W skali roku w Arcyksiążęcym Browarze w Żywcu powstaje ok. 80 tysięcy ton młóta i 10 tysięcy ton gęstwy drożdżowej. Te produkty uboczne są sprzedawane, podobnie jak piwo.

Młóto z browaru dla bydła

- Wysłodziny popularnie nazywane młótem browarnianym powstają ze słodu podczas zacierania, a następnie warzenia brzeczki. Słód jest mielony i mieszany z wodą, później podgrzewany, a na końcowym etapie filtrowany. Płynna brzeczka następnie trafia do fermentacji, a w kadzi filtracyjnej pozostają wysłodziny, trochę jak makaron na durszlaku w domowej kuchni. Młóto w browarze wykorzystywane jest tylko raz – jeśli weźmiemy słód i go przerobimy, to w ramach browaru jest to zamknięty etap. Nie da się go użyć ponownie. Nie ma żadnego zawracania, kombinowania, filtracja stanowi końcowy etap obróbki. Wysłodziny jako produkt powstający w browarze są objęte naszym systemem kontroli HACAP, musimy dbać o ich jakość – to nie są śmieci, tylko pełnowartościowy produkt. Na bieżąco badamy różne parametry młóta takie jak pH, zawartość błonnika, białek czy tłuszczów, żeby mieć pewność, że nadają się one do dalszego przetworzenia przez naszych kontrahentów. Wysłodziny są następnie transportowane do zbiorników i codziennie odbierane przez wyspecjalizowaną firmę - mówi Jarosław Hoc, kierownik procesów technologicznych w Browarze w Żywcu.

Młóto z browaru jest w całości przeznaczone na paszę dla bydła. Z tego powodu browar ma dwa razy w roku kontrolę weterynaryjną sprawdzającą, czy spełnione są wszystkie warunki umożliwiające zakwalifikowanie ich jako paszy.

Więcej na www.portalspożywczy.pl