Angela Merkel ma poważne wątpliwości w kwestii realizacji umowy handlowej UE-Mercosur. Ich powodem jest wylesianie w regionie Amazonii, jak donosi Deutsche Presse-Agentur (DPA).

Rzecznik rządu, Steffen Seibert, na spotkaniu w Berlinie podkreślił, że wylesianie, cięcie i palenie wzbudza ogromny niepokój oraz budzi poważane wątpliwości w zakresie realizacji porozumienia w zamierzonym duchu. Biorąc pod uwagę obecny rozwój sytuacji i znaczne straty w lasach do sprawy podchodzi sceptycznie. Jak donosi portal dw.com, trwa intensywny dialog mający doprowadzić do znalezienia konstruktywnych rozwiązań.  

Wstępne dane Narodowego Instytutu Badań Kosmicznych (Inpe) wskazują, że od sierpnia 2019 r. do lipca bieżącego roku w brazylijskiej Amazonii wycięto ponad 9 tys. kilometrów kwadratowych lasów deszczowych – to wzrost o około 35 proc, jak informuje portal zeit.de. Krytycy umowy podkreślają, że otworzy ona rynek europejski na produkty sojowe oraz mięso z Brazylii, czego konsekwencją będzie dalsze wylesianie.

Obecnie ratyfikacja umowy o wolnym handlu między UE i krajami Mercosur (Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem) jest opóźniona. Jednym z powodów jest tocząca się w Unii debata dotycząca ochrony brazylijskiego lasu deszczowego, którego obszar jest wciąż uszczuplany. Dzieje się to najwyraźniej za zgodą rządu Brazylii i wiąże się ze znacznymi konsekwencjami dla klimatu, jak podkreśla dw.com. Francja ogłosiła już swoje weto w tej sprawie. 

Umowa handlowa UE-Mercosur umożliwi wspomnianym krajom Ameryki Południowej zbudowanie największej strefy wolego handlu na świecie. Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa zaznacza, że porozumienie to jest ważnym elementem współpracy gospodarczej pomiędzy głównymi światowymi rynkami. Zaś Volker Treier, szef działu handlu zagranicznego, powiedział Deutsche Presse-Agentur, że w obliczu obecnego kryzysu umowa o wolnym handlu może dać potrzebny impuls gospodarczy, który pomógłby uczynić łańcuchy dostaw solidniejszymi. Jak zaznaczył Treier, umożliwiłoby to uzyskanie skutecznego instrumentu do pracy na rzecz poprawy standardów społecznych i środowiskowych w krajach Mercosur w dłuższej perspektywie.  Z kolei stowarzyszenia zajmujące się ochroną środowiska wzywają do porzucenia paktu, podkreślając jego możliwy niekorzystny wpływ na środowisko naturalne.