PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Hodowcy bydła mięsnego sami walczą o swoje

Hodowcy bydła mięsnego sami walczą o swoje

Zmiany w polityce dopłat bezpośrednich mogą pogorszyć i tak słabą sytuację polskich hodowców i producentów bydła mięsnego – piszą w postulatach do Ministra Rolnictwa hodowcy z powiatu kłodzkiego. Wejście w życie proponowanych przez hodowców zmian mogło by poprawić sytuację ekonomiczną ich gospodarstw.



Postulaty hodowców i producentów bydła mięsnego z powiatu kłodzkiego.

Środowisko hodowców bydła mięsnego jest  zaniepokojone zmianami mechanizmów oraz poziomu dopłat, które w szczególnym stopniu dotkną naszego kierunku produkcji. Sytuacja w naszej branży od dłuższego czasu jest trudna; teraz staje się wręcz dramatyczna. Spada pogłowie bydła mięsnego, krajowa konsumpcja wołowiny w ostatnich latach spadła o 90% do poziomu 1,8 kg rocznie  na mieszkańca, podczas gdy w Europie jej poziom jest stabilny i kilkunastokrotnie wyższy.

Ogromny potencjał tkwiący z jednej strony w konsumpcji krajowej i w szansach eksportowych, z drugiej w możliwości relatywnie łatwego zwiększenia krajowej produkcji pozostaje niewykorzystany.  Podstawową przyczyną tego stanu rzeczy jest nieadekwatny do szans i potrzeb poziom i mechanizm wsparcia tego kierunku produkcji. Z całej gamy środków wsparcia stosowanych w innych krajach europejskich u nas zastosowano w niewielkim zakresie jedynie "płatność zwierzęcą" i "płatność do krów". Obydwa te środki wspierały jedynie niewielką część producentów i - co ważniejsze - obydwa miały charakter antyrozwojowy.

Z nadzieją przyjęliśmy zapowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o dodatkowym wsparciu produkcji zwierzęcej w nowej perspektywie 2014 - 2020.

Niestety, w sferze konkretów spotykamy się z działaniami przeciwnymi do tych zapowiedzi:  likwidacja "płatności zwierzęcej" i poważna redukcja płatności w projekcie  PROW, dotyczących naszego kierunku produkcji . W tej sytuacji, wobec ekonomicznego zagrożenia naszych gospodarstw sformułowaliśmy następujące postulaty:

1. Żądamy przywrócenia "płatności zwierzęcej" w nowej formule, wspierającej rzeczywistych hodowców bydła i zapewniającej możliwość rozwoju tego kierunku produkcji. Umożliwi to uruchomienie ogromnego, dotąd niewykorzystanego potencjału produkcyjnego zwłaszcza w górach, na pogórzu oraz na terenach o słabych klasach bonitacyjnych.

2. Domagamy się uzależnienia wszelkich płatności do użytków zielonych (obszarowych, rolno-środowiskowych,  ekologicznych i innych) od prowadzenia produkcji zwierzęcej. Obecnie znaczna część środków pomocowych trafia do osób pozorujących działalność rolniczą na użytkach zielonych  w celu otrzymania dopłat  i w konsekwencji jest wyprowadzana poza sektor rolny. Dodatkowo skutkuje to wykluczeniem znacznego areału z rzeczywistej produkcji rolnej.  Wsparcie powinno trafiać do rzeczywistych producentów utrzymujących w swoich gospodarstwach zwierzęta trawożerne (bydło, owce, kozy, konie, gęsi, itp.) . 

Z warunku prowadzenia produkcji zwierzęcej proponujemy zwolnić niewielką część UZ (np. do 10% całej powierzchni  gospodarstwa, jednak nie więcej niż 5 ha). Miałoby to na celu umożliwienie spełnienia wymogów płynących z „zazielenienia” a także pozostawienie niezbędnego  zakresu elastyczności wykorzystania gruntów w gospodarstwach typowo uprawowych.

3. Zdecydowanie protestujemy przeciwko poziomowi degresywności płatności ekologicznych i rolnośrodowiskowych w nowym PROW.

W ostatnim okresie w niektórych rejonach Polski zaczął się wykształcać model górskiego gospodarstwa produkującego wysokiej jakości wołowinę w systemie ekstensywnym i ekologicznym,  głównie w oparciu o użytki zielone,  z poszanowaniem krajobrazu i środowiska. Pomimo braku wsparcia produkcji zwierzęcej model ten był wydolny ekonomicznie, dzięki  wykorzystaniu m.in. płatności ekologicznych i rolnośrodowiskowych.

