Z jednej strony wyniki badań rzucają światło na zbiorowiska drobnoustrojów, które znajdują się w płynie w żwaczu bydła i które nie zostały zbadane pod kątem degradacji tworzyw sztucznych. Z drugiej strony mogą stanowić zrównoważoną opcję redukcji odpadów z tworzyw sztucznych.

Plastik jest trudny do rozbicia, ale jego struktura jest pod wieloma względami podobna do struktury naturalnych poliestrów, takich jak kutyna, jeden z głównych składników komórek roślinnych. W żwaczu, który jest odpowiedzialny za trawienie pokarmu, żyje ogromna społeczność drobnoustrojów. Według Instytutu Biotechnologii Środowiska w Boku, spowodowało to podejrzenie, że niektóre z nich mogą być również wykorzystywane do hydrolizy niektórych rodzajów plastiku.

Mikroorganizmy żwaczowe rozłożą plastik? 

Wyniki pokazują, że wszystkie trzy zbadane tworzywa sztuczne – PET i dwa biodegradowalne – mogą być rozkładane przez mikroorganizmy z żołądków krów. Naukowcy zakładają, że proces można wdrożyć na skalę przemysłową, ale zwracają uwagę, że od płynu ze żwacza do przemysłowej degradacji plastiku jeszcze długa droga.

W Europie jest coraz więcej odpadów z tworzyw sztucznych. W naszym środowisku i oceanach znajduje się obecnie prawie 26 milionów ton śmieci, z czego około 15 proc. składa się z poliestru. Wyniki badań zostały niedawno opublikowane w czasopiśmie „Frontiers in Bioengineering and Biotechnology”