Julia Sikora z województwa śląskiego prowadzi gospodarstwo wyspecjalizowane w chowie bydła. Działa ono dwukierunkowo: nastawione jest zarówno na produkcję mleka, jak i opasów. Stado liczy 70 krów dojnych i 100 sztuk bydła rzeźnego. Zdaniem rolniczki to właśnie dwa wspierające się nawzajem profile produkcji gwarantują stabilizację dochodu. W gospodarstwie praktycznie wszystkie zwierzęta są odchowywane - cieliczki na remont stada podstawowego i na sprzedaż, zaś byczki do opasu. 

W gospodarstwie kilka lat temu wybudowano nową oborę na opasy. Funkcjonuje ona w systemie rusztowym, co pozwoliło w znaczący sposób ograniczyć nakłady pracy. Trudniej zmodernizować już istniejące budynki, co napotyka spore problemy. W dalszych planach rolników są inwestycję w poprawę dobrostanu i unowocześnienie hali udojowej. 

W rozmowie z Farmer.pl mówi też o przyszłości sektora i wsparciu państwa dla producentów bydła.