Warunkiem tej ekonomicznej wydolności było osiągnięcie pewnej minimalnej skali produkcji (stado i areał),  większej niż przy produkcji intensywnej.  Limity płatności w projekcie PROW sytuują się znacznie poniżej tego minimum.

Domagamy się znaczącego podniesienia limitów powierzchniowych oraz wysokości płatności ekologicznych i rolnośrodowiskowych w nowym PROW.

Proponujemy wykorzystać na ten cel przynajmniej środki pochodzące z oszczędności wynikłych z realizacji postulatu zawartego w pkt. 2.

4. Protestujemy przeciwko „płatności do krów” w dotychczasowej formule.

Obszar, na którym realizowano to wsparcie (5 wybranych województw) określony został arbitralnie. Pozostawiał on poza wsparciem szereg terenów (np.  w południowej części woj. dolnośląskiego), w których sytuacja ekonomiczna małych gospodarstw była równie zła, a postępujący regres pogłowia bydła przybierał podobne rozmiary jak w województwach objętych wsparciem. Dodatkowo zastosowany limit 10 szt., po którego przekroczeniu beneficjent karany jest pozbawieniem całości tej płatności jest mechanizmem antyrozwojowym. Stado do 10 szt.(zarówno mięsne jak i mleczne) jest nieopłacalne ekonomicznie, a przyjęta formuła wsparcia tworzy nieprzekraczalny „szklany sufit” skutecznie uniemożliwiający rozwój gospodarstwa do rozsądnej ekonomicznie wielkości. Znane są przypadki redukcji wielkości stada, aby zmieścić się w limicie.

Postulujemy zmianę formuły tego wsparcia przez objęcie nią całego kraju oraz

pozostawienie płatności do pierwszych 10 krów  nawet wtedy, gdy liczebność całego stada tą wielkość przekroczy.

5. Proponujemy także  rozważenie  innych możliwych form wsparcia hodowli bydła mięsnego. Wśród mechanizmów stosowanych w różnych krajach UE jak i wśród dotychczas formułowanych propozycji dostępna jest cała gama środków, wśród których wymienić można choćby:

a.) dopłatę do krów „mamek”, adresowaną precyzyjnie do producentów     bydła  mięsnego

b) dopłatę do powierzchni wypasanej, wspierająca naturalny sposób produkcji i ułatwiająca wykorzystanie areału pastwisk, dla których nie ma     alternatywnego sposobu użytkowania ( istotne ze względów     ekonomicznych, środowiskowych i krajobrazowych).

c) dopłaty do zwierząt hodowlanych, pochodzących ze stad czystorasowych pod kontrolą użytkowości. Było by to wsparcie procesu     poprawy walorów     genetycznych zwłaszcza w mniejszych  stadach o mięsnym kierunku użytkowania realizowanym na bazie „miejscowego” pogłowia krów mlecznych.

6. Domagamy się wprowadzenia regulacji prawnych rzeczywiście umożliwiających i wspierających sprzedaż bezpośrednią zarówno w odniesieniu do poszczególnych gospodarstw, jak i grup producenckich.

Aktualny kształt przepisów nie pozwala grupom producenckim na uzyskanie wsparcia do sprzedaży detalicznej swoich produktów na rynkach lokalnych.

Skuteczne odcięcie producentów rolnych od  konsumentów żywności  jest główną przyczyną przejmowania wartości dodanej przez pośredników i przetwórców, a także dramatycznego pogorszenia jakości spożywanej powszechnie żywności.

7. Żądamy niezwłocznej i przejrzystej  informacji o projektowanych mechanizmach i wysokości wsparcia w 2014 r oraz w latach następnych.

Jest absolutnie nie do przyjęcia sytuacja, w której na miesiąc przed rozpoczęciem składania wniosków o dopłaty nie jest precyzyjnie znana wysokość wsparcia, jego mechanizmy i kierunki produkcji objęte płatnościami.

Przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i innych ministerstw podają różne, często sprzeczne informacje na ten temat, całość jest nieprzejrzysta.   

