PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

MIone trochę inny robot udojowy

MIone trochę inny robot udojowy

Decyzje o modernizacji bądź budowie nowych obór są obecnie kierowane dobrą koniunkturą na rynku mleka, a także nie do końca pewną sytuacją na rynku po zniesieniu kwot mlecznych. Wśród hodowców bydła mlecznego rośnie zainteresowanie dojem zautomatyzowanym - z wykorzystaniem robotów udojowych.



Stada krów mlecznych ciągle się powiększają, a trudno jest znaleźć odpowiednich ludzi do pracy przy tych zwierzętach - stąd najczęściej decyzje o zastąpieniu pracy człowieka robotem udojowym. Rozwiązaniem doju zrobotyzowanego firmy GEA Farm Technologies jest centrum udojowe, którego sercem jest robot udojowy MIone. Jest to robot o innowacyjnej konstrukcji, bowiem różni się zdecydowanie już na pierwszy rzut oka od robotów jednoboksowych.

Obecnie funkcjonuje pięć obiektów wyposażonych w dwuboksowe roboty MIone - w województwach mazowieckim i lubelskim. Łącznie pracuje zatem 10 stanowisk udojowych, zaś w najbliższym czasie uruchamiane będą kolejne instalacje, w tym również trzyboksowa. Postanowiliśmy odwiedzić dwa z już funkcjonujących gospodarstw, by zaprezentować nieco inne podejście do doju z wykorzystaniem robotów udojowych. I koncepcji centrum udojowego GEA Farm Technologies.

ZUPEŁNIE INNA BAJKA O DOJU ZAUTOMATYZOWANYM

Na pierwszy rzut oka widać podstawową różnicę, czyli możliwość obsługi nie jednego stanowiska udojowego, a większej ich liczby przez jedno ramię (ramię z kamerą) - możliwa jest obsługa do 5 boksów udojowych przez jedną kamerę. Kolejne różnice choć nie są aż tak widoczne, to na pewno odróżniają robota MIone od innych tego typu urządzeń oferowanych na rynku.

Pierwszą różnicą jest konstrukcja MIone. W odróżnieniu od innych robotów zbudowany jest on w całości ze stali kwasoodpornej. Wizualnie być może nie odgrywa to wielkiej roli, a cenowo na pewno jest droższe. Jednak wielkim atutem tego rozwiązania jest zdecydowanie większa żywotność tego urządzenia w środowisku i klimacie, jaki panuje w oborze.

Ramię robota z kamerą przemieszcza się między boksami udojowymi po specjalnej szynie i ma w zasadzie jedną funkcję, a jest to przyłączenie aparatu udojowego oddzielnego dla każdego stanowiska i spozycjonowanie go pod ciałem krowy. Podłączenie aparatu udojowego kierowane jest przez kamerę 3D, która rejestruje położenie i kształt strzyków. Po założeniu aparatu udojowego, kamera wyjeżdża spod krowy, jedzie do kolejnego boksu bądź czeka w gotowości również na zewnątrz.

W zapewnieniach producenta kamera ta działa z większą precyzją od wykorzystywanych systemów pozycjonowania strzyków z technologią laserową, gdzie cały proces pozycjonowania strzyków zaburzyć mogą czynniki zewnętrzne. Dzięki możliwości połączenia kilku stanowisk udojowych w jednym urządzeniu kamera pozycjonująca strzyki nie pozostaje pod krową przez cały czas doju. To rozwiązanie chroni ją również przed uszkodzeniem.

APARAT PODĄŻA ZA RUCHEM KROWY

Podłączenie aparatu udojowego odbywa się w szybki sposób. Niektóre krowy po wejściu na stanowisko udojowe są niespokojne i "kołyszą" się podczas podłączania aparatu udojowego, w takich przypadkach można zaobserwować, jak bardzo elastycznie pracuje cały aparat udojowy pod ciałem krowy, podążając za jej ruchami. Pomimo iż w takich przypadkach podłączenie trwa nieco dłużej, nie stanowi to powodów do obaw przestoju - gdyż w chwili uspokojenia ruchów krowy, aparat zostaje natychmiastowo podłączony.

Zdarzyć się może oczywiście, że przy pierwszych wejściach krów do robota są one bardzo niespokojne, a wręcz się boją. Krowy takie, podobnie jak w mniej zaawansowanych systemach doju, należy do tej czynności przyuczyć. To kolejny z atutów robota MIone, ponieważ w takich sytuacjach istnieje możliwość całkowicie ręcznego podłączenia kubków udojowych.

