PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Instytut Biznesu: Lista wstydu przyniesie dla mleczarstwa więcej strat niż zysków

Instytut Biznesu: Lista wstydu przyniesie dla mleczarstwa więcej strat niż zysków Według Instytutu Biznesu publikacja listy importerów

Autor: Łukasz Chmielewski/ Instytut Biznesu

Dodano: 22-05-2020 08:20

Tagi:

Branża przeciera oczy ze zdumienia na temat sposobu interpretacji danych dotyczących rynku mleka. Zastanawia się, czy piętnowanie importu i jednoczesne oczekiwanie, że polskie produkty będą kupowane za granicą ma sens? Stanowisko w tej sprawie zajął Instytut Biznesu.



Patriotyzm gospodarczy niektórych przedsiębiorstw mleczarskich budzi wątpliwości – uważa Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi publikując tzw. „listę wstydu”. Są na niej zakłady, które importują mleko. Listę opatrzono wymownym tytułem: „Jedni wspierają, a dla innych liczy się tylko zysk”.

- Branża mleczarska w sytuacji pandemii zmaga się z problemami w eksporcie, takimi jak: drogi fracht morski czy brak kontenerów do transportu. W obecnym czasie szczególnie więc liczy na wsparcie rządu, a w szczególności Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zamiast rzucania kolejnych „kłód pod nogi”. Tym właśnie jest opublikowana przez resort lista, na której znalazło się kilkanaście przedsiębiorstw, np. Polmlek, OSM Piątnica, Mlekovita, OSM Giżycko. Jak podaje Ministerstwo, w pierwszym kwartale 2020 r. kupiły one mleko w Czechach, Niemczech czy na Litwie - informuje Instytut Biznesu.

Według Instytut Biznesu, publikacja Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wywołała poruszenie w branży i sprzeciw przedsiębiorców, tym bardziej, że komentarz, którym opatrzono listę rzekomej hańby nie prezentuje rzeczywistego obrazu działań wymienionych zakładów, a przez to godzi w ich dobry wizerunek i uderza w relacje, jakie nieraz latami budowały one z konsumentami i dostawcami mleka, także z zagranicy.

Znaczenie eksportu

Jak informuje Instytut Biznesu, Polska produkcja żywności w bardzo dużym stopniu rozwija się w oparciu o eksport. Na eksport wysyłanych jest ponad 30 proc. polskich produktów spożywczych, z czego aż 80 proc. do krajów Unii Europejskiej. Z tej działalności pochodzi około 25 proc. przychodów krajowych organizacji spożywczych. Polscy producenci byliby więc w poważnych tarapatach, gdyby inne państwa Unii Europejskiej zastosowały podobną politykę. Likwidując ten kanał zbytu, powstałyby znaczące nadwyżki żywności, których nie byłoby jak zagospodarować. W tej sytuacji należałoby drastycznie ograniczyć produkcję. W konsekwencji tysiące polskich rolników, dostawców zostałoby bez źródła utrzymania. Wiązałoby się to również z likwidacją wielu miejsc pracy. Takie konsekwencje powinny być rozważone przez MRiRW przed publikacją listy organizacji mleczarskich, gdy dobrze znane są ogólne statystki dotyczące eksportu mleka. Patriotyzm gospodarczy jest ważny, nie może być jednak ślepy.

Wyniki poszczególnych przedsiębiorstw obrazują skalę udziału eksportu. Widać to na przykładzie Grupy Mlekovita. Tylko w pierwszym kwartale 2020 r. wyeksportowała produkty o wartości 400 mln zł; wartość eksportu przedsiębiorstwa wzrosła o 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r. Na eksport kierowanych jest 35 proc. wytwarzanych przez nią produktów. Aż 80 proc. swoich produktów eksportuje z kolei OSM Giżycko; wartość wyeksportowanego przez tę organizację w pierwszym kwartale 2020 r. towaru wyniosła 120 mln zł – czytamy w komunikacie.