W naszym odczuciu coraz większa nierówność poziomu wsparcia pomiędzy rolnikami w Polsce i w UE15 prowadzi i będzie prowadzić do nasilenia procesów przejmowania polskiej ziemi rolnej przez obcy kapitał, zwłaszcza po 2016 roku.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (25)

  • z. 2014-02-17 21:41:32
    Baca 56....pięknie napisałeś....wydaje mi się, że coraz bardziej walimy głową w mur, coraz bardziej wszystko się zapętliło nie wiem czy znajdzie się mądry żeby to rozsupłać....czy Polska musi sięgnąć tragicznego dna.....myślę, że ekonomiczne dno tuż tuż...poleci to domino..... każdy układ finansowy (unia też) to piramida.....Pozdrawiam
  • baca56 2014-02-17 11:03:22
    Uczeń Mistrza @s
    Jestem za zniesieniem wszelkich dopłat w rolnictwie. Nie tylko ja - jeśli dobrze poszukasz choćby w różnych komentarzach na tym portalu zauważysz, że wielu producentów żywności myśli tak samo (mówimy tu o producentach, nie o rolnikach "socjalnych").
    Ale jest jeden warunek - chronimy rynek przed nieuczciwą konkurencją, czyli znosimy dopłaty w całej UE, a na granicach wprowadzamy cła chroniące przed dotowaną żywnością spoza UE.
    Nie chcę, żeby ktokolwiek dopłacał do moich krów - ale nie mogę się zgodzić, żeby do krów francuskich czy niemieckich dopłacano więcej niż do moich, i sprzedawano ich mięso w naszych sklepach. Rozumiesz co to jest dumping?
    Jeśli idzie o drobiazgowe regulacje, to też częściowo się z Tobą zgodzę - to już dawno przekroczyło granice absurdu i stanowi znaczne, kompletnie niepotrzebne obciążenie.
    Z drugiej strony należy pamiętać, że furtka musi mieć 90 cm żeby mogli przez nią przejść ratownicy z noszami, kiedy dostaniesz zawału - państwo jest po to m.in, żeby to i owo standaryzować.
    Jestem za wolnym rynkiem (w rozumieniu "idealnym") - po prostu wahania rynkowe mogę przewidywać, trochę mogę się przed nimi zabezpieczać, jak zagrałem nieroztropnie - moja strata. A przed kaprysem nieudolnego (albo sprzedajnego) ministra zabezpieczyć się trudno, zwłaszcza że bywa on kompletnie nieprzewidywalny. Podobnie jak globalny spekulant.
    Ale po pierwsze - trzeba zauważyć, że końcową fazą rozwojową każdego całkowicie wolnego rynku jest absolutny i powszechny MONOPOL, co szczególnie łatwo można zauważyć teraz, w dobie globalizacji i po długich latach dominacji doktryn neoliberalnych u wielu głównych graczy.
    Moim zdaniem skutki są fatalne, przynajmniej dla tzw. "zwykłych ludzi".
    Po drugie - dyskusje o socjalizmie czy kapitalizmie utopijnym można włożyć na półkę pomiędzy "Tristana i Izoldę" i bajki o Atlantydzie, czasem odkurzać, a zaglądać raz do roku - żeby nie zapominać o ideałach. Ale pozostałe 364 dni w roku trzeba po prostu walczyć w takich realiach, jakie są.
    Szanse na to, że zmienię porządek gospodarczy na całym świecie są bardzo znikome.
    Szanse na to, ze wywalczymy równe traktowanie polskiego rolnictwa w UE są już dziesięciokrotnie wyższe, choć ciągle marne. Prawdopodobieństwo, że polscy hodowcy bydła mięsnego (grupa wyjątkowo dyskryminowana) uzyskają choćby częściowe wyrównanie szans - jest już nieco większe.
    Dlatego piszę, tłumaczę.
    Twoje wynurzenia n/t "ekologicznej wołowiny z Argentyny" o połowę tańszej od naszej są po prostu kłamstwem, obliczonym na to, że czytelnicy nie sprawdzą Twoich rewelacji.
    Ciągników z klimatyzacją i nowoczesnych obór za "unijne pieniądze" jest w Polsce mało - raczej promile niż procenty. Nie kłuje Cię w oczy klimatyzacja w biurze pełnym pierdzistołków "w pocie czoła" parzących kolejną kawę, , nie kłują cię w oczy drogi znikąd do nikąd, nie przeszkadzają Ci kompletnie deficytowe stadiony za miliardy i dopłaty do majtek Dody czy Madonny prezentowanych na tych stadionach - a ta klima w ciągniku tak. Wyobraź sobie kilkanaście godzin, upał, w pełnym słońcu, dodatkowo żar od obciązonego silnika, warkot, kurz - no tak, ta klima to kaprys...
    Na koniec - ja się nie bawię w "eko - farmera" za Twoje pieniądze. Ciężko pracuję, myślę,planuję, sprzedaję, staram się rozwijać. Po prostu jak Ci napisałem powyżej - walczę o równe prawa i zwalczam marnotrawstwo moich, Twoich, budżetowych czy Unijnych pieniędzy.
    Spróbuj w komentarzach nie ubliżać i nie obrażać - łatwiej będzie rozmawiać.
  • Uczeń Mistrza @s 2014-02-15 22:16:42
    @baca56