W przypadku, gdy wystąpi problem z założeniem aparatu udojowego na którykolwiek ze strzyków, podłączenie całego aparatu następuje od nowa. Przykładem obrazującym sytuację jest zrzucenie pojedynczego kubka udojowego przez niespokojną krowę. W tym przypadku cały aparat jest zdejmowany, a każdy z kubków zakładany od początku.

WSZYSTKO ZA JEDNYM PODŁĄCZENIEM

Jednym podłączeniem aparatu udojowego wykonywane jest przygotowanie wymienia do doju, czyli mycie (wodą) strzyków oraz ich późniejsze osuszanie (strumieniem powietrza) - czynności te trwają ok. 12 sekund. Jednocześnie następuje stymulacja wymienia i przedzdajanie oraz dla każdej krowy indywidualnie ustalony masaż wymienia.

- To rozwiązanie jest bardzo dobre, ponieważ wystarczy jedno podłączenie aparatu udojowego do wykonania wszystkich czynności związanych z przygotowaniem wymienia do doju oraz sam dój właściwy. Przede wszystkim wpływa to na skrócenie czasu pobytu krowy w boksie - tłumaczy hodowca z Mazowsza.

Aparat udojowy jest zakładany pneumatycznie - pojedynczo na każdy ze strzyków. Po spozycjonowaniu strzyka kubek unosi się i jest zakładany. Przez cały czas pozostaje on jednak na aparacie udojowym i jest podtrzymywany przez specjalny uchwyt - tak by nigdy nie nastąpiła możliwość kontaktu kubka z podłogą.

Dój odbywa się w systemie ćwiartkowym, co jest ważne dla zdrowotności wymion, ponieważ nie ma możliwości wystąpienia pustodoju. Oprócz tego dla każdej ćwiartki wymienia badana jest przewodność mleka oraz ewentualnie jego barwa. Rozwiązanie to pozwala odseparować mleko z poszczególnych ćwiartek wymienia, np. chorej ćwiartki. W przypadku pierwszych udojów po ocieleniu istnieje również możliwość odseparowania siary dla nowo narodzonych cieląt.

Po zakończonym doju, ocenionym na podstawie przepływu mleka, aparat nie jest ściągany - następuje przerwanie pulsacji i odcięcie podciśnienia, a kubki same osuwają się z wymienia wprost na uchwyty - dla podkreślenia nie ma możliwości kontaktu z podłogą.

"NIECO INNY" DIPPING

W porównaniu do innych robotów udojowych w MIone zasadniczo różni się także rozwiązanie dippingu poudojowego. W tym przypadku również następuje spryskiwanie wymion krów,

u których zakończył się dój, lecz nie wykonuje tej czynności ramię robota.

Spryskiwacz jest bowiem umieszczony w podłodze każdego stanowiska, a przykrywa go kratka. Po zakończonym doju następuje spryskiwanie wymienia strumieniem preparatu dezynfekcyjnego.

Spryskiwacz jest umiejscowiony praktycznie tuż pod wymieniem krowy (lekko przesunięty ku przodowi wymienia) tak by dezynfekcja była skuteczna oraz nie nastąpiło jego zabrudzenie odchodami - co jednak zdarzyć się może, lecz jedynie w przypadku opuszczania boku udojowego przez krowę.

- Jak do tej pory nie było problemu z zabrudzeniem tego spryskiwacza. Każde stanowisko udojowe jest myte przynajmniej dwukrotnie w ciągu doby, a także każde z nich jest wyposażone w kratkę ściekową zabezpieczającą stanowisko przed zabrudzeniem odchodami podczas przebywania w boksie - znajduje się ono tuż za krową - wyjaśnia użytkownik robota.

KOMPAKTOWY - PASUJE DO STARSZYCH OBÓR

Hodowcy, którzy zdecydowali się na budowę obór przed kilku czy kilkunastu laty, nie są jednak zmuszeni do budowy kolejnego obiektu, by móc skorzystać z najnowszych technologii.

Jak tłumaczy hodowca krów mlecznych z Mazowsza, robot udojowy MIone może funkcjonować w budynkach kilkuletnich (w jego przypadku w oborze z 2006 roku) - obecnie w tej samej oborze, w której użytkował halę udojową 2x6 "rybia ość", funkcjonuje zupełnie inny system doju - robot, którego instalacja nie wymagała rewolucyjnej przebudowy obory, praktycznie dój mógł odbywać się równolegle podczas montażu robotów udojowych.

