Osoby związane z produkcją rolną często wskazują, że dla konsumentów bardzo ważne są ochrona środowiska, redukcja emisji gazów cieplarnianych oraz podwyższony dobrostan zwierząt, jednak nie zawsze są oni świadomi z czym może wiązać się realizacja tych założeń. Warto dodać, że znaczne grono nabywców nie jest skłonne do płacenia wyższej ceny za produkty spełniające rosnące wymagania.

Jak podkreśla w odezwie do konsumentów Martin Ziaja, prezes OZHB i członek zarządu Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, rolnicy mogą dostosować się do wymagań konsumentów, jednak będzie się to wiązało z określonymi konsekwencjami.

„Droga Konsumentko, drogi Konsumencie. My rolnicy, w trosce o środowisko i klimat, pouczeni że nasze krowy bardzo je obciążają, będziemy się starać wypełniać zalecenia Zielonego i Polskiego Ładu i jak najszybciej likwidować kolejne stada, by liczebność krów w Polsce spadła i nie zatruwały środowiska. W prawdzie efektem ubocznym będzie redukcja podaży mleka, a co za tym idzie, znaczący wzrost cen żywności, (co już widać – masło po 7-8zł za kostkę), ale jakie to ma znaczenie, kiedy ludzie pragną czystego powietrza bez dodatku metanu i dwutlenku węgla” – zaznacza Ziaja w imieniu hodowców bydła i producentów mleka.  

„Tak samo jeśli chodzi o uprawę pól. Również dla dobra Waszego i środowiska, a zwłaszcza wód gruntowych, ograniczymy w znaczącym stopniu stosowanie nawozów, które dzięki odpowiednio wysokim cenom i tak już są poza zasięgiem rolników, co będzie sprzyjało rozwojowi upraw ekologicznych. W prawdzie tu też efektem ubocznym będzie znaczący spadek produkcji i podaży, a w ślad za tym gwałtowny wzrost cen żywności, co też już widać, ale jakie to ma znaczenie, kiedy mówimy o ratowaniu środowiska naturalnego” – dodaje.

„Dlatego też Nowy Polski Ład zakłada więcej pieniędzy za redukcję produkcji i odpoczynek od ciężkiej pracy, a więcej restrykcji dla intensyfikujących produkcję rolną. Drodzy Konsumenci, obiecujemy, że na życzenie społeczeństwa, zmienimy Europę w zieloną krainę z czystym powietrzem. A żywność? Spoko, gdzieś się kupi” – podsumowuje Ziaja pozdrawiając wszystkich konsumentów.