Choć w kalendarzu już połowa stycznia, zimy wciąż nie widać. Połączenie plusowych temperatur z wysoką wilgotnością i niewielką dawką słońca negatywnie wpływa na mikroklimat panujący w oborze. Takie warunki sprzyjają za to rozwojowi drobnoustrojów chorobotwórczych.

Można w zawiązku z tym zaobserwować większe problemy z chorobami płuc, schorzeniami skórnymi, jak również pojawia się zwiększone ryzyko rozwoju stanów zapalnych gruczołu mlekowego.

Jednym z ważniejszych działań jest dostarczenie do wnętrza budynku jak największej ilości świeżego powietrza, tak aby obniżyć do minimum koncentrację patogenów w powietrzu obecnym w budynku. Zadanie to jest łatwiejsze w nowych, wolnostanowiskowych obiektach z uwagi na ich konstrukcję, zapewniającą dużą kubaturę.

O wiele trudniej jest zapewnić sprawną wymianę powietrza w oborach uwięziowych starego budownictwa. W tym przypadku należy przede wszystkim unikać szczelnego zamykania budynku. Aby uniknąć przeciągów przy otwartych oknach, warto w nich zamontować siatki spowalniające ruch powietrza.

W przypadku utrzymywania zwierząt na ściółce równie ważne jest systematyczne jej wymienianie i utrzymywanie suchej powierzchni. Pozwoli to w znacznym stopniu ograniczyć poziom wilgotności powietrza w budynku.

Najlepszym sposobem na ograniczenie ryzyka występowania chorób w tym okresie, jest umożliwienie zwierzętom przebywania na świeżym powietrzu. Zorganizowanie więc okólników przy budynkach inwentarskich stanowi najlepszą i najtańszą profilaktykę chorób zarówno dróg oddechowych, wymienia, jak również skóry.