- Blisko 8 lat temu wybudowaliśmy nową oborę wolnostanowiskową, wyposażając ją w halę udojową z rozbudowanymi funkcjami. W ubiegłym roku zdecydowaliśmy się na instalację robota udojowego MIone, który radzi sobie bardzo dobrze. Budynek nie był stary, bo zaledwie siedmioletni w momencie instalacji robota i nie wymagał żadnej przebudowy. Urządzenia współpracujące, a także cały robot nie zajmują więcej powierzchni, dzięki czemu komponują się w pomieszczeniach użytkowanych przez halę udojową - tłumaczy.

W przypadku ruchu kierowanego, na który zdecydował się rolnik - instalacji, a co za tym idzie - dodatkowego miejsca w budynku wymagają również inne urządzenia współpracujące z systemem, takie jak bramki selekcyjne.

- Obawiałem się, że zainstalowanie bramek selekcyjnych kierujących krowy do poczekalni przed robotem udojowym będzie mało praktyczne i utrudni mi codzienną pracę przy usuwaniu obornika - do czego wykorzystuję ciągnik z zawieszanym na tylnym TUZ spychem. Jednak nowe urządzenia całkowicie zostały wkomponowane w starszy układ, nie stanowiąc ograniczenia dla ruchu przy codziennych pracach, ani ich funkcjonowanie nie utrudnia przemieszczania się zwierząt - wyjaśnia hodowca.

MOŻLIWOŚĆ ROZWOJU

Oprócz możliwości wpasowania robota udojowego MIone w starszą oborę kolejną cechą wyróżniającą to urządzenie w możliwości rozwoju gospodarstwa jest jego boksowa budowa. W przypadku gdy chcemy powiększyć obsadę krów dojnych w naszym stadzie, istnieje możliwość dołączenia kolejnego boksu. Każdy robot udojowy MIone, nawet jednoboksowy, fabrycznie jest przystosowany do rozbudowy. Konstrukcja multiboksowa pozwala na rozbudowę każdego robota do 5 boksów łącznie. Każdy kolejny boks dostarczany jest w 100 proc. zmontowany, a po dołączeniu go do robota jest gotowy do doju.

W tym punkcie należy podkreślić aspekt ekonomiczny rozwiązania, jakie umożliwia MIone. Połączenie kilku boksów udojowych do obsługi przez jedno ramię na pewno okaże się rozwiązaniem tańszym w eksploatacji w porównaniu z kilkoma pojedynczymi jednostkami. Jest to związane z faktem, iż do obsługi wielu stanowisk udojowych podciśnienie wytwarzane jest nadal przez tylko jedną pompę próżniową, a do mycia sprzętu wykorzystywana jest jedna instalacja myjąca. Zużycie prądu i wody dzięki temu jest zminimalizowane. Kolejnym aspektem jest nadzór i zarządzanie funkcjami robota przez jeden komputer centralny.

Pomimo wyższych kosztów zakupu robota udojowego, jego późniejsza eksploatacja może okazać się tańsza. Dodatkowo w gospodarstwach chcących powiększać swoją produkcję w przyszłości ważnym argumentem proponowanym w MIone jest możliwość jego rozbudowy, a co za tym idzie - lepsze wykorzystanie już istniejącej instalacji.

Koncepcja centrum udojowego, czyli maksymalna organizacja pracy ze zwierzętami w jednym obszarze (robot udojowy, separatka, sepratka zabiegowa, krowy specjalnej troski, porodówka), przekłada się bezpośrednio również na oszczędność czasu pracy rolnika.

PODSUMOWANIE

Nowe koncepcje doju - roboty udojowe cieszą się dużym zainteresowaniem polskich hodowców w ostatnich latach. Wielu z nich przekonuje, że podążają za nimi również poprawa zdrowotności wymion krów (spadek liczby komórek somatycznych) oraz ich mleczność. Jak widać, udaje się je również wkomponować w budynki, gdzie przez lata funkcjonowały hale udojowe.

Czasem warto dokładniej zgłębić opis urządzeń, które decydujemy się użytkować przez najbliższe lata - zwłaszcza jeśli decyzja pada na dój automatyczny z wykorzystaniem robota. Jego żywotność oraz niższe koszty eksploatacji i napraw mogą bowiem znacząco wpływać na budżet naszego gospodarstwa, a szczególnie ważne to może się okazać w momencie słabszej koniunktury na rynku mleka.

Propozycja GEA Farm Technologies - robot udojowy MIone, wydaje się dobrym rozwiązaniem dla hodowców ceniących jakość i trwałość wykonania, ponieważ jego budowa jest na pewno jedną z bardziej trwałych. Możliwość rozbudowy o kolejne stanowiska udojowe pozwala również na rozbudowę strefy doju - co ma bardzo duże znaczenie w przypadku hodowców chcących i mających możliwości rozwoju produkcji w kolejnych latach.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.203.18.65
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.