Dyskusja na temat podatku od mięsa trwa od dłuższego czasu. W rozumieniu holenderskiej koalicji TAPP ma on zapewnić tzw. uczciwe ceny mięsa, czyli ceny uwzględniające koszty środowiskowe wynikające z produkcji zwierzęcej.

Zdaniem pomysłodawców ceny mięsa powinny być systematycznie podnoszone. Pytaniem pozostaje do jakiego poziomu. Zgodnie z niedawno opublikowanymi wynikami badania przeprowadzonego przez zespół naukowców z kilku europejskich uniwersytetów (praca pt. Czy mięso jest zbyt tanie? W kierunku optymalnego opodatkowania mięsa, z ang. Is Meat Too Cheap? Towards Optimal Meat Taxation), podatek od mięsa wiązałby się ze wzrostem cen mięsa od 20 do 60 proc.

Wysokość podatku uzależniona od gatunku zwierząt

„Nasz przegląd sugeruje, że podatek ekologiczny od mięsa w krajach o wysokich dochodach zwiększyłby jego obecną cenę detaliczną o przynajmniej 20-60 proc.” – zaznaczają autorzy pracy.

W ich opinii dolna granica kosztów środowiskowych wynosi (1 USD = 3,97 zł, kurs z 08.02.22r.):

- w przypadku wołowiny: 5,76-9,21 USD/kg, tj. od 22,87 do 35,56 zł/kg;

- jagnięciny i baraniny: 3,71 USD/kg, tj. 14,73 zł/kg;

- wieprzowiny 1,94 USD/kg, tj. 7,70zł/kg;

- drobiu 1,51 USD/kg, tj. 6 zł/kg.

To jeszcze nie koniec

Jednak, jak podkreślają autorzy badania, przegląd wskazuje jedynie dolną granicę kosztów środowiskowych, a szacunek był bardzo ostrożny, ponieważ nie uwzględnił kosztów społecznych związanych z utratą bioróżnorodności i skutków zdrowotnych wynikających z zanieczyszczenia powietrza związanego z hodowlą.