Ceny mleka w skupie sukcesywnie rosną. Według danych GUS, średnia cena mleka surowego w skupie w grudniu wzrosła o 6,0 proc. do rekordowego poziomu 184,13 zł/100 l. Jednak bardzo wysokie koszty pasz, ceny mediów oraz inflacja sprawiają, że wiele się słyszy o niesatysfakcjonującym poziomie opłacalności produkcji.

Zdaniem Dariusza Szlechta, głównego hodowcy w DANKO Hodowli Roślin sp. z o.o., obecnie ceny za mleko zaczynają powoli doganiać koszty produkcji.

– Mieliśmy do czynienia z bardzo szybkim wzrostem cen komponentów paszowych, cen paliw, gazu oraz prądu (…). Myślę, że jesteśmy w momencie, gdy ceny za mleko zaczynają powoli odreagowywać i nadrabiać do kosztów. Miejmy nadzieję, że ta sytuacja się wyklaruje, chociaż ostatnio słyszę, że wielu rolników zaczyna jednak rezygnować z produkcji mleka – stwierdził Szlecht. – Dzieje się tak z różnych względów. Czasami brak następców powoduje, że nie ma kto pracować na gospodarstwie. Bardzo duży wpływ ma też brak siły najemnej – dodał.

Wiele gospodarstw posiłkuje się pracownikami z zagranicy, jednak w opinii Szlechta nie gwarantuje to pełnej stabilności, a jeśli rolnik zostanie bez pomocy to do wyboru będzie miał znaleźć pracownika na cito albo zakończyć produkcję.

Aby zmniejszyć rolę siły pracowniczej, spółka Danko HR planuje budowę obory wyposażonej w sześć robotów udojowych. Ma to również zwiększyć dobrostan zwierząt.