PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Inwestycje w czempiony

Inwestycje w czempiony

Autor: Farmer 17/2011/Agnieszka Królak

Dodano: 30-08-2011 13:55

Tagi:

Mimo że sytuacja na rynku mleka jest niestabilna, na przykładzie gospodarstwa Reginy i Jana Zawadzkich widać, że warto inwestować.



Zawadzcy od samego początku byli pionierami w produkcji mleka. Kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych decydowali się na budowę nowoczesnej obory wolnostanowiskowej, wzorców trzeba było szukać na zachodzie. Przez kolejne lata unowocześniali produkcję, a pod koniec 2010 roku zdecydowali się na zakup robota udojowego. Jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa nowej obory. - Wszystko się zmienia i idzie do przodu, dlatego cały czas trzeba inwestować i rozwijać się, aby nie zostać w tyle - mówi Jan Zawadzki.

W gospodarstwie Zawadzkich utrzymywanych jest około 100 krów dojnych. Zawadzcy od 14 lat zajmują się wyłącznie hodowlą bydła mlecznego oraz produkcją mleka. - Zaczynaliśmy od dojarki bańkowej, potem był rurociąg, a od 1997 roku - hala udojowa - tłumaczy Jan Zawadzki. W grudniu 2010 w oborze stanął pierwszy robot udojowy firmy DeLaval - Wahaliśmy się co do robota, planowaliśmy wstawić dwa roboty do nowej obory - mówi pan Jan - jednak w końcu zdecydowaliśmy się postawić jednego robota w starej oborze wolnostanowiskowej, która powstała w 1997 roku. Nie żałujemy tej decyzji i właściwie teraz nie wyobrażamy sobie pracy bez robota - dodaje i wskazuje na liczne zalety tego rozwiązania w oborze. - Nie jest się już tak uwiązanym i ograniczonym przez określone pory doju, a krowy doją się same, nawet trzy, cztery razy na dobę, wtedy kiedy chcą - tłumaczy. - Dzięki programowi, który rejestruje wszystkie informacje na temat poszczególnych krów, możemy na bieżąco kontrolować sytuację w stadzie - wyjaśnia Jan Zawadzki.

To co, według niego, różni programy stosowane w halach udojowych, od tego powiązanego z robotem, to fakt że rejestruje on dane o udoju z poszczególnych ćwiartek. Zaznacza, że zdarzają się przypadki podwinięcia strzyku i krowa nie zostanie wydojona, jednak jak się okazuje nie stanowi to problemu. - W każdym momencie krowa może wejść z powrotem, dzięki temu każda ćwiartka jest wydojona i nie ma zapaleń. Dodatkowo robot zatrzymuje dój, kiedy w danej ćwiartce nie ma już mleka, w związku z czym nie zdarzają się pustodoje - mówi pan Jan. Podkreśla, że odkąd posiadają robota w oborze, znacznie poprawiła się zdrowotność wymion krów. Dawniej państwo Zawadzcy stosowali sczepienia odpornościowe przeciwko mastitis, obecnie nie jest to konieczne. Inną zaletą takiego systemu jest fakt, że krowy w upalne dni nie są zganiane do poczekalni, co często powodowało stres i odbijało się na wydajności.

- Robot udojowy to duża inwestycja i duże koszty i z tym właśnie wiązały się nasze obawy. Ale opłaciło się, zarówno ze względu na to, że nie jesteśmy tak uwiązani jak wcześniej, ale także pod względem zdrowotności stada - tłumaczy. Jak wyjaśnia okres przyzwyczajenia krów do doju za pomocą robota trwał około trzech miesięcy. - W tym czasie również i my uczyliśmy się programu i jego obsługi. - Komfort zwierząt jest dla nas bardzo ważny. Zwierzęta swobodnie chodzą po oborze, robią co chcą, kiedy chcą - odpoczywają, jedzą, doją się. W Polsce zmienia się już to coraz bardziej na lepsze - mówi pan Jan. - Obserwujemy swoje krowy, dlatego bardzo łatwo nam również rozpoznać, kiedy dany pracownik źle obchodzi się ze zwierzętami. Można to szybko wyczuć, kiedy krowy nerwowo reagują na obecność człowieka w stadzie - wyjaśnia.

