- Jesteśmy liczącym się producentem mleka, mamy szanse na trzecie miejsce w Europie, ale co Państwo z tego mają? – zwrócił się w pierwszych słowach do zgromadzonych gości dr Marek Balcerak.

- Jeżeli się ogranicza ubój rytualny, gdy z drugiej strony chce się ratować wołowiną to, co zostało z rynku trzody chlewnej, jeżeli więc rozwijamy przez zwijanie, jeśli gospodarstw jest coraz mniej, to ja pytam: O co w tym wszystkim chodzi? Mówiliśmy o prognozach cen, które Państwa najbardziej interesują. Zapytam więc, kto liczy koszty? Co to jest Copa Cogeca? – na pytania nie padły odpowiedzi, mimo obecności przedstawicieli tej organizacji. Zdaniem dr Balceraka producenci są zmuszani do włączenia się w europejskie schematy rolnictwa, które starają się wdrożyć zarówno politycy, jak i niektóre organizacje.

Wracając do sytuacji cenowej, zdaniem dr Balceraka występowanie cykli koniunkturalnych jest rzeczą naturalną. Natomiast problem narasta wówczas gdy, okresy dekoniunktury są długie, a cykle z wysokimi cenami są krótkie, co przypomina aktualnie sytuację z 2014 roku, kiedy początkowo cena mleka wynosiła 1,53 zł, a na koniec roku 1,23 zł. Cena wówczas malała do połowy 2016 r., osiągając poziom 1 zł.

Według dr Balceraka należy przyjrzeć się rozkładowi cen w łańcuchu dystrybucyjnym, czyli ile zarabia rolnik, ile pośrednik itd.

- Według analiz, które potwierdza IERiGŻ, zysk branży w 2015 r. wyniósł 450 mln. Wskaźniki rozkładają się tak, że rośnie kapitał własny, spada zadłużenie, średnie inwestycje na poziomie 809 mln, czyli rozwijamy się, ale czy taką dynamikę zmian macie również Wy? – zwracał się do gości ekspert.

- Mleko powinno kosztować 2 zł, gdzie więc ginie ta cena? Jak to możliwe, że prywatne firmy niemieckie są w stanie zapłacić 17 gr powyżej średniej krajowej w Polsce, a zróżnicowanie na poziomie spółdzielni jest tak duże – zauważa dr Balcerak.

Zdaniem prelegenta, musimy stawiać na jakość, potwierdzoną certyfikatami, którą trzeba wypromować za granicą, gdzie można będzie sprzedać mleko za wyższą cenę.
- To już w tej chwili się dzieje, powstają na zachodzie naszego kraju spółdzielnie które sprzedają mleko do Niemiec – mówi dr Balcerak.

W opinii eksperta drogą do rozwoju powinno być również zrzeszanie się producentów i eliminacja pośredników z łańcucha dostaw.

- Podstawą jest spółdzielczość, prawdziwa spółdzielczość, z której można wyjść w dowolnym momencie, nie czekając na odzyskanie udziałów kilka lat – podsumowuje prelegent.