Zdaniem Jakuba Olipry, branża mleczarska w pierwszej połowie roku dość dobrze sobie poradziła z szokiem kosztowym, jednak wyzwaniem będą kolejne kwartały. Dużą niewiadomą i jednocześnie zagrożeniem są rosnące ceny energii, a nie wszystkie firmy są zabezpieczone przed ich wzrostem.

- Jeśli chodzi o cenę skupu mleka, cały czas mamy napiętą sytuację popytowo – podażową na rynku, czyli z jednej strony produkcja wśród największych światowych eksporterów produktów mlecznych na świecie, czyli w UE, Nowej Zelandii, USA, Australii i Argentynie spada w ujęciu rocznym i nie widać tu oznak ożywienia. Z kolei jeżeli popatrzymy na stronę popytową rynku, to nie widać wyraźnego osłabienia popytu mimo tego, że Chiny mniej kupują ze względy na problemy z pandemią – mówi Olipra.

Więcej o sytuacji w branży mleczarskiej będzie można usłyszeć podczas konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie, która odbędzie się 27 października br. Zarejestruj się już dziś na to wydarzenie!