W opinii Instytut Biznesu to świetne wyniki, zważywszy, iż branża rolno-spożywcza aktualnie zmaga się z aż dwoma kryzysami – pandemią koronawirusa i suszą. Ich skutki już są odczuwalne. Zakłócenia w łańcuchu dostaw mają negatywny wpływ m. in. na polski rynek mleka, a największe zawirowanie związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa może dotyczyć mleka w proszku oraz serwatki, bo Polska jest znaczącym ich producentem. Produkty te w przeważającej większości trafiają właśnie na eksport np. w ramach rządowych kontraktów także z takimi krajami jak Algieria czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Marginalny import

- W stanowisku MRiRW brakuje kluczowych informacji. Na przykład takiej, że niewielki import mleka z zagranicy nie zmniejsza skupu w Polsce, bo prywatni przetwórcy i dostawcy są związani umowami, określającymi ilości surowca trafiającego do skupu. Spółdzielnie zaś mają, wynikający ze statutów, obowiązek odbioru mleka od swoich członków. Do tego polskie przedsiębiorstwa importują mleko w niewielkim zakresie – mleko sprowadzone do Polski w pierwszym kwartale 2020 r. stanowi poniżej 1 proc. prowadzonego w tym okresie w kraju skupu tego produktu (dane za Związkiem Polskich Przetwórców Mleka) – informuje Instytut Biznesu.

Instytut Biznesu wraca uwagę, że resort rolnictwa zdaje się nie dostrzegać, że w dużej mierze sprowadzano mleko ekologiczne, którego na polskim rynku po prostu brakuje. W Polsce rośnie zapotrzebowanie na ekologiczne produkty mleczarskie przy jednoczesnym deficycie tego mleka u krajowych producentów, w związku z tym niektórzy przedsiębiorcy decydują się na sprowadzenie ekosurowca z zagranicy. Są też przypadki, że importowane mleko bywa tylko przetwarzane w Polsce, czego nie oddaje tabela prezentowana przez MRiRW. Jest ona więc jedynie zestawieniem zgłoszeń o „przybyciu mleka” do przedsiębiorstw spożywczych, a nie jego zakupie. Część zakładów mleczarskich zgłosiła jedynie przybycie mleka, natomiast go nie kupiła. Przerabiano je tylko dla kontrahentów zagranicznych, którym dostarczono gotowy produkt. W rzeczywistości więc przedsiębiorstwa nie są importerem, a tylko świadczą usługi przerabiania mleka dla zagranicznych odbiorców.

- Twarde statystyki dotyczące rynku mleka, korzyści z jego eksportu przy jednoczesnych trudnościach w okresie pandemii, to wystarczające powody do tego, aby MRiRW nie podejmowało działań, których efekty są wątpliwe, a straty kosztowne. Warto, aby resort rolnictwa wspierał branżę mleczarską w eksporcie, publikując z dumą sukcesy polskich przedsiębiorstw zdobywających rynki w innych krajach – podsumowuje Instytut Biznesu.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (24)

