PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Alternatywne metody walki z mastitis

Już od 28 stycznia 2022 r. wymogi Zielonego Ładu wprowadzą poważne ograniczenia w stosowaniu antybiotyków w hodowli zwierząt. Jak więc przygotować się na nową rzeczywistość w zwalczaniu mastitis w stadzie?



O zmianach w leczeniu, a zwłaszcza o ograniczeniach w stosowaniu antybiotyków, mówiło się już od dawna. Przez kilka minionych lat działo się w tej materii niewiele, bo niemal nikt nie chciał widzieć problemu, a tym bardziej się tym problemem zajmować. Teraz o terminie i ograniczeniach wiadomo znacznie więcej, ale wciąż niewystarczająco dużo. To, co jest już pewne, wzbudza mocny niepokój – zmienia sposób patrzenia na hodowlę i radzenia sobie z problemami występującymi w stadach krów mlecznych. Dotyczy to rolników, ale i lekarzy weterynarii.

W tym artykule skupimy się na jednej z najczęściej występujących chorób bydła mlecznego, a mianowicie mastitis, czyli inaczej zapaleniu gruczołu mlekowego. Schorzenie to występuje tak często, że zwie się je czasem „chorobą zawodową” krów. Choroba ta jest powszechnie leczona za pomocą antybiotyków. Stosowanie dowymieniowych tub antybiotykowych jest tak popularne, że wielu dostawców, ale nie tylko, bo dotyczy to niestety także naszej grupy zawodowej, nie wyobraża sobie, że wkrótce nie będzie można stosować tych tub tak łatwo, jak do tej pory. Wiele antybiotyków w ogóle wypadnie z „otwartego” lecznictwa. Czy jesteśmy bezradni wobec nadchodzących zmian? Niekoniecznie. Nadal mamy możliwości zwalczania mastitis i obniżania ilości komórek somatycznych w mleku. Na pewno trzeba będzie zmienić swój sposób myślenia o stadzie. Postawić na profilaktykę i diagnostykę, a nie na „gaszenie pożaru”, jeśli nadal hodowla ma być dla producentów i wszystkich pomagających w produkcji opłacalna. To, o czym będę pisał dalej, jest subiektywnym podejściem do problemu opartym na własnej praktyce weterynaryjnej i wieloletniej współpracy z jedną z mleczarni, gdzie jednym z moich zadań była walka z mastitis.

Jak to wyglądało do tej pory? Po otrzymaniu wiadomości z mleczarni o przekroczeniu komórek somatycznych w mleku lub po przejrzeniu tabulogramów i znalezieniu krów psujących jakość, krowy poddawane były terapii antybiotykowej ulubionymi tubostrzykawkami, najczęściej bez posiewów czy dociekania, dlaczego w ogóle zachorowały. Niestety takie podejście do leczenia zostanie już wkrótce mocno ograniczone. Jaki sposób postępowania należy przyjąć już teraz, żeby nie mieć problemów w przyszłości? Pierwszym krokiem jest lepsze poznanie swojego stada i przyczyn wzrostu komórek somatycznych. Przyczyny te tylko zasygnalizuję, bo każda z nich wymagałaby dłuższego omówienia.

Na jakość mleka i liczbę komórek somatycznych mogą wpływać: higiena doju, warunki środowiskowe, dobrostan, temperatura ze szczególnym uwzględnieniem stresu cieplnego; jakość paszy, mikotoksyny, choroby metaboliczne, kulawizny oraz rodzaje patogenów występujących w stadzie. Powodzenie w naprawieniu pierwszych z wymienionych przyczyn jest zależne od rolnika bądź doradcy żywieniowego, może z wyjątkiem kulawizn czy chorób metabolicznych, gdzie w przypadkach klinicznych będzie potrzebny lekarz weterynarii. Ja skupię się na tych, na które bezpośredni wpływ będzie miał właśnie lekarz weterynarii.

