Wpływ i kontrola nad wyborami dokonywanymi przez europejskich obywateli w supermarketach była wczoraj tematem debaty w Parlamencie Europejskim, której gospodarzem był eurodeputowany Jordi Canas (Ciudadanos – Hiszpania) i think-tank Competere.eu.

Zaproszeni eksperci z zakresu nauk żywieniowych, małych i średnich przedsiębiorstw oraz stowarzyszeń konsumenckich dyskutowali z eurodeputowanymi na temat reformy oznaczania wartości odżywczej z przodu opakowania.

– Europa opiera się na różnorodności kulturowej, wolnościach, wiedzy i edukacji. Nauka zmierza w kierunku spersonalizowanych diet. Inteligentny zegarek często jest połączony z lodówką, metabolizmem i supermarketem. To wielka rewolucja w żywieniu, w której badania nad DNA i genetyką prowadzą nas w kierunku spersonalizowanych diet. Nutri-Score to przeszłość. To schemat uniwersalny, który jest starym modelem heglowskim, w którym elitarna grupa naukowców zatwierdza algorytm, który twierdzi, że jest doskonały i ma zastosowanie do wszystkich. Jednak, gdy tak zadecydują interesy polityczne lub handlowe, algorytm można zmienić, a oceny dla wybranych produktów mogą przejść od czerwonego „E” do żółtego „C” – powiedział Pietro Paganini, założyciel Competere.eu.

Zdrowie i opieka zdrowotna są całkowicie osobiste i zindywidualizowane, wyjaśnił profesor Ramon Estruch z Uniwersytetu w Barcelonie.

– Ludzie mogą cierpieć na nadciśnienie, alergie, choroby metaboliczne, nietolerancje, czynniki genetyczne i inne czynniki, które mogą wpływać na potrzeby żywieniowe danej osoby, a także modyfikować wpływ niektórych pokarmów na ich organizm, czyniąc je tolerowanymi lub nietolerowanymi. Odżywianie osobiste jest optymalną ścieżką i przy pomocy programów sztucznej inteligencji przyglądamy się zindywidualizowanym zaleceniom żywieniowym dla każdego obywatela – wyjaśnił prof. Estruch. – Nutri-Score skupia się na tym, co jest złe w jedzeniu. Algorytm oblicza swoją ocenę, dając 40 procent wagi negatywnym skutkom jedzenia i tylko 15 procent pozytywnym efektom – dodał.

Ten rodzaj uproszczonej punktacji nie pomaga osobom, które mogą cierpieć na pewne choroby związane z sodem, cukrem, tłuszczami nasyconymi lub cukrami, jak tłumaczył prof. Estruch dodając, że jeśli dana osoba cierpi na specjalne potrzeby żywieniowe, potrzebuje informacji dających możliwość dokonania świadomego wyboru, odpowiadającego jej potrzebom medycznym.

– Nutri-Score jest zbyt prosty i popełnia oczywiste błędy – powiedział eurodeputowany i sprawozdawca unijnej strategii „Od pola do stołu” Herbert Dorfmann.

Pytania, co jest zdrowe, jak to jest zdefiniowane i kto, lub jaki podmiot, definiuje, co jest „zdrowe” dla danej osoby, było dla Dorfmanna „podchwytliwym” problemem. Szczególnie jeśli tak prosty system może wymusić przeformułowanie przepisów w celu uzyskania lepszego wskaźnika Nutri-Score, jak tłumaczył Dorfmann.

Eurodeputowany Dorfmann zalecił ocenę Nutri-Score pod kątem wpływu na zdrowie konsumentów w tych krajach, tj. Francji, Belgii, Niemczech, które wprowadziły ten system do krajowego planu żywieniowego, przed wprowadzeniem go w całej Europie.

Konserwatywny think-tank New Direction zaproponował, żeby, w interesie wolności osobistej i osobistej edukacji, odpowiedzią była konkurencja na wolnym rynku.

– Dlaczego nie zaakceptujemy istnienia wielu modeli [żywieniowych] i nie pozwolimy im konkurować na otwartym rynku – pytał Robert Tayler.

Nieprzezroczystość algorytmu i fakt, że Nutri-Score jest prywatnym systemem pozbawionym przejrzystości, są problematyczne dla eurodeputowanego Dorfmanna, który uważa, że system ten daje sieciom handlowym władzę, której mogą nadużywać, aby wpływać na decyzje konsumentów. „To system w interesie dystrybutorów i to jest problem”, podsumował Dorfmann.

Veronique Willems z SME Europe, reprezentująca małe i średnie przedsiębiorstwa w Europie, zwróciła uwagę na nieodłączne obciążenia związane z przeformułowaniem receptur produktów w celu uzyskania lepszego wskaźnika Nutri-Score, które to wysiłki mogą nie prowadzić do zwiększenia zadowolenia klientów.

Nutri-Score sprawia, że ​​wiele tradycyjnych i potencjalnie zdrowszych produktów rzemieślniczych wygląda mniej zdrowo niż produkty komercyjne o zmienionej recepturze, jak wyjaśniła Willems.

„Musimy wspierać MŚP w Europie”, jak powiedział grecki eurodeputowany Giorgios Kyrtsos dodając, że mierzą się one „z presją inflacji i cenami energii”. „To nie czas, aby utrudniać im życie”, jak dodał.

Obecnie oczekuje się, że decyzja Komisji Europejskiej przedstawi wniosek dotyczący wspólnego europejskiego oznakowania wartości odżywczej na przodzie opakowania na początku 2023 r.