TMR (ang. total mixed ration – całkowicie wymieszana dawka) zyskał sympatię wielu hodowców bydła mlecznego. Główną zaletą tego systemu jest wygoda wynikająca z ograniczonych nakładów pracy przy żywieniu bydła. Zadawanie sporządzonej w wozie paszowym dawki pokarmowej odbywa się najczęściej jeden raz w ciągu dnia, co stanowi ogromną oszczędność czasu w porównaniu z wielokrotnym zadawaniem poszczególnych komponentów w tradycyjnym systemie żywienia. Jednak należy pamiętać, że tę wygodę trzeba sobie wypracować i sam zakup wozu paszowego nie rozwiązuje wszystkich problemów żywieniowych, a jedynie stanowi początek drogi do optymalizacji żywienia zwierząt. Nie wystarczy przecież wrzucić „na oko” poszczególnych pasz i uruchomić maszynę. Konieczna jest tu bowiem precyzja, zachowanie odpowiedniej kolejności dodawania komponentów czy określony czas mieszania. 

Konieczne grupowanie zwierząt

Jeśli decydujemy się na wprowadzenie dawki TMR, konieczne będzie podzielenie krów na grupy technologiczne. Oczywistym jest, że w stadzie znajdują się krowy w zróżnicowanych fazach laktacji, a więc o różnych potrzebach pokarmowych pod względem produkcji mleka. Dlatego konieczny jest podział zwierząt na grupy, co pozwala na dokładniejsze pokrycie potrzeb pokarmowych poszczególnych sztuk. Podziału stada można dokonać według różnych kryteriów. Zazwyczaj krowy dzieli się na grupy ze względu na fazę laktacji. Najczęściej są to 3 grupy: krowy zasuszone, krowy do 100-120. dnia laktacji i powyżej tego okresu. Niekiedy liczba grup jest powiększana o krowy z grupy „fresh”, czyli w okresie poporodowym,  a graniczna liczba dni jest przesuwana indywidualnie dla gospodarstwa. Czasem krowy w okresie zasuszenia dzielone są na dwie grupy: zasuszenie właściwe i okres przejściowy. 

Kontrolę sporządzonego TMR-u przeprowadza się m.in. przy użyciu sit paszowych
Kontrolę sporządzonego TMR-u przeprowadza się m.in. przy użyciu sit paszowych

Inne kryterium stanowi podział na grupy w zależności od poziomu produkcji mleka. Wówczas krowy klasyfikowane są do danej grupy niezależnie od fazy laktacji. W takim modelu żywienie jest bardziej dostosowane do potrzeb produkcyjnych, co ogranicza chociażby ryzyko zatuczania się krów o niższej produkcji mleka. Tak naprawdę liczba grup jest dowolna, jednak ważne, aby różnice w wydajności pomiędzy poszczególnymi krowami w obrębie grupy nie przekraczały 10 l/dzień. 

Powtarzalność i jednorodność – krowy lubią rutynę

Jedną z ważniejszych cech dobrego TMR-u jest jego powtarzalność, co oznacza, że krowy znajdujące się w danej grupie technologicznej powinny każdego dnia otrzymywać taką samą porcję paszy, zarówno pod względem jakości, struktury czy wartości pokarmowej. Każda zmiana dawki żywieniowej jest czynnikiem stresowym dla bydła, dlatego tak ważna jest rutyna. Zachowanie jednakowej diety pozwala na utrzymanie produkcji na stałym poziomie, co wynikać będzie z prawidłowego przebiegu fermentacji w żwaczu. Należy bowiem uświadomić sobie, że de facto nie żywimy samej krowy, ale mikroorganizmy prowadzące fermentację w żwaczu. Oprócz powtarzalności niezwykle istotna jest również jednorodność, co znaczy, że TMR musi być homogenny, a więc wymieszany do tego stopnia, aby próbki po pobraniu TMR-u z różnych miejsc stołu paszowego i różnych głębokości jak najmniej się między sobą różniły. Prawidłowe wymieszanie i połączenie poszczególnych komponentów dawki pokarmowej pozwoli ograniczyć niepożądane zjawisko sortowania paszy. Krowy mają tendencję do przebierania paszy, szczególnie tej niedostatecznie wymieszanej, w poszukiwaniu najdrobniejszych cząstek paszy treściwej. Skutkuje to nadmierną podażą łatwo fermentujących węglowodanów, co stwarza ryzyko wystąpienia kwasicy. 

W utrzymaniu satysfakcjonującej powtarzalności i jednorodności TMR-u ważna jest kolejność dodawania pasz do wozu pasowego. Niestety, nie da się tu przedstawić jednego, uniwersalnego scenariusza. Każde gospodarstwo dysponuje innym zasobem pasz, zbieranych w różnej technologii, nie mówiąc o szerokiej ofercie rynkowej wozów paszowych, różniących się techniką mieszania. Inna więc kolejność będzie w gospodarstwie, gdzie pasze objętościowe są rozdrobnione i zbierane we wczesnych fazach rozwojowych, a inna w przepadku zbierania roślin przerośniętych, zdrewniałych i nierozdrobnionych. Najczęściej producenci wozów paszowych sugerują kolejność dodawanych komponentów, zależną od zastosowanych w wozie paszowym rozwiązań. Jednak do idealnej receptury trzeba dojść samodzielnie, najlepiej przy współpracy z doradcą żywieniowym. 

Kontroluj TMR

W celu weryfikacji poprawności sporządzania dawki TMR konieczna jest regularna jej kontrola. Podstawową kwestią jest ocena struktury fizycznej TMR-u, której dokonuje się przy użyciu sit paszowych (sita pensylwańskie – Penn State Forage Particle Separator – PSFPS). To proste urządzenie składa się z trzech sit o różnej średnicy oczek, które umożliwia ocenę udziału poszczególnych cząstek paszy w kontrolowanej dawce. Na pierwszym sicie powinno pozostać 7-15 proc. TMR-u. Niższa wartość oznacza TMR zbyt drobny, a wyższa zbyt gruby. To właśnie frakcja paszy z tego poziomu działa pobudzająco na ścianę przedżołądków, stymulując odruchy odłykania i przeżuwania. Na drugim poziomie powinniśmy znaleźć 30-50 proc. paszy, a na trzecim sicie powinno również pozostać 30-50 proc. TMR-u. 

Równie ważnym elementem, który należy poddać kontroli, jest skład chemiczny posiadanych pasz objętościowych. Nie sposób bowiem ułożyć w precyzyjny sposób zbilansowanej dawki pokarmowej, opierając się jedynie na wartościach tabelarycznych.