PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Hydzik do Ministra Rolnictwa: Czy w czasie kryzysu potrzebne jest antagonizowanie?

Hydzik do Ministra Rolnictwa: Czy w czasie kryzysu potrzebne jest antagonizowanie? Marcin Hydzik wystosował list otwarty do Ministra Ardanowskiego w sprawie publikacji przez MRiRW "list importerów", fot. Shutterstock

Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka w odpowiedzi na publikację „Jedni wspierają, a dla innych liczy się tylko zysk” wystosował list otwarty do Ministra Ardanowskiego. Prezes ZPPM wyraził zaniepokojenie, a szereg uwag zakończył apelem o nieutrudnianie funkcjonowania branży.



Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka, w liście otwartym do Ministra Ardanowskiego odniósł się do publikacji „Jedni wspierają, a dla innych liczy się tylko zysk” zamieszczonej na stronie MRiRW. Prezes ZPPM wyraził zdziwienie i zaniepokojenie, oraz podkreślił niejasności w publikacji, które zaciemniają prawdziwy obraz sytuacji. W związku z częstym podkreślaniem przez Ministra Ardanowskiego, że ze zdobywaniem nowych rynków i zagospodarowywaniem już istniejących branża mleczarska powinna radzić sobie sama, Hydzik zaapelował o nieutrudnianie tych zadań przez publikacje tego typu.

– Szanowny Panie Ministrze, ze zdziwieniem i zaniepokojeniem przyjęliśmy publikację pt. „Jedni wspierają, a dla innych liczy się tylko zysk” na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa w dniu 22.04.2020 r., w której poddano w wątpliwość patriotyzm gospodarczy tych zakładów mleczarskich, które sprowadzały w pierwszym kwartale 2020 roku mleko do Polski, zamiast - jak rozumiemy intencję autorów – kupować mleko od polskich dostawców. Załączone do publikacji zestawienia zostały opatrzone stronniczym i nieprzyjaznym komentarzem, który nie prezentuje rzeczywistego obrazu działań wymienionych firm, a przez to godzi w ich dobry wizerunek i uderza w relacje, jakie od wielu lat budują one z konsumentami i dostawcami mleka – czytamy w liście.

Prezes ZPPM zaznaczył również, że sugerowanie jakoby motywacją do sprowadzania surowca z zagranicy była niższa cena jest niezgodne z prawdą, gdyż istotna część importu pochodziła z krajów, gdzie mleko jest droższe niż w Polsce.  Ponadto przedstawione zostawienie dotyczyło pierwszego kwartału br., a więc obejmowało również okres przed wprowadzeniem zagrożenia epidemiologicznego w kraju. Prezes ZPPM podkreślił, że ilość mleka zaimportowanego stanowiła poniżej 1 proc. wielkości skupu w Polsce w tym okresie, więc, ze względu na znikomą skalę, nie może mieć wpływu na cenę surowca skupowanego, jak sugeruje wspomniana publikacja.

–  Szczególnie teraz, w dobie pandemii, widać starania ze strony mleczarń, aby chronić i utrzymać swoich dostawców. Przetwórcy mają świadomość, że razem z dostawcami grają w jednej drużynie, zwłaszcza w obliczu kolejnej klęski żywiołowej, czyli czekającej nas suszy i jej konsekwencji, które w mleczarstwie odczujemy zapewne na jesieni tego roku. Dlatego wyjątkowo nieuprawnione są zarzuty tendencyjnie wiążące sprowadzenie tak znikomych ilości mleka spoza granic Polski z sytuacją ekonomiczną rolników-dostawców mleka, gdyż takiego związku po prostu nie ma. Jeżeli podmioty dokonują zakupów mleka za granicą, to robią to z powodu nieadekwatnych do potrzeb i zdolności przetwórczych ilości surowca w gospodarstwach z danym podmiotem współpracujących i braku możności zakupu surowca w kraju (czego jaskrawym przykładem jest import mleka koziego, również wymieniony w zestawieniu). Na pewno nie robią tego także w celu redukcji ponoszonych kosztów – zwłaszcza, że część importowanego mleka pochodziła z takich krajów takich jak Niemcy, Czechy, Holandia czy Słowacja, gdzie ceny mleka surowego są wyższe niż w Polsce – podkreślił Marcin Hydzik. – Autorzy publikacji zapomnieli również, że import mleka z zagranicy nie zmniejsza skupu w Polsce, bo prywatni przetwórcy i dostawcy są związani umowami, których zapisy określają ilości surowca, jakie trafiają do skupu. Spółdzielnie natomiast mają, wynikający ze statutów, obowiązek odbioru mleka od swoich członków – dodał.

