Źródłem infekcji są resztki pożniwne, obumarłe chwasty, jak również przechowywane nasiona zbóż, na których grzyby ją wywołujące (Septoria nodorum i Leptosphaeria nodorum) także zimują. W okresie wegetacji rozprzestrzeniają się one przez zarodniki, które zakażają przede wszystkim pszenicę ozimą i jarą, pszenżyto (głównie ozime), ale zdarza się, że również jęczmień jary.

Zarodniki przenoszone są z kroplami deszczu oraz przez wzajemne ocieranie się roślin. Dlatego też zbyt gęsty siew sprzyja rozprzestrzenianiu się choroby w łanie. Czynnikiem warunkującym wystąpienie infekcji jest duża wilgotność powietrza. Porażeniu roślin sprzyjają temperatury od 22 do 24oC. Okres inkubacji choroby przy 15oC wynosi od 7 do 14 dni, ale do wywołania infekcji wystarczą tylko 3 godziny wysokiej wilgotności, co sprawia, że porażenie nią pszenicy ma charakter powszechny, choć w różnym nasileniu. W efekcie wystąpienia choroby następuje obniżenie dorodności ziarna i ogólnej masy plonu. W lata wilgotne i ciepłe, przy silnym porażeniu obniża ona plon pszenicy nawet o 60 proc.

JAK ROZPOZNAĆ

W efekcie infekcji na liściach pojawiają się plamy, które mają początkowo żółtozieloną barwę, a następnie brązowieją i przybierają kształt zbliżony do soczewkowatego. Często otacza je chlorotyczna obwódka. Starsze plamy są jasnobrązowe, zlewają się ze sobą, obejmując znaczną powierzchnię liści. Na powierzchni plam mogą pojawiać się rozrzucone nieregularnie, słabo widoczne piknidia. Wcześnie i silnie porażone liście zamierają. Objawem pojawienia się choroby na kłosach są brązowe plamy na plewkach.

Ze względu na długi okres inkubacji, czyli rozwoju bezobjawowego, septorioza plew jest chorobą podstępną. Grzyba nie widzimy, a tymczasem rozbudowuje on niedostrzegalnie swoją grzybnię w tkankach wewnętrznych liści. Dopiero ukazujące się z opóźnieniem 10-12 dni nekrozy wskazują na porażenie przez grzyb.

W przypadku takiego rozwoju patogenu najlepsze rezultaty jego zwalczania osiąga się, wykonując zabieg w momencie, gdy grzyb już zaatakował liść, a jeszcze brakuje objawów chorobowych. Tylko jak się o tym dowiedzieć? Rozwiązania są dwa. Korzystamy z systemu wspomagania decyzji oferowanego przez firmy fitofarmaceutyczne lub samodzielnie "testujemy" liście. Proponowana metoda jest mniej precyzyjna od wykorzystywanych przez firmy produkujące środki ochrony roślin, ale można ją wykonać bez większych nakładów. Należy pobrać z pola kilkadziesiąt liści flagowych i włożyć je do papierowej torebki, którą umieszczamy w woreczku foliowym z kilkoma otworami na powietrze. Po 5-6 dniach sprawdzamy, czy pojawiły się na nich chlorotyczne lub nekrotyczne plamy. W przypadku stwierdzenia ich bezzwłocznie wykonujemy zabieg. Jeśli nic nie zauważymy, ponawiamy opisane czynności.

JAK PRZECIWDZIAŁAĆ

Zapobieganie chorobie polega na:

dokładnym przyorywaniu resztek pożniwnych oraz niszczeniu samosiewów;

stosowaniu płodozmianu - ograniczenie nadmiernego udziału zbóż;

przestrzeganiu prawidłowej agrotechniki - stosowanie optymalnej ilości wysiewu w zależności od typu odmiany, warunków siedliskowych i terminu siewu;

uprawianiu odmian o podwyższonej odporności, wcześnie dojrzewających i o niezbyt krótkiej słomie;

stosowaniu kwalifikowanego, zdrowego materiału siewnego;

przy korzystaniu z własnego materiału siewnego zaprawianiu go fungicydami o działaniu wgłębnym i systemicznym - eliminacja źródeł infekcji;

obserwacji wystąpienia objawów choroby na liściach już od BBCH 37.

Obok ograniczania czynników sprzyjających rozwojowi choroby metodą agrotechniczną i hodowlaną konieczne jest chemiczne zwalczanie. Oprysk przy użyciu fungicydów trzeba wykonać w momencie pojawienia się pierwszych objawów na kłosach. Natomiast w wypadku rozwoju infekcji na liściach, po przekroczeniu podanych wartości progu ekonomicznej szkodliwości:

w fazie strzelania w źdźbło - 20 proc. porażonej powierzchni liścia podflagowego lub 1 proc. liści z owocnikami;

w fazie początku kłoszenia - 10 proc. porażonej powierzchni liścia podflagowego lub 1 proc. liści z owocnikami;

w fazie pełni kłoszenia - 1 proc. porażonej powierzchni liścia flagowego.

Artykuł pochodzi z numeru 5/2015 Farmera.pl