Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę jakości handlowej przetworów mlecznych i znakowania wyrobów mlekopodobnych.

W zakresie cech organoleptycznych sprawdzono 269 partii przetworów mlecznych. Z uwagi na niewłaściwe wygniecenie i konsystencję zakwestionowano 2 partie (0,7 proc.).

Parametry fizykochemiczne skontrolowano w 365 partiach przetworów mlecznych, z czego 29 zakwestionowano (7,9 proc.). Wykryte nieprawidłowości dotyczyły m.in. zaniżonej lub zawyżonej zawartości tłuszczu, niewłaściwych wartości parametrów w tabeli wartości odżywczych, braku obecności laktoperoksydazy w mleku deklarowanym jako "świeże".

W zakresie cech mikrobiologicznych (mikroflory charakterystycznej) sprawdzono 20 partii przetworów mlecznych i nie stwierdzono nieprawidłowości.

Oznakowanie zweryfikowano w przypadku 516 partii wyrobów gotowych, w tym 443 partii przetworów mlecznych i 73 partii wyrobów mlekopodobnych. Zakwestionowano 60 partii, w tym 35 partii przetworów mlecznych (7,9 proc.) i 25 partii wyrobów mlekopodobnych (34,2 proc.).

Jak informuje Inspekcja stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły m.in.: umieszczenia w nazwie wyrobu śmietanopodobnego obecności śmietanki, której udział w wyrobie gotowym wynosił zaledwie 1 proc. czy użycia w nazwie określenia "naturalny" dla produktu zawierającego żelatynę wieprzową, gumę guar oraz mączkę chleba świętojańskiego.

Do nieprawidłowości można ponadto zaliczyć podania w nazwie wyrobu serkopodobnego określenia "typu fromage" (dodatkowo produkt umieszczony był w regale chłodniczym wśród przetworów mlecznych); podkreślenia w oznakowaniu sformułowania "Gouda" na serze topionym, do produkcji którego użyto jedynie 16 proc. sera Gouda.

Według Inspekcji do nieprawidłowości można też zaliczyć umieszczenia na miksie tłuszczowym do smarowania wizerunku krowy lub skopków (sugerujących, że otrzymano go tylko z tłuszczu mlecznego); braku wskazania pochodzenia produktu, na którym - na frontowej stronie opakowania - umieszczono grafikę z typowym krajobrazem Holandii (wiatraki nad kanałami) oraz nazwę (w tłumaczeniu na język polski) "…. Holender" sugerujących, że krajem pochodzenia produktu jest Holandia, podczas gdy został on wyprodukowany w Polsce.