Niemcy są najważniejszym partnerem gospodarczym Polski. Są także kluczowym odbiorcą polskich produktów mlecznych. Wiele się mówi o eksporcie do Chin czy Afryki, ale to właśnie Niemcy są największym importerem polskiego twarogu. W 2018 roku, za Odrę trafiło 24 669,7 ton za 228 991 tys. zł., co stanowi 26 proc. całości masy wyeksportowanego twarogu. Niemcy są drugim co do ilości odbiorcą polskiego sera dojrzewającego – w 2018 roku pojechało tam 11938 ton za 162 836 tys. zł, co stanowi 10,63 proc. całości serów sprzedanych za granicę. Również w eksporcie masła Niemcy są kluczowym partnerem – w 2018 roku Republika Federalna była trzecim odbiorcą masła z Polski – sprzedaliśmy tam 7 710 ton za154 816,7 tys. zł, co daje Niemcom 12,56 proc. udział w całym eksporcie masła. Te dane pokazują jak ważny jest to partner dla polskich firm mlecznych.

Analitycy Euler Hermes podkreślają, że kryzys wywołany Covid-19 pokrzyżował plany niemieckiej gospodarce. Według wstępnych szacunków Federalnego Urzędu Statystycznego spadek PKB w I kw. 2020 r. wynosi mocne -2,2 proc. kw./kw. To największy spadek od szczytu wielkiego kryzysu finansowego (I kw. 2009 r.). W rezultacie łączny wzrost PKB ostatnich 2,5 lat został zmieciony, gdyż wynik gospodarczy Niemiec spadł do poziomów ostatnio notowanych w połowie 2017 r. I to mimo, że obostrzenia związane z Covid-19 działały w pełni wyłącznie tylko w dwóch ostatnich tygodniach marca. Jednak jeżeli dane za I kw. są stresujące, lepiej nie pytać, co nas czeka w bieżącym kwartale. W końcu ekonomiści Euler Hermes szacują, że środki zapobiegające rozprzestrzenianiu epidemii w kwietniu zamroziły około 30 proc. niemieckiej gospodarki. Toteż prawdopodobne jest, że spadek PKB w drugim kwartale będzie dwucyfrowy. W analitycy Euler Hermes szacują, że niemiecka gospodarka spadnie prawie 20 proc. poniżej poziomu PKB osiągniętego w ostatnim kwartale 2019 r.

W maju, zgodnie ze stopniowym znoszeniem środków ograniczających rozprzestrzenianie epidemii, niemiecka gospodarka zacznie się rozmrażać. W krótkim terminie można spodziewać się pewnych efektów nadrabiania zaległości, ale prawdopodobne jest, że bazowe tempo wzrostu gospodarki będzie rosło stopniowo w nadchodzących miesiącach. Po pierwsze, niektóre ograniczenia, takie jak zakaz organizowania dużych wydarzeń, nadal będą obowiązywać. Ponadto, konsumenci będą prawdopodobnie konsumować z większą ostrożnością, nawet po zniesieniu wielu obostrzeń. Ta niechęć do konsumpcji będzie miała wpływ zwłaszcza na usługi, które wymagają bezpośredniego kontaktu z klientem, ze względu na bieżące obawy związane z zarażeniem. Dodatkowo, z powodu wysokiego poziomu niepewności gospodarczej i powszechnych obaw o pracę - w końcu, bezrobocie wzrosło gwałtownie, a skrócony czas pracy ogłoszono dla prawie jednej czwartej niemieckich pracowników – analitycy Euler Hermes oczekują, że konsumenci będą powstrzymywać się od dokonywania większych zakupów.

Jak mówi Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka, wstępne dane dotyczące polskiego handlu zagranicznego produktami mleczarskimi w okresie styczeń-marzec 2020, wskazują, że mimo wprowadzonych w wielu krajach ograniczeń związanych z epidemią COVID-19 i związanym z tym pogorszeniem się sytuacji gospodarczej, ogólna wartość polskiego eksportu mleczarskiego wyrażona w złotych, w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego praktycznie nie uległa zmianie. Zgodnie z danymi MRiRW, w pierwszym kwartale 2020r. wzrosła o ok. 0,6 proc. - Zważywszy na okoliczności jest to dobra wiadomość, bo polscy przetwórcy w tym czasie wyeksportowali o ponad 27 proc. mleka w proszku mniej niż pierwszym kwartale 2019r., ale jednocześnie zdołali podnieść wyrażoną w złotówkach wartość tego eksportu o 1,47 proc. i o 2,63 proc. w euro. W przypadku pozostałych produktów odnotowano niewielkie wzrosty wolumenu eksportu, ale pod względem zmian wartości wyniki można określić jako mieszane – mówi prezes Hydzik. Największe spadki wartości eksportu w okresie styczeń – marzec 2020r. odnotowano w przypadku masła (-7,43 proc.) oraz produktów fermentowanych (-9,09 proc.). Natomiast w samym marcu 2020r. wartość polskiego eksportu spadła o 1,07 proc. w porównaniu do marca 2019 r. Najgorzej pod tym względem wypadły mleko i śmietana, których wartość w eksporcie zmalała odpowiednio o ok. 12 i 10 proc. Sytuację ratuje eksport serwatki, którego wolumen w marcu wzrósł o 6 proc. ale wartość o niemal 20 proc.

Cały artykuł znajdziesz na www.portalspozywczy.pl