Polscy hodowcy bydła mlecznego nieustannie zwiększają poziom dobrostanu w swoich gospodarstwach, by zapewnić jak najlepsze warunki zwierzętom oraz osiągać wysoką produkcję mleka. Jednakże podnoszenie dobrostanu wymuszone jest także rosnącymi oczekiwaniami konsumentów i mleczarni oraz zaostrzającymi się regulacjami prawnymi. Już niedługo (28 stycznia 2022 r.) wejdą w życie nowe przepisy unijne na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2019/4 oraz 2019/6 z dnia 11 grudnia 2018 r, znacznie ograniczając możliwość stosowania antybiotyków w hodowli.

Będzie to wymagało zmiany podejścia i wcześniejszego przygotowania gospodarstw. Kluczowe znaczenie ma tu dbałość o zdrowotność zwierząt. O stanie zdrowia krów mlecznych świadczy poziom komórek somatycznych. Mleko zdrowej krowy powinno charakteryzować się ilością komórek somatycznych na poziomie 100-200 tys. w 1 ml. Kiedy jednak do wymienia dostaną się bakterie, następuje ich wzrost, co skutkuje podklinicznymi stanami zapalnymi, a w efekcie produkcją mniejszej ilości, gorszej jakości mleka.

Wśród przyczyn podwyższonej liczby komórek somatycznych w mleku wymienić można m.in. kulawizny, złą higienę doju, niewłaściwe parametry urządzeń udojowych, problemy żywieniowe, złe warunki środowiskowe, nieprawidłową budowę wymienia oraz oczywiście bakterie chorobotwórcze wywołujące mastitis, czyli zapalenie wymienia. Wówczas, bardzo często konieczne jest zastosowanie antybiotyków. Mastitis dotyka większości stad bydła, zwłaszcza wysokowydajnych krów mlecznych.

Jak więc zabezpieczyć się przed tym problemem?

– Zbliżająca się wielkimi krokami dyrektywa unijna zmieni wiele, dlatego już dziś musimy uświadamiać hodowców o konieczności przygotowania się na nowe przepisy oraz im w tym przygotowaniu pomagać. Szybko podjęte kroki związane z odpowiednim zarządzaniem stadem, bioasekuracją, poprawą żywienia i warunków środowiskowych, umożliwiają znaczne ograniczenie problemu zapalenia wymion w stadzie. Każdy zaniedbany element wpływa na zmniejszenie odporności, co przekłada się na choroby i konieczność stosowania antybiotyków. Jak więc zredukować ich użycie?  Odpowiedzią jest przede wszystkim walka z klinicznym i subklinicznym mastitis – stwierdza Tomasz Stanisławowski, kierownik regionalny De Heus.

Koszt leczenia mastitis to nawet 1200 zł. Składają się na to: zwiększone brakowanie, zmniejszona produkcja, koszt antybiotyków i opieki weterynaryjnej, przypadki śmiertelne oraz czas hodowcy.

– To prawda, mastitis generuje duże koszty i wymaga sporego zaangażowania czasowego. Dlatego cieszę się, że dołączyliśmy do Akademii Zdrowego Wymienia. Doradca otworzył nam oczy na pewne czynniki, których wcześniej nie zauważaliśmy, a okazały się bardzo ważne. Jednym z kluczowych elementów, dzięki którym zmniejszyliśmy mastitis była modernizacja hali udojowej i zmiana higieny doju. Zwiększyliśmy również dostępność do wody i poprawiliśmy warunki środowiskowe. Dzięki pomocy i wprowadzonym zmianom zmniejszyliśmy zapotrzebowanie na antybiotyki, ponieważ nie występują u nas tak często zapalenia wymiona. Jednocześnie wydajność produkcyjna zwiększyła się o 10 litrów i wyeliminowaliśmy problemy okresu okołoporodowego – mówi Marta Słaby-Knopik, hodowczyni z Walenczowa.

Jak zaznacza Krzysztof Adamczyk, kierownik produktu De Heus, Akademia Zdrowego Wymienia powstałaby wspierać hodowców w profilaktyce mastitis.

– Akademia Zdrowego Wymienia, wspierana przez lekarzy weterynarii, pomaga hodowcom ograniczyć straty finansowe, wynikające z podwyższonej somatyki oraz z zapaleń subklinicznych i klinicznych. Pozwala także na szybką ocenę zdrowotności wymion i poprawę kondycji stada. Program stanowi kompleksowe podejście do zarządzania fermą – mówi Adamczyk.

Przygotowania wymagają czasu, dlatego ważne jest, by hodowcy już dziś zaczęli przygotowania gospodarstw na zmianę regulacji prawnych.