Diagnostyka laboratoryjna

Kiedy pojawia się zawiadomienie z mleczarni lub gdy podczas przeglądania danych z tabulogramów zauważamy, że niektóre krowy podnoszą „somatykę”, musimy odpowiednio zareagować. Podstawą jest niedziałanie po omacku. Musimy wiedzieć, z jakimi drobnoustrojami mamy do czynienia, bo od tego zależeć będzie dalsze postępowanie. Inaczej zwalczamy paciorkowce, inaczej gronkowca złocistego, a jeszcze inaczej bakterie z grupy coli. Wielu rolników zleca robienie posiewów dopiero wtedy, kiedy krowy nie poddają się terapii. A szkoda, bo zrobienie posiewu i odpowiednia interpretacja wyników dają większą szansę na właściwy dobór antybiotyku, a także na właściwą profilaktykę.

Wiarygodność posiewu jest tym wyższa, im czyściej pobrana jest próba i im szybciej trafi do laboratorium. Najlepiej, żeby placówka ta miała akredytację i specjalizowała się w posiewach z mleka. Od niedawna można już w Polsce wykonać badanie PCR mleka zbiorczego i dostać wynik, który pokaże nam, jakie drobnoustroje są odpowiedzialne za zapalenia wymienia w całej oborze bez podziału na pojedyncze krowy. Daje to obraz kompleksowej sytuacji epidemiologicznej. Będzie to potrzebne do drugiego kroku, którym jest wybranie szczepionki i ustalenie harmonogramu szczepień. Tradycyjne posiewy, jeśli zrobimy ich odpowiednio dużo, także dadzą wiedzę odnośnie przyszłych szczepień, badanie PCR mleka zbiorczego ma jednak dodatkowy atut. W łatwy i stosunkowo tani sposób możemy potwierdzić występowanie najbardziej problematycznych i niepoddających się leczeniu patogenów, takich jak mikoplazmy czy glony, ale także gronkowiec złocisty. Uzyskanie tego przy pomocy tradycyjnych posiewów jest trudne, a w niektórych przypadkach niemożliwe.

Diagnostyka i szczepienia to najbardziej prawdopodobny kierunek zmian w weterynarii, a co za tym idzie – w prowadzeniu gospodarstw w przyszłości. Niestety, nie można tego już powiedzieć o leczeniu antybiotykami, bo jeśli użycie ich zostanie dozwolone, to tylko tych podstawowych. Leczenie tym bardziej musi być podparte badaniami i celowane. Wyzwaniem na pewno będą ostre zapalenia wymienia, bo rolnicy wymagają od lekarza natychmiastowej reakcji. Za zapalenia takie odpowiadają najczęściej bakterie z grupy coli i Streptococcus uberis. Wiedza, z którym z tych patogenów mamy jako lekarze do czynienia, pozwala podjąć właściwą terapię i choć producentom mleka wydaje się to jeszcze trudne do uzmysłowienia, również bez udziału antybiotyków. Dotyczy to głównie bakterii z grupy coli. Tym, czego do tej pory brakuje, jest bardzo szybka diagnostyka, która pozwoliłaby niemal natychmiast wprowadzić odpowiednie leczenie ostrej postaci mastitis.

Profilaktyka oparta na szczepieniu

Kiedy nie można leczyć, trzeba zapobiegać. Zapobieganie, oprócz likwidacji wymienionych wyżej głównych przyczyn mastitis, to powszechne wprowadzanie szczepień. Niestety, nie ma jednej szczepionki na wszystkie choroby wymienia. Dlatego potrzebna jest diagnostyka. Wtedy lekarze weterynarii będą w stanie dobrać konkretną szczepionkę dla stada. Według zaleceń ulotkowych szczepimy krowy w okresie zasuszenia i powtarzamy szczepienia co 3-6 miesięcy. Producenci szczepionek komercyjnych zapewniają, że ich produkty nie tylko zmniejszają liczbę przypadków mastitis, ale także poprawiają wydajność o ok. 10 proc. Szczepionki nie mają karencji ani na mleko, ani na mięso, odpada zatem problem utylizacji mleka karencyjnego. Na niektórych terenach popularne było robienie autoszczepionek. Próbki mleka pobiera się wtedy z problematycznego stada i robi szczepionkę wyłącznie dla danego gospodarstwa. Wbrew pozorom autoszczepionki nie muszą i często nie są lepsze od szczepionek komercyjnych. Wszystko zależy od laboratorium wykonującego autoszczepionki, ich jakości i rodzaju drobnoustroju będącego problemem w stadzie.

