- Z oceną runi można poczekać do kwietnia, bo wymrożenia zdarzają się również w marcu. Oceniamy przede wszystkim ilość martwych roślin. Sprawdzamy wyrywając rośliny, jeśli korzenie są białe rośliny są żywe, jeśli natomiast są wodniste, przezroczyste, świadczy to o ich zamarciu. Ilość ubytków decyduje do konieczności podsiewu, bądź ponownego siewu – mówił Piotr Kowalski.

Zdaniem eksperta ocenić należy również zdrowotność roślin. Problemem może być pleśń śniegowa, która atakuje części nadziemne, ale co ważne roślina w tym przypadku nie zamiera. Jeśli plamy zajmują dużą powierzchnię, możliwe, że będzie konieczny podsiew. Jednak w pierwszej kolejności należy przeprowadzić włókowanie/bronowanie w celu usunięcia martwej roślinności.

Kolejnym punktem podczas lustracji jest oszacowanie zachwaszczenia. Oceniamy rodzaj i ilość chwastów. Trudnym do zwalczenia jest np. perz. Ale niektóre chwasty jak np. gwiazdnica, można już zwalczyć mechanicznie. Przy bardziej uciążliwych chwastach konieczne jest zwalczanie chemiczne. Powstałe ubytki po chwastach, należy uzupełnić trawą.

Jeśli chodzi o zabiegi na użytkach zielonych, podstawowym zabiegiem jest włókowanie, pozwalające na usunięcie suchych, martwych roślin. Konieczne jest też wałowanie. Jednak jak podkreślał Kowalski, należy tu uwzględnić poziom wody, aby nie dopuścić do wyciskania powietrza z gruntu, szczególnie jest to ważne na glebach organicznych.

W przypadku podsiewu zaleca się dwa możliwe terminy. Pierwszym jest podsiew wiosenny, w którym możemy wykorzystać dostępną po zimie wilgoć. Pewną przeszkodą są obecne już rośliny, które stanowią silną konkurencję dla nowo wysiewanych traw. Dlatego ważne, aby podsiew był wykonany jak najwcześniej. Konieczne jest uprzednie zabronowanie „do czarnego”.
Przy podsiewie wiosennym warto wybierać gatunki szybko kiełkujące, jak np. życice wielokwiatowe, czy mieszańcowe. Zawodne są podsiewy lucerny, która ma duże wymagania glebowe. Zaleca się raczej użycie do podsiewu traw.

Wśród zalet renowacji specjalista wymieniał m.in. niższe koszty w porównaniu z pełną uprawą oraz poprawę składu gatunkowego runi. Z kolei do wad zaliczał zawodność przy dużym zachwaszczeniu i ograniczone wschody w przypadku wystąpienia suszy.

Prelegent omówił również kwestie związane z nawożeniem wiosennym użytków zielonych. Jego zdaniem błędem są zbyt wysokie dawki azotu przed pierwszym pokosem, którego rośliny jednorazowo nie będą w stanie wykorzystać. Azot jest składnikiem, który wpływa na regenerację wiosenną, odpowiada za plon i zawartość białka. Dawki, w zależności od warunków powinny mieścić się w przedziale 20 – 120 kg/ha.

Kolejnym ważnym makroskładnikiem jest fosfor, który również odpowiada za regenerację pozimową, ale również rozwój systemu korzeniowego, plon i strawność zielonki. Zalecane dawki: 30-110 kg. Tam gdzie stosuje się dużo gnojowicy bydlęcej, należy obowiązkowo uzupełniać fosfor.

Za gospodarkę wodną, odporność na suszę i choroby odpowiada w głównej mierze potas, którego dawki powinny mieścić się w przedziale 40 - 90 kg/ha (rocznie 150 – 240 kg/ha). Zdaniem eksperta dobrym źródłem tego składnika jest obornik, jednak nie zaleca jego stosowania wiosną, ze względu na przedostanie się części do paszy, co pogarsza jej pobranie i strawność.

W planowanym nawożeniu warto również uwzględnić siarkę, która zwiększa odporność na choroby (rdza, która pojawia się często jesienią lub późnym latem), i wpływa na przemiany białkowe w roślinie. Zalecane dawki to 20 - 40 kg/ha. Wśród składników pokarmowych nie powinno również zabraknąć magnezu, który wpływa na regenerację pozimową, plon i wartość runi. Dawka powinna mieścić się w przedziale 50 – 100 kg/ha. Jak podkreślał Kowalski, planowanie nawożenia, aby było efektywne, warto opierać na okresowych badaniach gleby.

Prelegent omówił również po krótce dobór mieszanek na użytki zielne. Jak twierdził, uzależnione jest to głównie od rodzaju gleby, poziomu wód gruntowych i wilgotności stanowiska. Decydujący wpływ ma także rodzaj zastosowanej agrotechniki podsiewu i siewu traw. Jak twierdzi Kowalski, przy doborze mieszanek warto skorzystać z pomocy doradcy, który dobierze odpowiedni skład gatunkowy do warunków istniejących na danej działce.

Z ofertą środków do produkcji możesz zapoznać się na gieldarolna.pl