Święto hodowców, czy żałoba po polskiej hodowli? Takie pytanie można by zadać po pierwszym dniu Narodowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu.

Obok tematu radykalnego zmniejszenia dotacji na postęp biologiczny nie da się przejść obojętnie. Wyraz temu dała cicha akcja protestacyjna przeprowadzona przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka – największej organizacji zrzeszającej i reprezentującej hodowców bydła mlecznego. PFHBiPM na rozwieszonych transparentach i plakatach wyraziła stanowczy sprzeciw planowanym zmianom finansowania polskiej hodowli, określając je „Aborcją polskiej hodowli”.

Okazało się jednak, że niewygodne hasła spotkały się z ostrą cenzurą, gdyż po krótkim czasie ochroniarze zerwali transparenty zawieszone przy ringu na którym dokonywano oceny bydła mlecznego.

Do tematu zmniejszonych dotacji na postęp hodowlany w produkcji zwierzęcej dochodzi jeszcze kwestia uwolnienia rynku usług zootechnicznych. Czy wydarzenia te są zapowiedzą początku końca polskiej hodowli, a jeśli nie, to na ile pozostanie ona polska?

O sprawie obcięcia dotacji pisaliśmy już na portalu farmer.pl:

>>>> Na „postęp biologiczny w produkcji zwierzęcej” ponad połowę mniej pieniędzy

>>>> Ucięcie dotacji na postęp biologiczny to likwidacja polskiej hodowli

Do tego tematu z pewnością będziemy jeszcze powracać.