Na początku września bieżącego roku, w mieście Jinan, w prowincji Shandong, we wschodnich Chinach, spotkała się chińska branża mleczarska. W ramach jednego wydarzenia odbyły się trzy imprezy: 13th Dairy Conference of China 2022 China (konferencja naukowo-ekspercka branży mleczarskiej), 2022 Dairy 20 Summit 2022 (spotkanie na szczycie 20 największych chińskich producentów mleczarskich), 2022 China Dairy Exhibition (targi mleczarskie i okołobranżowe). Organizatorem wszystkich była największa chińska organizacja mleczarska Chiński Związek Mleczarstwa (CZM).

Przyszłość sektora mleczarskiego

Konferencja, szczyt oraz targi są wydarzeniami w chińskiej branży mleczarskiej, na których nie można nie być. W efekcie uczestniczą w nich, nie tylko przedstawiciele chińskiej branży, ale również reprezentanci zagranicznej (np. z Australii, Francji, Holandii, Irlandii, Niemiec, Nowej Zelandii, Włoch). Impreza cieszy się ogromną popularnością również u konsumentów.

Jeden punkt zawsze przyciąga uwagę wszystkich. Jest nim wystąpienie Gao Hongbin (69 lat), ekonomisty, byłego wiceministra rolnictwa Chin, byłego przewodniczącego Chińskiego Związku Mleczarstwa, a obecnie honorowego przewodniczącego tegoż zrzeszenia i honorowego dyrektora Komitetu Roboczego ds. Rozwoju Strategicznego CZM. Gao to postać nietuzinkowa. Był i w zasadzie wciąż jest specjalistą od wyciągania Chińczyków z ubóstwa. Od początku swojej publicznej kariery, którą zaczął w 1975 roku (na przestrzeni lat były to różne stanowiska) zajmował się wyciąganiem z biedy Chińczyków mieszkających na wsi, poprzez wdrażanie różnych programów reformujących. Odniósł na tym polu wiele sukcesów. Również jego zasługą jest obecna pozycja chińskiej branży mleczarskiej. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Gao Hongbin to postać ikoniczna chińskiego rolnictwa i mleczarstwa.

W jego ocenie nie ulega wątpliwości, że chińska branża mleczarska rozwija się dobrze. Świadczą o tym dane. W 2019 roku spożycie produktów mlecznych w Chinach na jednego mieszkańca wyniosło 35,8 kg. Rok później było to już 38,3 kg, co oznacza wzrost rok do roku o 7%. W 2021 roku spożycie wzrosło do 42,3 kg, co stanowi wzrost o 10,4% w porównaniu z poprzednim rokiem. Ponadto widoczny jest wzrost rentowności przedsiębiorstw mleczarskich. Cała branża w ubiegłym roku odnotowała dochód w wysokości 77 mld juanów (51,59 mld zł), a średni roczny wzrost wyniósł 9%. Dwie największe firmy odnotowały astronomiczne przychody: Yili ponad 100 mld juanów (67 mld złotych), a Mengniu ponad 90 mld juanów (60,3 mld złotych).

Zdaniem Gao Hongbin epidemia SARS-Cov-2 odbiła się na całej chińskiej gospodarce, w tym również na potencjale branży mleczarskiej. W efekcie tego widoczny jest ogólny spadek popytu. Celem więc całej chińskiej branży powinno być dążenie do jego podtrzymania poprzez krajową ekspansję. To z kolei będzie możliwe poprzez budowanie zaufania klientów (Chińczyków) do krajowej produkcji.

Przywódca chińskiego mleczarstwa Gao Hongbin podkreślił, że przemysł mleczarski w Chinach wszedł w nowy etap stopniowego, stałego i długoterminowego rozwoju. Choć Chiny w przypadku produkcji mleka mają wskaźnik samowystarczalności na poziomie 70 procent, to nie należy – jak zaznaczył – iść na łatwiznę w zakresie niedoborów i uzupełniać braki importem. Konieczne są działania prorozwojowe w szerokim zakresie.

Według Gao przemysł mleczarski musi zmodyfikować swój model produkcji. Branża powinna, w większym stopniu niż dotychczas, podążać drogą transformacji i modernizacji, ukierunkowanych na wysoką jakość. Niezbędne jest także przemyślenie modelu kosztów. Po raz kolejny – jak to już czynił w poprzednich latach – zaapelował, by branża myślała od ogółu do szczegółu i odwrotnie. Ponadto niezbędne są dalsze prace nad genetyką, bo bez niej nie będzie lepszych wyników. Podkreślił, że pomiędzy chińskimi krowami, a tymi w krajach rozwiniętych, wciąż jest zbyt duża przepaść wydajnościowa. Dlatego chińscy rolnicy hodujący bydło mleczne oraz przedsiębiorstwa mleczarskie muszą przyjąć bardziej otwartą i pokorną postawę oraz posiąść umiejętność szybkiego wdrażania wszelkich nowości, zwłaszcza technologii genetycznej, nowoczesnego karmienia i leczenia krów mlecznych. Kolejnym obszarem, na który branża musi zwrócić uwagę, jest szybkie dostosowywanie parku maszynowego do zmieniających się potrzeb rynku.

Długoterminowy rozwój 

Z kolei postać numer dwa w branży – Chen Mengshan (65 lat), agronom, dyrektor Krajowego Komitetu Doradczego ds. Żywności i Żywienia oraz honorowy zastępca dyrektora Komitetu Roboczego ds. Rozwoju Strategicznego Chińskiego Związku Mleczarstwa, również stwierdził, że chińska branża wkroczyła w etap rozwoju w perspektywie długookresowej. Zwrócił on jednak uwagę na inne obszary, na których branża powinna się skupić.

Po pierwsze, poza dążeniem do zwiększania produkcji, chińskie firmy muszą wypracować efektywniejszy model optymalizacji produkcji oraz działań marketingowych wraz z promocją wiedzy o procesach standaryzacji. Należy podkreślić, że chiński konsument jest dużo lepiej wyedukowany w zakresie norm jakościowych i wartości odżywczych niż polski, a przez to bardziej wymagający.

Drugim obszarem, na którym branża ma się skupić, to budowa zintegrowanego przemysłu mleczarskiego, począwszy od hodowli bydła mlecznego, uprawę zbóż i produkcji pasz, poprzez przetwórstwo, łańcuch dostaw i sprzedaż detaliczną. Innymi słowy, jeśli któryś element (ogniwo) systemu mleczarskiego nie będzie działać, tak jak trzeba, to będzie to rzutować na pozostałe, a tym samym, będzie mieć negatywne oddziaływanie rynkowe i konkurencyjne, co przy obniżonym poziomie samowystarczalności nie będzie bez znaczenia. W praktyce więc będzie znaczyć to, że oddawane będzie pole zagranicznej konkurencji.

Trzecim obszarem, na którym branża ma się skupić, to rozwijanie – a dokładniej jak określił to Chen Mengshan – „pogłębianie przetwórstwa”. Wyjaśnił, że zakłady mleczarskie mają poszerzać gamę asortymentową, zwłaszcza suchych produktów mleczarskich.