Wraz ze wzrostem cen wyraźnie wzrosła też podaż bydła. Zakończenie prac przy żniwach i wzrastające stawki w skupach sprawiają, że odkładane w czasie transakcje sprzedaży są teraz realizowane.

W ankietowanych punktach skupu obecnie stawki za buhaje w klasie R wynoszą maksymalnie 12,9 zł/kg, natomiast w klasie O średni górna stawka to 12,5 zł/kg. Cena samców skupowanych w wadze żywej dochodzi do 7,5 zł/kg.

Jałówki w większości przypadków utrzymały dotychczasową cenę. Za samice w klasie R zakłady płacą maksymalnie 13 zł/kg, a w klasie O 12 zł/kg. Za jałówki skupowane na wagę żywą rolnicy mogą obecnie otrzymać 7,4 zł/kg.

W przypadku zaś krów sprzedawanych w rozliczeniu na WBC górne stawki wynoszą 10,7 zł/kg. Z kolei za żywą wagę producenci mogą otrzymać maksymalnie 5,3 zł/kg. (ceny netto).

Obserwując zmiany cen w innych krajach europejskich, widać wyraźne ożywienie na rynku włoskim, będącym naszym ważnym kierunkiem eksportowym. Branża mięsna nadal oczekuje na odblokowanie handlu, które ciąży nad sektorem już od kilku miesięcy.

Poprawa sytuacji w branży uzależniona jest także od konieczności przestrzegania obecnych i potencjalnie nowych obostrzeń, wynikających ze zwiększonej liczby zakażeń koronawirusem w ostatnich tygodniach. Szczególne znaczenie ma tu sprawność funkcjonowania sektora HoReCa.