Zalety zimnego wychowu są powszechnie znane. Ograniczona presja infekcyjna, łatwiejsza  dezynfekcja miejsca bytowania cielęcia oraz możliwość dokładniejszego nadzoru nad każdym cielęciem osobno, wpływają nie tylko na zdrowotność cieląt i niższe upadki, ich pozytywne efekty widoczne są również w późniejszych etapach życia zwierzęcia.

Po podjęciu decyzji o wprowadzeniu zimnego wychowu przed hodowcą czeka trudne wyzwanie wyboru konkretnego rozwiązania. Rynek charakteryzuje się mnogością produktów określanych jako igloo, domek czy budka dla cieląt. Różnią się wielkością, materiałem wykonania, dodatkowym wyposażeniem oraz specyficznymi innowacyjnymi rozwiązaniami. Nie mniej ważnymi aspektami są cena, trwałość i gwarancja.

Zainteresowanie hodowców budkami dla cieląt wedle część naszych rozmówców utrzymuje się na stałym poziomie, zdaniem pozostałych widoczny jest znaczny trend wzrostowy. Jednak osobną kwestią jest gotowość dokonania zakupu. Budki mogą być wykorzystywane przez lata, ze względu na wysoką trwałość i odporność na uszkodzenia, jednak wysoki koszt zakupu zniechęca część zainteresowanych. Ceny małych budek, dla jednego cielęcia, wahają się w granicach 1600 – 2300 zł, zaś dużych, do grupowego utrzymania, osiągają od 5000 do 8000 zł, w zależności od ilości utrzymywanych zwierząt (4, 5 lub 6 sztuk).

Drugą istotną składową kosztu ponoszonego przez hodowcę jest opłacenie transportu. Niektóre firmy proponują usługi zaprzyjaźnionych przedsiębiorstw przewozowych, inne zaś gwarantują dowóz do gospodarstwa. Koszt leży po stronie nabywcy, czy to doliczony do ceny, czy jako osobna usługa, jednak zależny jest od wielu czynników tj. wielkości zamówienia, ilości zamówień w okolicy, lokalizacji gospodarstwa. Minimalna ilość zamówienia nie jest wymagana jeżeli jednak budki sprowadzane są prosto od producenta do gospodarstwa, a jego siedziba znajduje się w innym kraju to niezbędne może być zebranie dostatecznej liczby zamówień lub odpowiednia wielkość zamówienia. Budki są towarem wielkogabarytowym, ale przy zamówieniu kilku sztuk zazwyczaj można wsunąć jedną w drugą, więc ilość miejsca wymaganego do przewozu nie rośnie geometrycznie, a przewóz większej ilości budek znacząco obniża koszty transportu na sztukę.

Zdaniem przedstawicieli producentów i dystrybutorów, którzy zgodzili się udzielić komentarza w tej sprawie, największym zainteresowaniem na polskim rynku cieszą się budki na jedno cielę. Poza łatwiejszym utrzymaniem higieny w bliskim otoczeniu cielęcia umożliwiają one ochronę cielęcia przed patogenami obecnymi w stadzie do momentu wzmocnienia układu odpornościowego, oraz przeciwnie – w przypadku cieląt z zakupu mogą wspomóc przeprowadzenie kwarantanny i ochronić stado przed nową chorobą. Ponadto hodowca może łatwo kontrolować stan zdrowotny każdego zwierzęcia, wielkość pobrania wody i paszy, ułatwiony jest także odpój cieląt.

Po kilku tygodniach, w zależności od wielkości budki indywidualnej, dostępu do wybiegu oraz woli hodowcy, cielę jest przenoszone do budki grupowej. Zazwyczaj następuje to w 3-4 tygodniu życia (jednak najpóźniej do utrzymywania grupowego należy przejść w 8 tygodniu życia cielęcia). Stąd też wynika również zainteresowanie hodowców budkami dużymi. Na rynku dostępne są różnorakie wielkości, na 2, n 4, czy nawet na 10 cieląt, jednak w przypadku utrzymania grupowego najchętniej wybierane są budki na 5-7 sztuk.

Poza wielkością budki różnią się również materiałem wykonania. Wydaje się, że na rynku dominują dwa sposoby wykonania budek. Pierwszy z wykorzystaniem polietylenu, który, jak podkreślali dystrybutorzy i przedstawiciele firm, jest UV-stabilny, co zabezpiecza budki przed nadmiernym nagrzewaniem, odkształceniami oraz uszkodzeniami powodowanymi przez promieniowe słoneczne. Podkreślona została również możliwość poddania recyklingowi budek z polietylenu. Z materiału tego wykonane są budki firmy JFC, Sano oraz Vigorena. Drugim popularnym rozwiązaniem jest stosowanie tworzyw sztucznych (GRP) na bazie żywicy poliestrowej wzmocnionych włóknem szklanym tzw. laminat dwuwarstwowy. Poza wysoką trwałością tego materiału, podkreślona została została podkreślona odporność na nagrzewanie. Laminaty stosowane są przez firmy Kerbl i CalfOTel.

Jak podkreśliła Klaudia Wasilewska, będąca dystrybutorem produktów firmy Vigorena, aby przekonać się o jakości materiału z którego została wykonana budka, warto przeprowadzić próbę „latarkową”. Po bezpośrednim przyłożeniu źródła światła do powierzchni budki możliwa będzie ocena stopnia ograniczenia przenikania promieni świetlnych przez materiał, co jest niezwykle istotne gdyż ma związek z ograniczonym nagrzewaniem się wnętrza budki latem.

O trwałości obu materiałów może świadczyć fakt udzielania przez większość firm 10 letniej gwarancji na uszkodzenia produktu.

Dostępne na rynku budki różnią się również systemami wentylacji. Jest to bardzo ważny element umożliwiający odprowadzenie nadmiaru pary wodnej i poprawę warunków zoohigienicznych. Rozwiązań jest wiele, mogą to być otwory umieszczone w górnej części budki (umieszczone na ścianie frontowej albo w specjalnych wypustkach na szczycie) lub w ścianie tylnej (w górnej lub dolnej części).W ofercie niektórych firm, jak Agri-Plastics czy JFC,  dodatkowo na tylnej lub bocznej ścianie zamontowane są niewielkie „drzwi” pomocne przy karmieniu i podścielaniu, które również mogą wspomóc wentylację.  Część systemów posiada możliwość ręcznej kontroli przepływu powietrza. Dokonując wyboru warto uwzględnić miejsce w jakim planujemy umieścić budki, najczęstszy kierunek ruchu powietrza w tym obszarze, oraz ilość wolnej przestrzeni wokół budek (szczególnie jeśli planujemy zakup modelu z dodatkowymi „drzwiami”).

Ceny budek, choć wysokie, mają szansę przynieść korzyść przewyższającą koszty zakupu. Cielęta wychowywane poza oborą, szczególnie w przypadku budynków starszych, bez dostatecznej wentylacji, mają wyższą odporność, rzadziej chorują, więc nakłady finansowe na leki i weterynarza, a w konsekwencji na cały odchów są niższe. Jest to produkt wieloletni dlatego dokonując zakupu warto jak najlepiej dopasować go do naszych potrzeb, z uwzględnieniem warunków panujących w gospodarstwie.