  • baca56 2020-05-23 21:22:41
    Ministerialna "lista wstydu" rozpatrywana w kontekście międzynarodowej polityki i wymiany handlowej jest przykładem próby wejścia na salony w obsranych gumowcach i z cepem w dłoni. Ani polityki zagranicznej, ani handlu nie robi się w taki sposób, dziś obowiązują białe rękawiczki i umiejętność posługiwania się widelcem, którą Francuzi (podobno od nas) świetnie przyswoili, a my zdążyliśmy kompletnie zapomnieć. Wytłumaczeniem dla twórców tej listy jest fakt, że nie rozpatrują oni swojego działania w kategoriach wymiany handlowej czy polityki zagranicznej - skutki na tym polu zupełnie są im obojętne. Chodzi o doraźne zyskanie poklasku (i głosów w wyborach) co bardziej ciemnej części elektoratu. Mogą się przeliczyć, bo wielu rolników zdaje sobie sprawę, że w kraju który jest eksporterem per saldo ok. 30% wyprodukowanej żywności nie można polityki handlowej uprawiać "na rympał".
  • Rumpel 2020-05-23 16:38:54
    Nazwijmy sprawę po imieniu Pan minister dał ciała po całości. Robicie w tym sejmie wszystko ale dla kogo nie dla ludzi. Po woli Polska zdrowa żywność będzie historia bo rodowity złoży broń A wykupi to zagraniczny. Pytanie czy tego chcemy.
  • Basia 2020-05-23 11:03:18
    Niech.oddadzą.wcześniejsze.emerytury.rolnicze
    • Rolniczka 2020-05-23 11:59:14
      A to ciekawe w jakim wieku gospodarstwo przekazać dzieciom? Żeby przejść na emeryturę trzeba obecnie pracować do 60-65 lat i świetnie. Przecież rolnik to cyborg. Ale to jeszcze nic. Mając 65 lat ojciec ma przekazać dziecku gospodarstwo? Dziecku, które ma +/- 40 lat. A co to dziecko ma robić do tego czasu, z czego się utrzymać, a może rodziny też nie zakładać, bo sobie zaczekać do 40tki? Niestety kłopot jest. Wcześniejsze emerytury dawały rozwiązanie zarówno gospodarzom jak i ich dzieciom. Polecam zapoznać się z życiem w gospodarstwie a później się rozpisywać.
      • Ja 2020-05-23 12:42:34
        Tym to teraz nikt się nie przejmuje rolnik ma pracować az do śmierci jak zakłada plan dla wsi autorstwa PIS. Młodzi rolnicy jeszcze są przewaznie dzieci obszarników co to im tato przepisał pare ha ziemi w zamian za premie młodego rolnika, a że latorosl aktualnie na studiach i ziemi nie widzi to nic premia się należy. A ze takiej możlwosci nie ma 95% rolników w Polsce to nie ważne ktoś tam został młodym rolnikiem i w statystykach istnieje.
  • Milko 2020-05-23 09:54:21
    Rolnicy to nieuki prezesom emerytom starcom przyznali przez aklamację pensje po 50 tys. zł na miesiąc a teraz płaczą .
    • Rolnik 2020-05-23 10:43:57
      Nieuki?! Świat zwariował. Mam skończone studia i doję krowy. Mieszkając przez 10 lat w Stolicy wiele widziałam, jedni się uczą i mają w życiu cel a inni biegają po alkoholu bez majtek przed blokiem, którego później policja zgarnia. No naprawdę Rolnicy to Nieuki a w mieście? Szlachta inaczej! Odczepcie się od rolników, bo pracują i otrzymują za swoją pracę cenę sprzed 20 lat, zamiast pracować przy 10 krowach trzeba przy 40 tylko nikt o tym nie wspomina. Niech sobie Szlachta poradzi przy obecnych cenach i wynagrodzeniu z 2000 roku, powodzenia. Tylko potraficie z góry oczerniać bez podstaw i wiedzy w temacie.
      • Darek 2020-05-26 23:28:41
        Studia kończy już każdy za pieniądze ale w głowie brak wiedzy niezbędnej do prowadzenia działalności gospodarczej bo inaczej to bankructwo tak jak Ci z PiSu po wykupionych licencjatach zero wiedzy aby kraść potrafią tak jak z Bielmleku bankrut Romanczuk skończył studia dwuletnie za pieniądze rolników i na nas pluje że swoimi koleżankami.
  • Tak myśle 2020-05-23 09:39:02
    Zablokować import z Polski a Ardan noech zablokuje import do Polski
    • baca56 2020-05-23 21:27:21
      To pomyśl inaczej. Jeśli nasza produkcja żywności jest o 30% większa od konsumpcji, to co się stanie, kiedy zamkniemy granice?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.232.62.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.