Bydła na rynku brakuje, a ceny sukcesywnie rosną – tak w telegraficznym skrócie można by podsumować obecną sytuację na rynku wołowiny. Po wybuchu pandemii COVID-19, która wywołała spadek cen wołowiny, wielu mniejszych producentów bydła mięsnego zakończyło bezpowrotnie produkcję. Biorąc pod uwagę fakt, że produkcja w tym sektorze jest rozdrobniona, należy się spodziewać, że proces ten będzie postępował i nawet wysokie ceny nie zmotywują rolników do powrotu do tej działalności.

Zakłady obecnie wałczą o surowiec, co owocuje dalszymi podwyżkami w cennikach skupu. Pojawiające się kolejne pogłoski o spadkach cen skupu zostają skutecznie rozwiane przez nadchodzące podwyżki.

Najwięcej płacą za byki

W tym tygodniu w ankietowanych zakładach ceny skupu buhajów w klasie R wynoszą maksymalnie 16,00 zł/kg (średnio 15,93 zł/kg), zaś w klasie O górna stawka wynosi 15,80 zł/kg (średnio 15,56 zł/kg). Ceny byków skupowanych na żywą wagę wynoszą maksymalnie 10,00 zł/kg (średnio 8,68 zł/kg).

Wysokie również ceny jałówek

Stawki za tę kategorię zwierząt w klasie R wynoszą maksymalnie 16,00 zł/kg (średnio 15,11 zł/kg), a w klasie O 15,00 zł/kg (średnio 14,33 zł/kg). Za jałówki sprzedawane na wagę żywą producenci mogą obecnie otrzymać do 8,50 zł/kg (średnio 7,58 zł/kg).

Ceny krów jakich jeszcze nie było

W przypadku cen krów, stawki za tę kategorię zwierząt w rozliczeniu poubojowym wynoszą maksymalnie 14,50 zł/kg (średnio 13,44 zł/kg). Natomiast w przypadku sprzedaży na żywą wagę, ceny dochodzą do 7 zł/kg (średnio 5,97 zł/kg) (ceny netto).

Sprawdź najnowsze notowania skupu bydła