- 2020 rok, mimo pandemii, okazał się dobrym dla sektora mleczarskiego. Wyniki ekonomicznie zakładów i spółdzielni mleczarskich wskazują na dobra koniunkturę, nie zwalniamy też w eksporcie zarówno na rynku unijnym, ale też w krajach trzecich. Popyt na surowiec widać we wszystkich krajach UE. Ogromna dynamika eksportu do Chin jest wyraźnie zauważalna i utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Od lat prowadzimy tam działania promocyjne, których zadaniem jest wsparcie eksportu. Nasza kampania "Trade Milk mleczne skarby" finansowana dzięki Funduszowi Promocji Mleka jest przykładem efektywnego wsparcia przetwórców – twierdzi Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka.

Jak zauważa Maliszewska, od września 2020 r. krajowe ceny skupu mleka surowego dynamicznie rosną, co świadczy o rosnącym zapotrzebowaniu przemysłu mleczarskiego na surowiec. Średnia cena za mleko w skupie płacona w grudniu 2020 r. była o 2,0 proc. wyższa niż w listopadzie ub.r. i o 9,4 proc. wyższa niż przed rokiem oraz tylko o 0,7 proc. niższa od rekordowych cen w grudniu 2013 r. (153,93 zł/100 litrów).

- Przed nami trudny pandemiczny rok, dodatkowo wchodzimy w utrudnienia pobrexitowe, zwiększające w ogromnym stopniu biurokratyzację eksportu do Zjednoczonego Królestwa. To jedna z trudności z jaką już się borykamy. Wielkie wyzwanie przed spółdzielniami, to zachęcanie młodych producentów mleka do pozostania na gospodarstwie, wsparcie w zakresie zmian i przekształceń, jakie nakłada na nas Europejski Zielony Ład – zapowiada dyrektor PIM.

Chcesz sprzedać płody rolne? Zajrzyj na gieldrolna.pl