– Szok pierwszych dni wojny już minął i można powiedzieć, że nasze firmy mleczarskie przywróciły wszystkie stosunki handlowe, z wyjątkiem eksportu – stwierdził Arsen Didur, dyrektor wykonawczy Związku Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy w wywiadzie dla serwisu Infagro.com.ua dodając, że pomocne było m.in. wprowadzenie przez państwo skupu produktów mleczarskich (sera, masła, mleka w proszku, mleka skondensowanego i UHT). Jak poinformował, ocenie ok. 30 proc. produktów mlecznych w Ukrainie jest sprzedawanych w ramach zamówień publicznych.

Ukraiński przemysł mleczarski jest w stanie zaspokoić obecne potrzeby kraju w zakresie podstawowych produktów mleczarskich, jak zaznaczył Didur dodając, że kilka milionów obywateli wyjechało a część terytorium została zajęta. W jego ocenie stabilną pracę przywróciło ok. 60-65 proc. zakładów przetwórczych, a biorąc pod uwagę zapasy serów, mleka w proszku i mleka skondensowanego, które dotychczas trafiały na eksport, popyt na produkty mleczarskie może zostać zaspokojony przez ukraińskie przedsiębiorstwa.

Rozmówca portalu Infagro.com.ua dodał, że przed wojną wiele zakładów pracowało wykorzystując 60 proc. mocy produkcyjnych, więc mogły one zwiększyć przerób, dzięki czemu spadek liczby działających przedsiębiorstw, związany ze znalezieniem się części z nich w strefie frontu lub na terenach okupowanych przez armię rosyjską, nie spowodował zmniejszenia ilości mleka skupowanego przez przetwórców.

Jak informował Didur, w związku z możliwością zaspokojenia krajowego popytu, Związek Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy zawnioskował o usunięcie produktów mlecznych z listy importu krytycznego.

Didur zaznaczył również, że 50 proc. sprzedaży produktów mleczarskich to sprzedaż przez sieci handlowe, dlatego kwestia relacji pomiędzy sieciami i dostawcami jest stale w centrum uwagi.  Jak podkreślił, jest to kwestia nie tylko biznesu, ale i bezpieczeństwa żywnościowego.

– Sieci szukają wymówek dla braku płatności, dostawcy szukają alternatywnych sposobów sprzedaży - sprzedają swoje produkty na targach, skupiają się na małych sieciach lokalnych, próbują rozszerzać udział w zamówieniach publicznych – dodał Didur w rozmowie z Infagro.com.ua.

Związek stara się również wspomagać zakłady, aby nie pozostawały bez personelu oraz transportu. Ponadto uzyskał dla przedsiębiorstw z branży status uprawniający do zakupu gazu od dostawcy "ostatniej instancji", dzięki czemu z punktu widzenia dostaw gazu przedsiębiorstwa mleczarskie są chronione.