Minister rolnictwa pod koniec marca wziął udział w spotkaniu z producentami mleka w Podlaskiej Izbie Rolniczej.

Podlascy rolnicy, którzy zajmują się produkcją mleka, argumentowali, że tak jak producenci trzody chlewnej, także znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej, spowodowanej wzrostem cen pasz, kosztów zakupu paliwa czy wzrostem cen energii elektrycznej. Zapytali ministra rolnictwa, czy także dla nich przewiduje dodatkowe formy wsparcia obniżające koszty produkcji bydła i mleka.

Dopłaty do produkcji nie dla producentów mleka

Henryk Kowalczyk, powołując się na szacunkowe wyliczenia, podkreślał, że podnosząc dopłaty do każdego wyprodukowanego litra mleka, trzeba by było w sumie przeznaczyć aż dodatkowe 15 mld zł, a może i nawet więcej. 

- Trzeba jasno powiedzieć, że możemy zapomnieć o takich kwotach. Co może być pocieszające to w ślad za wzrostem kosztów produkcji, oczywiście z opóźnieniem, będą podążać wzrosty cena mleka. Ta cena będzie o 50 gr wyższa od każdego litra w przyszłym roku lub nawet jeszcze wyższa - przewiduje minister rolnictwa na spotkaniu z rolnikami w Podlaskiej Izbie Rolniczej.

Ceny mleka wzrosną?

Jak podkreślał minister rolnictwa, wraz ze wzrostem kosztów produkcji rolnej, wzrosną też ceny mleka w skupie. Teraz trzeba ten trudny okres  przeczekać, a producenci mleka nie mogą liczyć na dodatkowe dopłaty z budżetu, bo tych pieniędzy Ministerstwo rolnictwa po prostu nie ma.