Inną ważną inwestycją w oborze, która okazała się być "strzałem w dziesiątkę" była odpajalnia dla cieląt. - Odchów cieląt jest bardzo trudny. Jeśli cielę nie przejdzie żadnych chorób, jest odpowiednio przygotowane do produkcji mleka w przyszłości - mówi pan Jan - Odpajalnia zapewnia stałe ciepłe mleko, a cielęta pobierają je kiedy chcą, trzy, cztery razy dziennie. W przypadku karmienia za pomocą wiadra większej grupy cieląt, temperatura szybko spada, a dzięki odpajalni dawka jest jednolita i ciepła przez cały czas - dodaje Emilia, córka Zawadzkich. - Bardzo dużo to dało i widać efekty, cielęta są zdrowsze i silniejsze - mówi.

- Teraz widać postęp w naszej oborze i jest zdecydowanie lżej, dlatego więcej czasu możemy poświęcać zwierzętom, chociażby przygotowując je do wystaw. Tym w naszym gospodarstwie zajmują się przede wszystkim córki, szczególnie dwie najmłodsze - Aneta i Emilia. - mówi Jan Zawadzki. - Nawet piękna sztuka, jeśli nie jest odpowiednio przygotowana, czy poprowadzona, nie pokaże na ringu tego, co powinna - Jego zwierzęta już kilkukrotnie nagradzane były na wystawach hodowlanych, zarówno regionalnych, jak i krajowych. - Córki bardzo lubią prace ze zwierzętami i mają do tego „rękę" - tłumaczy Zawadzki.

Zdolności i odpowiednie podejście córek pana Zawadzkiego zostały zauważone w 2010 roku, kiedy to podczas kursu dla młodych, hodowców, organizowanego przez PFHBiPM, na którym uczono jak przygotowywać zwierzęta do wystaw i je prezentować, angielski sędzia wytypował właśnie je - Anetę i Emilię Zawadzkie - do udziału w Europejskim Konkursie Młodego Wystawcy podczas Europejskich Mistrzostw Bydła Holsztyńskiego w Cremonie, we Włoszech.

Jak na debiutantki na tak dużej imprezie, pokazały się z bardzo dobrej strony. W grupie juniorek Aneta zajęła 8. miejsce, a w grupie seniorek Emilia była 5. - W Cremonie było o tyle trudniej, że to nie były nasze jałówki, nie znałyśmy ich, a one nas. Każdy losował jałówkę, później przez 3 dni z nimi pracowaliśmy - mówi Emilia Zawadzka.- Normalnie, już od momentu gdy wiadomo, że dana sztuka będzie brała udział w wystawie, przyzwyczajam ją do siebie - dodaje.
- Ważne aby znały nasz dotyk i głos. - tłumaczy. - Na początku przyzwyczajam jałówkę do kantara, zakładam go jej i zostawiam na przykład na jeden dzień. Później następuje podwiązywanie, żeby wiedziała, że ma trzymać w kantarze głowę w górze, a na końcu jest chodzenie, przyzwyczajanie do ręki - wyjaśnia Emilia.
Podkreśla też, jak ważna jest cierpliwość i wytrwałość, bo poszczególne sztuki różnie reagują i trzeba czasu zanim odpowiednio się je przygotuje.

Do czerwcowej wystawy w Szepietowie siostry Zawadzkie przygotowywały dwie krowy i dwie jałówki już od początku maja. Praca się opłaciła - jałówka Tory została superczempionką wystawy.
Teraz młode Zawadzkie szykują się do wyjazdu do Belgii, gdzie wraz z kilkoma innymi osobami z regionu Podlasia będą uczestniczyć w szkoleniu w Europejskiej Szkole Młodego Hodowcy. Szkolenie również zakończony się konkursem. Ta sama grupa młodych hodowców z Podlasia będzie również pomagać hodowcom ze swojego regionu i oprowadzać ich krowy i jałówki na krajowej wystawie w Poznaniu, we wrześniu tego roku.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.8.46
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.