Oprócz szczepionek na rynku dostępne są immunomodulatory odporności. Ich sposób podania i działanie są podobne do szczepionek, ale nie zawierają materiału genetycznego patogenów odpowiedzialnych za mastitis i nie uodparniają typowo na nie. Zaletą ich jest to, że działanie immunomodulatorów nie ogranicza się tylko do wymienia, ale działa na cały organizm zwierzęcia. Substancje w nich zawarte mogą więc zmniejszać na przykład liczbę przypadków i natężenie przebiegu zapaleń płuc u cieląt. Są one zarejestrowane jako leki, więc ich skuteczność musiała zostać udowodniona.

Nie tylko szczepienia

Szczepienie to niejedyna broń, która będzie dostępna w walce o poprawę zdrowotności wymion. Od dawna dostępne są leki i mieszanki paszowe zawierające witaminy i minerały oraz pierwiastki śladowe, których działanie wspomaga układ odpornościowy krów mlecznych podczas leczenia, ale także podczas stosowania profilaktycznego. Udowodniono, że witaminy A, E, C, B6, cynk, jod, selen, żelazo, ale również magnez są podstawą ochrony organizmu i stymulują go do walki z komórkami somatycznymi. Nie można nimi zastąpić leczenia całkowicie, choć uzupełnienie ich niedoboru może obniżyć ogólną liczbę komórek somatycznych i na pewno wspomóc ten proces poprzez skrócenie czasu trwania zapalenia wymienia i poprawienie skuteczności terapii. Inną formą podawania mieszanek paszowych, które mają w swoim składzie substancje stymulujące odporność, są bolusy. Mają one niewątpliwą przewagę nad paszami podawanymi krowie „pod nos”, gdyż mogą zawierać składniki, które normalnie krowy podczas pobierania paszy pomijałyby ze względu na ich nieatrakcyjny smak lub zapach. Przykładem takiego składnika może być czosnek. Jego działanie wirusobójcze i bakteriobójcze jest od wieków ogólnie znane i potwierdzone badaniami naukowymi.

Mieszanki paszowe z witaminami, żeby zobaczyć efekt ich działania, muszą być podawane przez dłuższy czas, a najlepiej stale. Przy lekkich stanach zapalnych, zwanych naukowo podklinicznymi, często stosowane są maści. Ogólnie możemy podzielić je na chłodzące i rozgrzewające. Te drugie proponowane są jako wybór w przypadku zapaleń. Mają wiele zalet, działają przeciwobrzękowo, przeciwbólowo i wspomagają miejscowo układ odpornościowy. Dodatkowo nie mają karencji na mleko. Często maść o optymalnym składzie może spowodować, że ilość komórek somatycznych zmniejszy się na tyle, iż mleko badane na TOK-u nie gęstnieje, co dla rolników jest wskazówką, iż nadaje się ono do sprzedaży w mleczarni. Nie znaczy to często niestety, że pozbyliśmy się całkowicie problemu. W wymieniu mogą nadal bytować drobnoustroje odpowiedzialne za stan zapalny. Na rynku od dawna dostępne są także mieszanki paszowe mające kształt przypominający dowymieniowe tuby antybiotykowe. Nie neguję ich skuteczności w przypadku podklinicznego mastitis, ale nie są to zarejestrowane leki. Należy zwrócić uwagę, że najczęściej nie mają wskazań do podawania ich do wnętrza wymienia, nie mogą mieć wypisanych w ulotce wskazań leczniczych. Podstawową różnicą między lekami a mieszankami paszowymi jest brak badań klinicznych udowadniających skuteczność. Nie ma też gwarancji niezmiennego składu i użycia komponentów o identycznej jakości między partiami. Najczęściej ten skład nie jest w ogóle podawany, a jeśli jest, to w szczątkowej formie. Istnieje duże ryzyko, że w przyszłości takich tub pojawi się najwięcej, a ich źródła będą niekoniecznie godne zaufania, żeby nie powiedzieć hochsztaplerskie. Tak jak wspomniałem wyżej, nie neguję tego, że mogą być skuteczne, bo na przykład propolis czy nanocząsteczki metali działają bakteriobójczo, wyciągi z niektórych ziół, np. jeżówki purpurowej, wpływają na odporność, ale podczas swojej praktyki dostawałem do testów tuby, których skuteczność była na poziomie placebo. Dlatego do bezkarencyjnych tub „leczących” zapalenia podchodziłbym z dużą ostrożnością, zwłaszcza że według istniejących przepisów legalnie nie będzie ich można wprowadzać do środka wymienia.

