W integrowanej ochronie roślin, monitoring stanowi klucz do wykonanych później działań. Tym większe będzie jego znaczenie, w kontekście zmniejszającej się ilości środków ochrony roślin, a także przy postępujących zmianach klimatu. Zagadnienia te, zostały poruszone na konferencji organizowanej przez Instytut Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu, która odbyła się 8 Listopada 2022. Głównym prelegentem wydarzenia, był prof. IOR-PIB, dr hab. Paweł Bereś.

Zmiany klimatu będą postępować

Z punktu widzenia działalności człowieka, za ocieplanie klimatu odpowiada przede wszystkim działalność przemysłowa, a rolnictwo jest jednym z emitentów niektórych gazów cieplarnianych. Według danych Komisji Europejskiej, średnia temperatura na Ziemi, jest obecnie wyższa o 0,85°C, niż pod koniec XIX w., a jej wzrost o 2°C, tylko nasili ryzyko zmian w środowisku.

Podczas prezentacji, dr hab. Paweł Bereś wskazywał, że notowany wzrost temperatury, nie będzie zjawiskiem korzystnym dla rolnictwa. Jednym z przykładów, pewnej nieprawidłowości zachodzącej w przyrodzie, są jak mówił, chwasty kukurydzy w uprawach.

Dotąd niespotykany problem, o którym informują mnie rolnicy, jest przezimowanie kukurydzy, która w kolejnym roku stanowi chwast w uprawie. Kukurydza jest gatunkiem tropikalnym, ciepłolubnym, a to zjawisko, pokazuje właśnie jak zmieniły się zimy w Polsce. Co będzie jeśli staną się one jeszcze bardziej łagodne? Gatunki inwazyjne, które stopuje do tej pory mróz, pojawią się i w naszym kraju – komentował dr hab. Bereś.

Co również zaznaczał dr hab. Paweł Bereś, to możliwe scenariusze zmian klimatycznych w kraju. Przede wszystkim spodziewane są mokre zimy i przedwiośnia, wzrost temperatury ogólnej kraju o 2-4°C , a także między innymi gorące i suche lato oraz wiosna.

Konsekwencje zmian klimatycznych dla rolnictwa

Wobec zmian klimatu, nieuchronnie wpłynie to również na rolnictwo. Czekają nas jednak konsekwencje zarówno pozytywne, jak i te o przeciwnym znaczeniu.

Według dr Beresia przede wszystkim wydłuży się okres wegetacji (o 10-15 dni), przyspieszeniu ulegną wiosenne prace polowe, a także dojrzewanie upraw. W związku z ociepleniem, wzrośnie też znaczenie upraw ciepłolubnych. Jakie czekają nas konsekwencje ujemne?

Negatywna strona zmian klimatycznych to głównie zjawisko stresu suszy, niestabilność plonów, degradacja gleby, zmniejszenie uprawy roślin stref chłodniejszych, jak ziemniak. Jednak, co będzie stwarzało istotne ryzyko, to wzrost nasilenia aktywności znanych już szkodników, czy sprawców chorób oraz pojawienie się nowych gatunków chwastów i szkodników.

Autor: P. Bereś, wyłączne użycie na potrzebę artykułu
Autor: P. Bereś, wyłączne użycie na potrzebę artykułu

Wyzwania dla ochrony roślin

Gdy wzrośnie temperatura, po pierwsze możemy się spodziewać pojawu gatunków popularnych w krajach klimatu ciepłego oraz zwiększenia występowania, czy też liczby pokoleń – już obecnych agrofagów. Takie przykłady, jak podkreślał dr Bereś, dzieją się już w kraju.

-Omacnica prosowianka zwykle nalatywała uprawy kukurydzy, mniej więcej w połowie czerwca. Trzy lata temu, co nigdy wcześniej się nie zdarzało, już końcem maja motyle wyleciały na plantacje. Ciepła wiosna przyspieszyła rekordowo wcześnie występowanie szkodnika. Podobnie jest ze stonką kukurydzianą, co obrazuje jak wzrost temperatury może wpływać na biologię szkodnika. – mówił

Autor: P. Bereś, wyłączne użycie na potrzebę artykułu
Autor: P. Bereś, wyłączne użycie na potrzebę artykułu

Jak dodawał, wyzwaniem staje się tez szybka migracja szkodników oraz co jest powszechne tej jesieni, wydłuża się okres ich nalotów na uprawy. W związku z szerokimi wyzwaniami i znikającymi preparatami, prof. IOR-PIB, zaznaczył, że wyzwaniem pozostanie ochrona.

-Wchodzi Zielony Ład, coraz więcej znika substancji czynnych. Jednak jeśli pozbędziemy się, wszystkich metod szybkiego zwalczania gatunków szkodliwych, co zrobimy gdy na kontynent Europejski trafią gatunki wysoce inwazyjne? Rozumiem ograniczanie substancji i rozwój innych metod nie chemicznych, ale powinniśmy pozostawić coś, na wypadek pojawu gatunków groźnych – tłumaczył dr Bereś.

Jakie powinny nastąpić zmiany?

Przede wszystkim strategia ochrony roślin - powinna zostać napisana od nowa.

Musimy ją dostosować do zmieniających się realiów. Biologię, którą znamy z książek, będziemy musieli aktualizować, ponieważ wiele z nich nie odnosi się już do tego, co dzieje się na zewnątrz - wyjaśniał dr hab. Paweł Bereś.

O czym wspominał w swojej prezentacji, modyfikacji ulegnie obecna struktura upraw, oraz co istotne stosowanie pestycydów. Zmiany w skuteczności ich stosowania, wymuszą opracowanie nowych programów ochrony roślin. Dużą nadzieję pokłada się również w hodowli roślin, w tym głównie odmian odpornych na suszę i ciepłolubnych.