Oczywistym jest, że hodowla bydła mlecznego, jak każda praca, ma w konsekwencji przynieść zarobek, dlatego tak wiele wysiłku włożono w doskonalenie krów pod względem wydajności mleka. Niestety, jak wiadomo, wiązało się z tym pogorszenie takich cech funkcjonalnych, jak zdrowotność czy płodność, a w konsekwencji również długowieczność, gdyż wiele zwierząt jest przedwcześnie brakowanych ze stada.

Problem z długowiecznością

Długowieczność jest definiowana jako miara długości użytkowania od pierwszego wycielenia do wybrakowania danej sztuki. Według danych Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka przeciętna długość użytkowania krów ubyłych w 2019 r. wynosiła 2,94 roku (długość życia 5,44) przy przeciętnej wydajności mleka wynoszącej 23 676 kg. W latach 2018 i 2017 długość użytkowania wynosiła odpowiednio: 2,98 i 3,04 roku, przy wydajności 23 575 i 23 554 kg mleka. Jak widać nawet na przestrzeni kilku lat widoczny jest wzrost wydajności i skrócenie okresu użytkowania. Jednak porównując korzyści związane z wysoką wydajnością oraz te wynikające z długowieczności, należy pamiętać o konieczności „spłacenia” kosztów odchowu przez daną sztukę, co następuje średnio w drugiej laktacji – jeżeli zostanie ona wybrakowana wcześniej, to niezależnie od wysokości jej potencjału produkcyjnego hodowca pozostanie jedynie ze stratą. 

Problem z długowiecznością leży w jej niskiej odziedziczalności, przez co proces poprawy tej cechy na drodze pracy hodowlanej jest powolny. Tu z pomocą może przyjść inna, prostsza, definicja długowieczności, czyli zdolność do uniknięcia wybrakowania. Najczęstszymi przyczynami brakowania są problemy z rozrodem, mastitis, schorzenia racic i problemy metaboliczne. Daje to pewne pole do popisu. Z jednej strony można więcej uwagi poświęcić doskonaleniu cech pokrojowych, ponieważ cechy typu i budowy są często wysoko skorelowane genetycznie z innymi cechami funkcjonalnymi, dzięki czemu stanowią przydatne narzędzie w pośredniej selekcji na płodność, zdrowotność i długowieczność. Zaś z drugiej strony w wymienionych przyczynach brakowania duże znaczenie odgrywają warunki środowiskowe i szeroko pojęty dobrostan zwierząt. 

5 Wolności z korzyścią dla wszystkich

Dobrostan zwierząt nie ma jednej słusznej definicji. Bywa on określany jako stan kompletnego psychicznego i fizycznego zdrowia, w którym zwierzę pozostaje w harmonii z otaczającym je środowiskiem. Można więc rozumieć dobrostan jako system utrzymania zapewniający zwierzętom dobre warunki zdrowotne, wysoki poziom fachowej opieki oraz możliwość wyrażania potrzeb behawioralnych. Kwestie te zostały ujęte w zasadzie „5 wolności”, tj. wolność od głodu i pragnienia, wolność od dyskomfortu, wolność od bólu, ran i chorób, wolność od stresu i strachu oraz możliwość wyrażania naturalnych zachowań, które w praktyce odnoszą się do najważniejszych czynników środowiskowych, na które hodowca powinien zwracać szczególną uwagę, gdyż warunkują wysoką produkcyjność zwierząt – żywienia, warunków utrzymania, opieki i profilaktyki.

Potencjalne przyczyny problemów

Jeżeli przyjrzymy się najczęstszym przyczynom brakowania krów, zauważymy, że dużą rolę odgrywają w nich konsekwencje błędów żywieniowych. Dobrym przykładem jest nieprawidłowe żywienie w okresie okołoporodowym, które skutkować może występowaniem chorób metabolicznych (jak np. ketoza), które wpływają negatywnie na produkcję mleka, powodują obniżenie odporności, zaburzenia rozrodu oraz mogą sprzyjać występowaniu zapalenia gruczołu mlekowego. To zaś zwiększa prawdopodobieństwo przedwczesnego wybrakowania danej sztuki. Wiele błędów popełnianych jest również w żywieniu najmłodszych grup. Cielęta nie zawsze otrzymują odpowiednią ilość siary dostatecznie szybko po porodzie, a młodzieży hodowlanej część hodowców nadal zadaje to, czym nie bardzo chce nakarmić grupy produkcyjne, a należy mieć świadomość, że błędy popełnione już w najwcześniejszym okresie życia mogą wywierać wpływ na przyszłe wyniki zwierzęcia oraz jego zdrowotność.

Nie mniej ważne są warunki utrzymania zwierząt. Szczególną rolę w tej kwestii odgrywa dostosowanie obory do potrzeb zwierząt, a nie hodowcy. Zbyt małe legowiska z nieprawidłowo zaprojektowanymi elementami wygrodzeń zniechęcą krowy do odpoczynku w wyznaczonym miejscu, a jak wiadomo – nadmiernie ograniczony czas leżenia negatywnie wpływa na produkcję mleka. Ponadto zwierzęta, szukając innego miejsca do odpoczynku, wybierać mogą np. korytarz gnojowy, a związane z tym zabrudzenia wymienia odchodami sprzyjają występowaniu mastitis. Ponadto skrócenie czasu odpoczynku jest czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo występowania schorzeń racic. 

Ważnym aspektem dobrostanu jest również wielkość obsady zwierząt, a błędy popełnione w tym zakresie mogą znacząco obniżać długość użytkowania krów. Zagęszczenie obliczane jest na postawie liczby stanowisk i nie powinno przekraczać 120 proc. Konsekwencjami nadmiernego zagęszczenia zwierząt są m.in. utrudniony dostęp do legowisk i związane z tym ograniczenie czasu leżenia oraz zwiększona konkurencja o dostęp do stołu paszowego, co z kolei powoduje wzrost tempa pobierania paszy, skrócenie czasu żucia i mniejszą produkcję śliny, co skutkuje wzrostem pH w żwaczu i niekorzystnie wpływa na układ pokarmowy. 

Równie ważna z punktu widzenia dobrostanu zwierząt, ale i portfela hodowcy jest profilaktyka oraz wczesna reakcja w sytuacji wystąpienia problemu zdrowotnego. Wczesne rozpoznanie rozpoczynającej się kulawizny, choroby metabolicznej czy stanu zapalnego wymienia obniża koszty leczenia i minimalizuje straty wynikające ze schorzenia. 

Jak pokazują powyższe przykłady, dążenia hodowcy do poprawy dobrostanu zwierząt lub utrzymania go na wysokim poziomie mogą redukować ryzyko wystąpienia zjawisk stanowiących powód do wybrakowania zwierzęcia, więc tym samym służą poprawie długowieczności krów, co przekłada się na rentowność produkcji.