PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ardanowski: jeżeli krowy z Deszczna będą chore - zostaną ubite

Ardanowski: jeżeli krowy z Deszczna będą chore - zostaną ubite Fot. MRiRW

Chore krowy muszą być ubite - tak minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski odpowiedział na pytanie, co się stanie z krowami z Deszczna (woj. lubuskie) jeżeli badania wykażą, że są chore. Dodał, że obecnie jest problem z ustaleniem właściciela tego stada.



Minister podkreślił we wtorek na antenie radiowej Trójki, że krowy z Deszczna "muszą być wprowadzone do systemu rejestracji". - W Europie nie mogą być sztuki nieoznaczone, niewiadomego pochodzenia, które nie mają właściciela - zwrócił uwagę.

Przyznał, że obecnie trudno jest określić, kto jest właścicielem tego stada. Przekazał, że jedna z organizacji twierdzi, że właściciel zrzekł się stada na jej korzyść. Z kolei sam właściciel, przez pełnomocnika prawnego - poinformował szef resortu rolnictwa - twierdzi, że tego nie zrobił. - Rolnik nie zrzekł się bydła, nie zrzekł się prawa do bydła. Nie zdawał sobie sprawy, że pismo, które podetknęła mu ekoterrorystka, jest zrzeczeniem się (...) Tam tak napisano (w oświadczeniu przesłanym przez pełnomocnika) - dodał.

Minister poinformował ponadto, że właściciel Gospodarstwa Ekologicznego "Rezerwat Czarnocin", do którego miałyby trafić krowy z Deszczna, by być tam "żywymi kosiarkami", wycofuje się z tego. - Przede mną jest pismo tego pana, który się z tego wycofuje - zaznaczył. Ardanowski dodał, że właściciel gospodarstwa Czarnocin, ze względu na to, że posiada własne bydło, przekazał ministrowi, że krowy będzie mógł przyjąć pod warunkiem, że będą wcześniej przebadane i zakolczykowane.

Ardanowski zapowiedział, że ministerstwo będzie chciało też "wzruszyć" prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim, który podtrzymał decyzję powiatowego lekarza weterynarii o wybiciu stada z Deszczna. - Spróbujemy wzruszyć ten wyrok, żeby być w zgodzie z prawem - powiedział.

Minister pytany, co się stanie z krowami jeżeli okaże się, że są chore, odpowiedział - "chore krowy wszędzie na całym świecie muszą być ubite".

Główny Inspektorat Weterynarii w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej poinformował, że zakończenie podstawowych badań stada krów z gminy Deszczno zajmie ok. pół roku, do tego czasu krowy pozostaną w ścisłej izolacji od innych zwierząt.

Na stronie inspektoratu zamieszczona została uchwała Rady Sanitarno-Epizootycznej ws. bezpańskiego stada krów z gminy Deszczno. W komunikacie wskazano, że Rada ta zarekomendowała Głównemu Lekarzowi Weterynarii, aby wszystkie zwierzęta w stadzie zostały zakolczykowane i "niezwłocznie zbadane", czy nie mają gruźlicy, enzootycznej białaczki bydła czy brucelozy.

"Do czasu oznakowania zwierząt oraz uzyskania wyników badań urzędowych w kierunku wyżej wymienionych jednostek chorobowych zwierzęta powinny pozostawać w miejscu aktualnego przebywania stada w ścisłej izolacji od innych zwierząt. W przypadku ujemnych wyników badań urzędowych, można rozważyć możliwość przemieszczenia stada w całości do siedziby docelowej, wskazanej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi" - napisano w komunikacie.

Krowy na razie przetrzymywane są w miejscowości Ciecierzyce, a stado liczy ok. 180 sztuk. Od wielu lat krowy żyły na wolności i wypasały się na polach rolników. Są to zwierzęta niezarejestrowane, nie mają właściciela i nie były pod opieką weterynaryjną. Pod koniec października ub.r. powiatowy lekarz weterynarii w Gorzowie Wielkopolskim wydał decyzję, "na mocy której właściciel zwierząt został zobowiązany do zabicia 170 sztuk bydła". Ta decyzja została podtrzymana przez głównego lekarza weterynarii. Po licznych protestach w sprawę "ratowania" krów włączyli się również politycy. Ostatecznie z końcem maja br. szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zapewnił, że krowy z Deszczna nie trafią do uboju, zostaną odizolowane w jednym z państwowych gospodarstw. mick/ je/



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (18)

