Wiosną tego roku usłyszeliśmy zapowiedź wprowadzenia nowych płatności do bydła utrzymywanych w wyższych warunkach dobrostanu niż wymagają tego minimalne przepisy unijne. Program został szybko określony mianem „krowa 500 plus”, który spotkał się z mieszanym odbiorem, szczególnie w środowisku miejskim.

Od przyszłego roku wraz z dopłatami bezpośrednimi będzie więc można ubiegać się o dofinansowanie w ramach jednego z trzech wariantów:

• 2.1. Dobrostan krów mlecznych - wypas. Płatność będzie przyznawana rolnikowi, który będzie wypasał krowy przez minimum 120 dni w okresie wegetacyjnym - stawka płatności 185 zł/szt. rocznie;

• 2.2. Dobrostan krów mlecznych utrzymywanych grupowo - zwiększona powierzchnia w budynkach. Płatność będzie przyznawana rolnikowi, który zapewni w budynku inwentarskim powierzchnię przypadającą na jedną krowę mleczną zwiększoną o co najmniej 20 proc. w stosunku do minimalnej powierzchni, wymaganej na podstawie obowiązujących standardów w tym zakresie - stawka płatności 595 zł/szt. rocznie;

• 2.3. Dobrostan krów mamek. Płatność będzie przyznawana rolnikowi, który zapewni poza okresem wypasu dostęp do środowiska zewnętrznego krowom mamkom, cielętom, jałówkom i opasom do 300 kg na powierzchni zwiększonej o co najmniej 20 proc. w stosunku do minimalnej powierzchni, wymaganej na podstawie obowiązujących przepisów dotyczących utrzymania bydła w systemie otwartym - stawka płatności 329 zł/szt. rocznie.

Z powyższych dopłat z pewnością nie będą w stanie skorzystać wszystkie gospodarstwa. Program ten skierowany jest głównie do mniejszych gospodarstw, które gospodarują nadal w sposób tradycyjny, w oparciu o żywnie pastwiskowe.

W większych gospodarstwach dostosowanie warunków utrzymania do stawianych wymogów będzie z powodów czysto ekonomicznych nieopłacalne. W dużych stadach w większości nie praktykuje się żywienia pastwiskowego ze względu na trudności organizacyjne. Również zmniejszone zagęszczenie zwierząt w takich gospodarstwach jest trudne do przeforsowania, gdyż możliwość utrzymywania dodatkowej sztuki przynosi wyższe korzyści finansowe niż wynikające z dopłaty.

Na poprawę dobrostanu ponad normę można więc liczyć jedynie w małych rodzinnych gospodarstwach i to właśnie w takich jednostkach wsparcie finansowe będzie najbardziej odczuwalne. W efekcie może uda się przywrócić rolniczy krajobraz w postaci pasących się na łąkach krów, który w wielu regionach jest obecnie rzadko spotykanym widokiem.