    W czym się różnimy? W tym, że ja wyznaję zasadę, że jak umiesz liczyć to licz na siebie, ty natomiast że jak nie umiesz liczyć to niech ktoś inny Ci liczy. Mi się marzy, żeby państwo, UE jak najmniej się wpieprzały do mnie, do tego co robię. Żebym nie musiał wertować setek stron ustaw i rozporządzeń żeby się dowiedzieć, jak prawidłowo według UE powinienem pryskać swoją pszenicę i czym, gdzie trzymam ŚOR czy paliwo albo co powinienem według ich siać na polu. Czy dom mam ocieplony i czy grzeję węglem albo gazem. Wiesz, że budując ogrodzenie furtka musi mieć min. 90 cm szerokości a brama 2,7 metra? I takich głupot jest od groma. A teraz UE postanawia robić to co nie powinna czyli interweniuje w wolny rynek i decyduje o tym co się opłaca. I do cholery, czytając fora rolnicza, głównym problemem rolników jest to kiedy i ile dostaną pieniędzy a nie to co zrobić żeby drożej sprzedawać. Jak zabraknie dopłat, to w tym kraju, z 1,5 mln gospodarstw zostanie może połowa, reszta będzie płakać, że Tusk ich okradł i zniszczył. Tylko z czego okradł skoro i tak nic nie mieli bo żyli dzięki UE? A teraz wszyscy wielcy patrioci dbający a naszą ziemię, którym UE dała szansa bo w końcu mieli za co kupić nawozy i maszyny, płaczą w tv, że właśnie UE ich niszczy. Oczywiście płaczą w kabinie nowego ciągnika i w tle nowej obory na której wisi tablica, że budowę tego budynku i wymianę maszyn w połowie sponsorowała UE. Więc im mniej dopłat tym lepiej dla mnie i tak będę dalej w stanie konkurować w Niemcami.

    Ja Niemieckiemu rolnikowi nic nie płacę, To on dopłaca jeszcze nam bo Niemcy sponsorują unijny budżet w 30%. Do 2020 więcej wyciągamy niż wpłacamy do wspólnego budżetu. I teraz co, chcesz żebym dopłacał w własnej kieszeni do twoich krów czy owiec sąsiada bo chcesz się bawić w ekologicznego farmera w górach? Mogę dopłacić Ci do budowy ubojni dla twoich krów, sklepów gdzie mógłbyś to sprzedawać bo dzięki temu dasz zatrudnienie innym ale nie do Twojego eco-bydła. Bo znalazłem waszą grupę producencką i ceny waszych wyrobów i za kg Twojej ekologicznej wołowiny mam prawie 2 kg ekologicznej wołowiny z Argentyny, która jest uważana za jedną z najlepszych na świecie. Więc życzę powodzenia, ale baw się w eco farmera za swoje pieniądze. Ale popieram Wasze żądania co do sprzedaży bezpośredniej czy zabrania dopłat do derkaczy.
  • MIKRUS 2014-02-15 21:24:52
    POPIERAM "baca56" - MASZ DUŻO RACJI , TYLKO TA UZDRAWIAJĄCA NAS WIEDZA JEST TAK MAŁO POWSZECHNA WŚRÓD ROLNIKÓW... A PROPOS TWOJEJ WOŁOWINY - NIC NIE DORÓWNA JAKOŚCI MIĘSA Z SALERSÓW . :) POZDRAWIAM - MIKRUS
  • Diana 2014-02-14 14:41:07
    A ja domagam się wejścia w życie ustawy mówiącej o zasadzie "oko za oko". Podcinać łby tym gnojom, którzy podcinają je bezbronnym i niewinnym zwierzętom! I jestem za "produkcją ludzką" - ludzkie mięso nie różni się niczym od krowiego - po co ma się marnować na cmentarzach skoro ok. 90% ludzi w Polsce robi prywatne cmentarzyska z własnych przewodów pokarmowych?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.85.80.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.