  • tom 2019-07-10 08:19:57
    Silne Państwo postępuje w ten sposób, że krowy bada na własny koszt, podaje kwarantannie i jeżeli są zdrowe to ubija je w rzeźni i wprowadza wołowinę do obrotu. Tymczasem jacyś śmiecie z jakiegoś chorego stowarzyszenia starają się to zablokować. To jest banda nierobów, którzy powinni się zająć pracą i najbardziej słuszna jest tu postawa szefowej powiatowej weterynarii, która traktuje ich tak, jak się powinno traktować takich debili. To takie przysłowiowe TVN-owskie Keny, śmieci powiązane z lewicowymi organizacjami. Gonić to tałatajstwo wszelkimi możliwymi sposobami
  • pomoc dla PIW 2019-06-13 20:28:53
    To dodam do tego co ponizej : Ustawa O Inspekcji Weterynaryjnej , Dz.U. 2004 Nr 33 poz. 287 , cytuję : Art. 19 pkt 6. Powiatowy albo wojewódzki lekarz weterynarii może wystąpić do właściwego miejscowo komendanta Policji z wnioskiem o pomoc, jeżeli jest to niezbędne do przeprowadzenia kontroli przez Inspekcję. Na wniosek powiatowego albo wojewódzkiego lekarza weterynarii właściwy miejscowo komendant Policji zapewnia pomoc przy przeprowadzaniu kontroli. Pytanie: PLW próbował przeprowadzić kontrole po 2010 r. kiedy bydło było wyłapane i oznakowane z pomocą Policji ?
  • madera 2019-06-13 14:59:37
    Ale o co chodzi , czytajcie instrukcję , tu są precyzyjnie opisane obowiązki Powiatowego i Wojewódzkiego oraz Głównego Lekarza Weterynarii do bydła z Deszczna . Dlaczego nie wykonywane ? INSPEKCJA WETERYNARYJNA I N S T R U K C J A GŁÓWNEGO LEKARZA WETERYNARII Nr GIWpr. 02010-1/2015 z dnia 11 lutego 2015 r. w sprawie postępowania powiatowych lekarzy weterynarii przy przeprowadzaniu kontroli gospodarstw utrzymujących zwierzęta pod względem dobrostanu zwierząt oraz raportowania o przeprowadzonych kontrolach gospodarstw utrzymujących zwierzęta pod względem dobrostanu zwierząt z elementami zwalczania chorób zakaźnych.
  • na temat 2019-06-12 21:04:32
    Do lek wet. . A co mogłoby Pana przekonać ? Chyba ma Pan świadomość , że "Państwo', to "kamieni kupa". Prawo ma takie znaczenie jak encyklopedia stojąca i nie ruszana - od lat - na półce. Normy (w rozumieniu normy przyswojone ) nie istnieją, ani w Kościele , ani w sądownictwie , ani pomiędzy ludźmi w pracy . Występuje Pan ze skargą , a ona zawsze wraca do rozpatrzenia - do obwinionego. Mówił mi wczoraj - przypadkiem - ochroniarz z lotniska Okęcie ; rano przyszedł nowy pracownik, koło południa zszedł z posterunku z informacją , ze dalej już nie będzie pracował bo " nie będzie stał na słońcu" . Wykonywanie pracy na urzędach , to jest unikanie "stania na słońcu" ale pobieranie wynagrodzenia - owszem.
    • Lek wet 2019-06-12 21:45:32
      To już nie rozumiem. Miała być przecież dobra zmiana. I gdzie ona jest? Pytam, gdzie był PLW przez 4 ostatnie lata? I nie interesuje mnie kto nim był po kolei, ale konkrety. Państwo sobie z tym nie radzi, proste. Tu nie ma filozofii.
      • Viola 2019-06-12 23:32:22
        Powszechna degeneracja czyli zatracenie norm moralnych i poczucia godności, przejawiające się w akceptowaniu niemoralnych i aspołecznych zachowań, i postaw. Na zasadzie : Ci "kradną" ale z nami się nie dzielą , a Ci " kradną " ale nam też coś z tego dają . Normy uczciwości - w partyjnych i światopoglądowych bojach - zostały odrzucone . Kiedyś tylko elity arystokratyczne i kościelne były sprzedajne , a dzisiaj przejęły te formy zachowań , również tzw. masy ludzkie. Żeby to wiarygodniej brzmiało muszę chyba zmienić nicka .
  • Lek wet 2019-06-12 18:14:05
    Parę pytań: Chore na co? W jakich kierunkach są lub będą wykonywane badania? Które laboratorium będzie wykonywało badania? Wbrew pozorom to ważne pytanie bo jak np. ... Kto będzie wykonywał np. tuberkulinizację i jak wyjdzie gruźlica to co wtedy? Chyba, że ma nie wyjść to wtedy sprawa jasna. Czynnik ludzki, presja kierownictwa, naciski. Wyniki badań albo będą pozytywne albo negatywne, w zależności od tego jak minister założył. Przypominam, że jakiś czas temu, wg opinii ministra chore krowy też były zdrowe - tzw. leżaki. I ostatnie pytanie - gdzie był przez ten cały czas Powiatowy Lekarz Weterynarii? Jak mógł nie wiedzieć, że na swoim terenie ma taki cyrk?
    • na temat 2019-06-12 19:17:24
      Przez 18 lat , do grudnia 2016 r - Powiatowym był Józiu Jagódka, co to litował się nad biednymi (poszkodowanymi poprzez usunięcie z użytkowanych bez umowy łąk, ale nie takimi głupimi wręcz bezczelnie cwanymi braćmi Pawłem i Mańkiem Skorupami). Po nim - krótko - był Marks (do harówki przy ptasiej grypie ) , potem ściągnięta z Międzyrzecza pani Matysek , dalej lekarz (nie pomnę nazwiska ) i lek. wet. Sawicka , którzy już ten (...) zastali.
      • Lek wet 2019-06-12 19:31:47
        Jednak nie przekonuje mnie to.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.207.238.169
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.