Zdaniem Piotra Jankowskiego wiosenny lockdown sprawił kłopoty w działalności eksportowej Mlekpolu do krajów azjatyckich, aczkolwiek Mlekpol nie odnotował dużych start spowodowanych pandemią koronawirusa.

– Największe zakłócenia w łańcuchu dostaw przez pandemię koronawirusa dostrzegliśmy na rynku chińskim. Kłopoty w dostawie, zatory czy zamknięcia banków w Chinach sprawiły problemy w dostawie towarów, co zachwiało nasz eksport towarów do Azji. Pojawiły się różne problemy m.in. z kontenerami czy obiegiem dokumentów. Obecnie sytuacja wróciła do normy, a oceniamy ją nawet jako lepszą niż przed kryzysem. Nie tylko w Chinach, ale i innych krajach azjatyckich. Z kolei rynek europejski odbudowuje się wolniej – tłumaczył.

– Bardzo trafna okazała się nasza strategia równoległego budowania sprzedaży na wielu rynkach i podjęte kilka lat temu decyzje inwestycyjne. Dzięki temu Mlekpol nie odnotował dużych strat związanych z pandemią, a z całego tego kryzysu wychodzimy mocniejsi – ocenił.

Jak powiedział Piotr Jankowski, pandemia w pewien sposób pozytywnie wpłynęła na działalność firmy w niektórych segmentach.

– Mam poczucie, że pandemia koronawirusa i wszystko co złe z nią związane sprawiły dostosowanie się firmy do zmian w tej części otoczenia, gdzie działanie wydawało się stabilne. Pandemia udoskonaliła nas jako organizację, pokazując jak ważne jest szybkie adaptowanie się do zmian. Z wieloma naszymi partnerami biznesowymi obecnie pracuje nam się lepiej niż dotychczas. Staramy się reagować szybko na różne trudności w działalności naszych partnerów. Z drugiej strony jest tak samo. W bardzo otwarty sposób podchodzimy do wszelkiego rodzaju usprawnień w łańcuchu dostaw – wyjaśnił Piotr Jankowski.

Artykuł za portalspożywczy.pl