacja roślin na splot niekorzystnych warunków pogodowych w okresie wykonywanych zabiegów ochronnych Fot. A. Kobus
Pożókłe końcówki blaszek liściowych to często rekacja roślin na splot niekorzystnych warunków pogodowych w okresie wykonywanych zabiegów ochronnych Fot. A. Kobus

Żółte place

Z naszych obserwacji wynika, że żółte place w zbożach pojawiają najczęściej na glebach z wadliwą strukturą, tendencją do tworzenia zastoisk wody i o niedoskonałym pH. Dlaczego jednak tak nagminnie widoczne są one w tym roku? Należy to wiązać ze specyficznymi warunkami pogodowymi. Już na jesieni sygnalizowaliśmy o tym, że zboża nie wykształcają dorodnego systemu korzeniowego, a ulewy w tym okresie doprowadzały do tworzenia okresowych zastoisk wody czy generalnie do niedoborów tlenu w glebie. Mogły także powodować częściowe wypłukanie niektórych ważnych składników pokarmowych, o których nie zawsze pamiętamy w wiosennej agrotechnice zbóż. Mamy tu na myśli przykładowo magnez oraz siarkę. Rośliny także wolno reagowały na nawożenie azotowe (czasem spóźnione) więc część plantacji odczuła także fakt słabej dostępności azotu.

Jeżeli z kolei na zastanowimy się nad okresem dotychczasowej wiosny, gdzie stresem także dla zbóż był chłodny kwiecień uniemożliwiający sprawne pobranie składników pokarmowych i regenerację systemu korzeniowego to mamy pierwszą odpowiedź czemu zboża nie zawsze są w dobrej kondycji. Najgorzej jest tam gdzie pH odbiega od wartości optymalnej. Kwaśny odczyn działa ograniczającą na rozwój korzeni włośnikowych. Tam rośliny mają największy problem z pobieraniem najważniejszych makroelementów.

Przebarwienia liści zbóż

Pożókłe albo fioletowe końcówki

Problemem są także pożółkłe liście zbóż. Tu także należy się wnikliwie przyjrzeć co może być tego przyczyną. W zależności od plantacji przyczyn może być wiele, lecz najbardziej prawdopodobne w tym roku można wskazać dwie. Jeśli końcówki liści są pożółkłe to często jest to reakcją roślin na chłody w tym przymrozki w powiązaniu z wykonywaną w tym okresie ochroną roślin. Wielu rolników w tym roku postawiło na wiosenne odchwaszczanie, które wykonywali w bliskim okresie od zabiegów fungicydowych oraz regulujących pokrój. Jeśli jeszcze w te krótkie okna pogodowe próbowano także do tworzonych mieszanin włączyć nawożenie dolistne to często był to już za duży stres dla roślin. Zareagowały one fizjologicznie najczęściej poprzez przebarwienia blaszek liściowych. Fioletowe końcówki liści zbóż to z kolei naturalna reakcja roślin na okresowe chłody. 

Osobną kwestią łatwą do zaobserwowania są uszkodzenia herbicydowe. Pożółknięcia roślin na krawędzi styku dwóch upraw to efekt znoszenia cieszy opryskowej. Widoczne to w przypadku przedwschodowego odchwaszczania grochu np. chlomazonem przy sąsiadującej uprawie zbóż.

Pożókłe stare liście

Na części plantacji spotyka się także pożókłe stare liście. Tu należało by się zastanowić nad stanem fitosanitarnym, które notowane było wczesną wiosną. Lokalnie obserwowane były infekcje pleśnią śniegową, pałczenicą, mączniakiem prawdziwym zbóż i traw, fuzaryjną zgorzelą podstawy źdźbła i korzeni. Osłabione rośliny w tym zainfekowane liście w obliczu stresu termicznego żółkną a następnie obumierają. Łatwo także porażane są przez grzyby saprotroficzne, które w obliczu podwyższonej wilgoci swobodnie się rozwijają. Tak samo się dzieje w przypadku silnych niedoborów. Takie chlorotyczne tkanki, również roślina z czasem odrzuca.

Osłabione rośliny chorobami i niedoborami w obliczu stresu termicznego nie mają szans na dobrą regenerację, Fot. A. Kobus
Osłabione rośliny chorobami i niedoborami w obliczu stresu termicznego nie mają szans na dobrą regenerację, Fot. A. Kobus

Nie można także wykluczyć innych przyczyn jak chorób wirusowych w tym żółtą karłowatością jęczmienia. Jednak bez badań laboratoryjnych trudno  postawić taką diagnozę. Jeśli jednak jesienią notowano masowe naloty mszyc oraz skoczków, takie następstwo zdarzeń jest również mocno prawdopodobne. Nie doszukiwalibyśmy się jednak na tym etapie przyczyn ze strony szkodników.

Podsumowując wraz z ociepleniem jest szansa, że kondycja roślin zbóż się poprawi, zwłaszcza że wilgoci w glebie jest jeszcze dość. 

A jak prezentują się Wasze plantacje. Co Waszym zdaniem jest przyczyną takiego stanu rzeczy?