Najskuteczniejszym momentem na pozbywanie się zapaleń wymienia jest okres zasuszenia. Nie do końca wiadomo, jak będzie wyglądało leczenie w zasuszeniu w przyszłości. Na pewno nie będzie propagowane zasuszanie każdej krowy antybiotykami. O wiele bardziej pewna jest profilaktyka, czyli stosowanie tub zasuszeniowych zawierających zamiast antybiotyku substancje zamykające kanał strzykowy. Zapobiega to przedostawaniu się jakichkolwiek drobnoustrojów do wnętrza strzyku. Naturalną barierą chroniącą ten kanał był wytwarzany przez krowy czop keratynowy. Powstawał on zwykle w ciągu pierwszych dwóch tygodni zasuszenia. Niestety, nie każda krowa go wytwarzała, a według ostatnich badań odsetek krów, które są go pozbawione, dwukrotnie wzrósł. Zaleca się je zatem podawać każdej zasuszanej krowie. Skuteczność antybiotykowych tub zasuszeniowych była niepodważalna, ale na szczęście w przypadku zdrowych krów zarejestrowane jako leki tuby z pastą bizmutową, zamykające kanał strzykowy, sprawdzają się równie dobrze. Bez wątpienia jest to lepsze rozwiązanie od nietrwałych płynów do dippingu dla krów, które skończyły laktację. Pokrywająca strzyk cienka warstwa żelu jest niestety zbyt szybko mechanicznie zdzierana poprzez kontakt z podłożem i nie stanowi przez to wystarczającej ochrony przed zakażeniem.

Wspomnę jeszcze jednym zdaniem o higienie doju. Nie jest to coś, czym zwykle zajmują się lekarze weterynarii, ale na pewno możemy podpowiedzieć, jakie środki do dippingu są skuteczne i kiedy je stosować. Ma to podstawowe znaczenie w zwalczaniu niektórych drobnoustrojów.

Zatem gdy w niedalekiej przyszłości dojdzie do obostrzeń w stosowaniu antybiotyków, nie jesteśmy wobec tego, co nastąpi, zupełnie bezradni. Ważne jest, żeby już teraz przygotowywać się do zmian, bo broń do nowoczesnej walki cały czas jest dostępna. Najgorszym scenariuszem byłby ten, w którym z dnia na dzień niektórzy z rolników zostaliby zaskoczeni brakiem dostępności swoich ulubionych leków. Na pewno i teraz, i w przyszłości lepszy wybór to postawienie na profilaktykę, zwłaszcza na szczepienia. Ograniczyłem się tu do mastitis, ale szczepionki zapobiegają wielu chorobom bydła i będą z czasem jedynym ratunkiem na przykład przy biegunkach lub zapaleniach płuc cieląt, zwłaszcza jeśli wywołującym je patogenem jest wirus. Nie wolno czekać do ostatniej chwili. Zdecydowanie lepiej poznać problemy swojego stada już teraz, bo inaczej Zielony Ład może się stać „czarną rozpaczą”.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Zadowolony 2021-06-06 21:46:54
    Polecam premiks antysomatyczny ruja z firmy bioinve u mnie zrobił mega robote

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.229.142.91
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.