Polska i świat patrzy na sektor mleczarski przez pryzmat COVID-19 i jego skutków dla naszego sektora. Obserwujemy stale rynek i nadal można powiedzieć, że stoi on pod znakiem wielu niepewności związanych z pandemią – mówi Agnieszka Maliszewska.

Zdaniem Dyrektor PIM, wiosenne załamanie eksportu i kłopoty z odbiorcami do sektora HoReCa powoli ustępują miejsca pozytywnym nastrojom.

- Mamy większy skup, także w ujęciu europejskim, widać też zwyżki cen mleka w skupie. Takie sygnały są obserwowane w wielu spółdzielniach w kraju. I choć średnia cena mleka w skupie w Polsce to 133,26 zł (100l), wiele firm zwiększa ceną. Stale rośnie też światowy popyt na OMP, PMP i masło, a to wspiera produkcję. To co nas niepokoi, to trudne wyzwania stojące przed sektorem - twardy Brexit, ograniczenia związane ze strategią F2F oraz krajowa sytuacja, a mianowicie ustawa "Piątka dla zwierząt" – informuje Agnieszka Maliszewska.

- Nadal sytuacja z COVID-19 budzi wiele niepewności w obszarze gastronomii. Wakacje się skończyły, mniejszy popyt krajowy na produkty także może być zauważalny lada moment. Na szczęście stale dobrze rozwija się eksport.