Podczas spotkania grupy zadaniowej ds. brexitu Copa-Cogeca reprezentanci krajów członkowskich stwierdzili, że sukcesem jest sam fakt, że Bruksela oraz Londyn doszły do porozumienia i nie mamy do czynienia z bezumownym brexitem. Uzgodnione porozumienie o wzajemnych relacjach handlowych zagwarantowało, że handel między Wielką Brytanią a Unią Europejską nadal odbywa się będzie bez ceł oraz kwot ilościowych. Jednak nie oznacza to, że rozstanie z Wielką Brytanią jest bezbolesne.

Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę na wiele kłopotów jakie napotkali przedsiębiorcy (zwłaszcza mali i średni) w wymianie handlowej. Najczęściej wiązały się one ze wzrostem biurokracji oraz kosztów logistyki. Kłopotem są także długotrwałe kontrole na zatłoczonych przejściach granicznych. Na szczęście polskich eksporterów te kłopoty jeszcze nie dotknęły.

– W wołowinie nie ma takich problemów, bo mamy wyższą trwałość produktów. Kłopotliwe może być tylko eksport produktów detalicznych na tackach. Tak rzeczywiście jest krótsza trwałość i żadne opóźnienie na granicy nie wchodzi w grę – komentuje Jerzy Wierzbicki z Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

W czasie spotkania wyrażono również zaniepokojenie umowami handlowymi jakie zamierza zawrzeć Wielka Brytania z Turcją, Republiką Południowej Afryki czy krajami azjatyckimi. Dla unijnych eksporterów może to być trudna konkurencja, która może także doprowadzić do tego, że określone grupy towarów żywnościowych zostaną w Unii Europejskiej, co wpłynie na ich większą podaż.

Jednocześnie zwrócono uwagę, że prawdziwe kłopoty mogą dopiero nadejść. Zgodnie z zapisami porozumienia od 1 stycznia 2021 r. zwierzęta i produkty pochodzenia zwierzęcego sprzedawane z Wielkiej Brytanii do UE muszą spełniać unijne wymogi weterynaryjne i kontrole, a w przypadku handlu zwierzętami i produktami pochodzenia zwierzęcego z Unii Europejskiej do Wielkiej Brytanii przedsiębiorcy będą musieli przestrzegać brytyjskich norm. Konieczne może się okazać pozyskanie nowych eksportowych świadectw zdrowia. Ale wymagania te będą wprowadzane stopniowo w 2021r. Nowe przepisy wejdą w życie od 1 kwietnia i od 1 lipca.

I to tych dat najbardziej boją się unijni eksporterzy. Zmiana przepisów wiązać będzie się z kolejnymi wymogami biurokratycznymi, które wpłyną również na koszty. Niektórzy uczestnicy spotkania zwracali także uwagę, że spełnienie tych wymogów może być bardzo trudne lub nawet nie możliwe z powodu braku wystarczającej liczby lekarzy weterynarii, którzy mogą wydawać odpowiednie certyfikaty. Copa-Cogeca prosi swoich członków, aby na bieżąco informowali ją o kłopotach w wymianie handlowej z Wielką Brytanią tak, aby w razie potrzeby alarmować Komisję Europejską.

Podczas spotkania przedstawiciele Komisji Europejskiej przyznali, że prawdziwe kłopoty w handlu ze Zjednoczonym Królestwem mogą się rozpocząć dopiero w drugiej połowie roku i wszyscy przedsiębiorcy powinni być przygotowani na dodatkową biurokrację oraz kontrole weterynaryjne. Bruksela podkreśla, że to efekt negocjacji, w czasie których strona brytyjska nie zgodziła się na pełną likwidację barier pozataryfowych.

Chcesz sprzedać lub kupić zwierzęta? Zostaw ogłoszenie na gieldarolna.pl.