Kwasica dotyka znacznej części krów mlecznych, co jest spowodowane występowaniem tego schorzenia w dwóch formach – subklinicznej (z ang. SARA) i klinicznej. Druga postać (kliniczna) jest rzadko obserwowana, pierwsza postać – SARA, jest znacznie groźniejsza ze względu na trudności w jej diagnozowaniu.

Najdokładniejszą i w zasadzie jedyną metodą jej diagnozy jest pobranie płynu żwaczowego przez powłokę brzuszną (przez lekarza weterynarii) i określenie jego pH (SARA = pH < 5,6 – 5,8). Trudności w diagnozie dotyczą w głównej mierze braku zewnętrznych objawów tej choroby.

Jak wyjaśnia prof. Zygmunt Maciej Kowalski z UR w Krakowie – „SARĘ” definiuje się jako chorobę wówczas, gdy pH płynu żwacza (kwaśnego płynu żwacza) utrzymuje się na poziomie 5,6-5,8 przez przynajmniej 3 godziny w ciągu doby, stąd też nawet pora dnia w której zostanie pobrana próbka płynu ze żwacza odgrywa znaczącą rolę.

Trzy powody występowania subklinicznej kwasicy żwacza według prof. Kowalskiego:

  1. Zbyt małe ślinienie się krów – powodowane niewłaściwą strukturą fizyczną dawki
  2. Zbyt duże ilości pasz treściwych – względnie zbyt dużo w tych warunkach w jakich utrzymujemy krowy
  3. Brak przyzwyczajenia krów do dużych dawek pokarmowych

- Do czynników żywieniowych powodujących występowanie subklinicznej kwasicy żwacza zalicza się przede wszystkim to, że krowa je zbyt duże ilości pasz treściwych, ale może być tak, że nawet przy znacznych ilościach tych pasz krowy nie będą miały kwasicy. Dlatego nie jest ważna tylko ich ilość, ale również sposób przygotowania krowy do ich pobierania oraz sposób zadawania pasz krowom – tłumaczy prof. Kowalski.

Skarmianie nadmiernych ilości pasz treściwych nie jest jedynym powodem występowania „SARY”, jest to bowiem powiązane z czynnikami znacznie szerszymi aniżeli nawet sposób zadawania pasz, czy struktura fizyczna. Ogromny wpływ na występowanie subklinicznej kwasicy żwacza mają warunki utrzymania.

- Krowy muszą mieć zapewniony odpowiedni dostęp do stołu paszowego, który umożliwi im spokojne i bezstresowe pobieranie paszy. W warunkach obory kształtować się to powinno na poziomie minimum 70 cm na sztukę dostępu do stołu. W przeciwnym razie będziemy obserwować dominację niektórych krów – często wieloródek nad pierwiastkami. Kolejnym aspektem jest również odpowiednie legowisko. Jeśli po wejściu do obory widzimy krowy przeżuwające na stojąco, jest to znak, że legowiska są niewygodne dla krów. Brak odpoczynku będzie się odbywał wówczas kosztem czasu przeżuwania, a dodatkowo również obciąża to nogi i racice tych zwierząt. Krótszy czas przeżuwania to mniej naturalnego buforu – śliny, czyli większe ryzyko kwasicy. Dodatkowe obciążenie nóg i racic to szybsze uwidocznienie wpływu kwasicy na zdrowotność racic, czyli występowanie ochwatu – wyjaśnia prof. Kowalski.

Kwasica żwacza jak każde schorzenie metaboliczne jest powiązana ściśle z całym szeregiem powikłań prowadzących do znacznego pogorszenia efektywności produkcji m.in. przez: spadek mleczności i jakości produkowanego mleka, pogorszenie wskaźników rozrodu, częstsze wizyty lekarzy weterynarii, a nawet przedwczesnym brakowaniem.