Rolnicy w Australii rozpoczęli kampanię mającą na celu ochronę terminu „mleko”. Produkty oparte na produktach roślinnych nie powinny już nosić tej nazwy, twierdzą farmerzy. Portal National Farmers Union (NFF) Australian Farmers wzywa konsumentów do wspierania akcji #ReclaimMilk.

Ma to na celu przekonanie rządu Australii, że ziołowych substytutów wytwarzanych z soi, orzechów, kokosa i ryżu nie można już wprowadzać na rynek, jako produktów mlecznych.

- Chcemy przywrócić prawdę w zakresie etykietowania produktów, aby konsumenci mogli dokonać uczciwego wyboru żywności i napojów - powiedział przedstawiciel NFF.

Australijscy rolnicy zwracają uwagę, że „fałszywe produkty mleczne” sugerują konsumentom, że są równoważne pod względem odżywczym. Tymczasem, jak wskazują rolnicy, według badań naukowych tak nie jest. Organizatorzy kampanii podkreślili również, że kraje takie jak Francja czy Kanada już zakazały używania nazwy „mleko” dla roślinnych substytutów.

Podobne zasady obowiązują w USA i orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w sprawie ochrony oznaczeń mleka i przetworów mlecznych w całej Europie, a złamanie niektórych z nich podlega nawet karze. Australia pozostaje w tyle za tym problemem, co który należy zmienić poprzez zmianę przepisów dotyczących etykietowania żywności.