W dalszej części listu zaznaczono, że zdecydowaną większość sprowadzonego mleka stanowiła tzw. mleko ekologiczne, którego produkcja w Polsce jest niewystarczająca.

– Dla działających w Polsce zakładów przetwórczych to jedyna szansa na to, aby dostarczać polskim konsumentom tego rodzaju certyfikowane produkty. Istnieje obecnie tylko jedna alternatywa dla importu mleka bio, przetwarzanego następnie w naszym kraju - jest nią import wyrobów gotowych, czego, jak się domyślamy, kierownictwo resortu rolnictwa nie popiera. – czytamy w liście.

Prezes ZPPM odniósł się również do wielkości sprowadzanego masła i serów w pierwszym kwartale br. Zaznaczył, że ilość ta jest bardzo mała i nie można przypisywać jej możliwości wpływania na sytuację gospodarstw mleczarskich w Polsce.

– Natomiast z całą pewnością tego typu publikacje szkodzą wielu firmom, które nie prowadzą skupu mleka, ale np. konfekcjonują sery, które następnie z Polski są wysyłane do blisko 100 krajów. Firmy te  zatrudniają nierzadko 100 osób w rejonach, gdzie już obecnie panuje wysokie bezrobocie. Czy naprawdę w sytuacji zbliżającego się kryzysu i przewidywanego wzrostu bezrobocia potrzebne jest antagonizowanie jednych przeciwko drugim, zamiast troszczyć się o tych, którzy usiłują przetrwać na rynku i nie zwalniać swoich pracowników? – pytał Hydzik.

Wyraził przekonanie, że gdyby podobna sytuacja w odniesieniu do polskiego mleka miałaby  miejsce w Niemczech, czy we Francji, w Polsce natychmiast pojawiłyby się oburzone głosy o ograniczaniu swobody wymiany handlowej, czy próbach wpływania na zasady działania Wspólnego Rynku, a polska branża mleczarska, będąca eksporterem netto, mogłaby utracić wywalczone z wysiłkiem rynki zbytu, co doprowadziło do pogorszenia sytuacji całej branży, w tym gospodarstw produkujących mleko, przy braku szans na zrekompensowanie strat poprzez wzrost konsumpcji krajowej.

– Państwo, które słusznie szczyci się eksportem żywności o wyjątkowej jakości, dla własnego bezpieczeństwa powinno unikać jakichkolwiek inicjatyw o charakterze protekcjonistycznym, zwłaszcza, że polska branża mleczarska co roku musi wyeksportować ok. 30% produkcji. W przeciwnym wypadku wezbrana fala mleka zmyłaby nie tylko większość zakładów produkcyjnych, ale przede wszystkim związane z nimi gospodarstwa rolne, które nie miałyby gdzie dostarczać wyprodukowanego surowca i nie przetrwałyby spadku cen, gdyby całość wyprodukowanego w kraju mleka musiałaby zostać zagospodarowana na rynku polskim – stwierdził Hydzik. – Pan Minister często podkreśla podczas spotkań z przedstawicielami branży mleczarskiej, i słusznie, że mleczarstwo powinno radzić sobie samo w zdobywaniu nowych rynków i zagospodarowywaniu już istniejących. Dlatego zwracamy się z apelem, aby realizacji ww. zadań przynajmniej nam nie utrudniać poprzez publikowanie tego typu artykułów – dodał.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • marek 2020-04-29 21:57:18
    Nie utrudnianie pisze sie osobno, w jezyku polskim "nie" z czasownikami pisze sie zawsze rozdzielnie.
  • Rolnik 2020-04-29 21:35:26
    Kupujcie nasze mleko i będzie ok. Teraz nawet minister zły.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.207.106.142
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.