Małgorzata Cebelińska zaznaczyła, że Chiny są ważnym kierunkiem eksportu dla Mlekpolu. - Chiny są dla nas ważnym rynkiem eksportowym. Z tego względu już na przełomie stycznia i lutego br. odczuliśmy problemy wywołane przez epidemie koronawirusa. Przerwa w wysyłkach trwała 1,5 miesiąca, co miało dla nas poważne konsekwencje. Kontenery dopływały do portów, które były zamknięte, odbiorcy nie mogli ich odebrać, banki nie pracowały, przez co rosły koszty przestojów oraz nie mogliśmy otrzymać płatności od odbiorców naszych produktów. Wstrzymany był obieg dokumentów – czuliśmy ogólna niemoc – mówiła dyrektor Cebelińska.

Teraz jednak sytuacja się już poprawia – banki rozpoczęły pracę, wprawdzie zdalną, ale funkcjonują, są nowe procedury obiegu dokumentów – mówiła. - Wracamy już do biznesu. Od marca Chiny również zwiększają import. Obecnie mamy dwucyfrowe wzrosty i teraz nadrabiamy straty wynikłe z przestoju – mówiła dyrektor handlu Mlekpolu.

Podkreśla, że cały łańcuch logistyczny wraca do normalnego funkcjonowania. - Eksport mleka do Azji południowo-wschodniej jest teraz zintensyfikowany. Wyraźnie widać, że popyt na produkty mleczarskie w tej części świata jest duży – mówiła Małgorzata Cebelińska.

Zaznaczyła, że firma stale pracuje aby utrzymać rynki eksportowe. Wskazuje również na rosnący potencjał azjatycki – wskazała, że konsumpcja pizzy w Azji w ciągu 5 lat wzrośnie o więcej niż 20 proc.

W drugiej części swojej wypowiedzi, gdy została zapytana jak układają się obecnie relacje z sieciami handlowymi w kraju, powiedziała że Mlekpol ocenia współprace z handlem pozytywnie. - wzajemne kontakty są utrudnione – odbywają się telefonicznie i za pośrednictwem telekonferencji i bardzo brakuje nam spotkań bezpośrednich. Staramy się jednak odnaleźć w nowej sytuacji – mówiła dyrektor Cebelińska. - Z przedstawicielami handlu dużo rozmawiamy o trudnej sytuacji rolników i potrzebie ich wspierania. Oni bardzo dużo zainwestowali w rozwój produkcji mleka, równocześnie czujemy, że handel rozumie potrzebę ich wspierania. Rozmawiamy także o problemach logistycznych, o przyspieszeniu płatności. Towary świeże rotują bardzo szybko, więc są możliwości dla przyspieszenia niektórych płatności – uważa dyrektor Mlekpolu.

W jej opinii potrzebne jest Trójprzymierze, gdzie rolnicy, przetwórcy i handel razem mogliby rozmawiać i negocjować. - Dzięki temu wszyscy moglibyśmy się lepiej zrozumieć. Takie negocjację działają w Niemczech czy Francji – zauważyła.

W czasie debaty poruszono również temat opóźnień w płatnościach. - Widzimy, że firmy działające w foodserwisie mają problemy z płynnością i bieżącym regulowaniem należności. Rozmawiamy o tym i staramy się być wyrozumiali – dodała.

Na koniec swojej wypowiedzi, Małgorzata Cebelińska poruszyła temat trendów. - Widzimy stały duży popyt na produkty długoterminowe. Jest on wysoki i przewidywalny. Wiosna mamy także rosnący popyt na produkty fermentowane. Widzimy wzrost znaczenia e-commerce, dla którego siłą napędową jest troska o bezpieczeństwo. Czy to się utrzyma za kilka miesięcy, tego nie wiadomo, gdyż będzie to zależało od sytuacji epidemiologicznej. Kolejną sprawą którą dostrzegamy, jest to, iż konsumenci doceniają lokalność i naturalność produktów – mówiła Małgorzata Cebelińska.

- Martwi nas wzrost bezrobocia, co przełoży się na spadek wydatków konsumentów. Będzie także spadek popytu na produkty premium. Naszą odpowiedzią na ten trend jest przygotowana przez Mlekpol linia ekonomiczna produktów. Są one tańsze, ale dobrej jakości – podkreśliła dyrektor handlu Mlekpolu.

Całą debatę pt. „Sektor spożywczy – branża strategiczna” można obejrzeć poniżej.