Prognozy pogody na najbliższe dni nie są zbyt sprzyjające dla utrzymywanych w gospodarstwie zwierząt. Wysoka produkcja mleka przy jednocześnie wysokich temperaturach otoczenia to duże obciążenie dla krowy, które często prowadzi do przegrzania organizmu, czyli stresu cieplnego.

Na zjawisko to szczególnie narażone są zwierzęta utrzymywane w niskich, słabo wentylowanych obiektach, a zwłaszcza w oborach uwięziowych, gdzie krowy mają ograniczony ruch i nie mogą wybrać sobie chłodniejszego miejsca w oborze.

Konieczna jest więc systematyczna obserwacja zwierząt. Najczęściej występującymi objawami stresu cieplnego są m.in. zwiększona częstotliwość oddechów, podwyższona temperatura ciała (powyżej 38,6ºC ), gwałtowny spadek produkcji mleka nawet o 30 - 40 proc., ograniczenie apetytu, a także pogorszenie wskaźników rozrodu.

Aby ograniczyć do minimum występowanie tego zjawiska, należy pamiętać o kilku zasadach, które warto wprowadzić, szczególnie podczas panowania upałów. Konieczne jest zapewnienie stałego dostępu do czystej wody - podczas upałów wysokowydajna krowa wypija ponad 150 – 180 litrów wody. Warto więc sprawdzić, czy zawory poideł zapewniają wystarczający przepływ wody oraz czy nie występuje zbyt duża obsada zwierząt na jedno poidło.

W przypadku utrzymywania zwierząt na okólnikach lub pastwisku, konieczne jest zapewnienie im miejsc zacienionych ze stałym dostępem do wody.

Dobrym sposobem na schłodzenie zwierząt przy jednoczesnym zachęceniu do większego pobierania paszy jest zamontowanie wentylatorów wraz ze zraszaczami powietrza w okolicach stołu paszowego.

Warto też na bieżąco monitorować dostępność i zużycie lizawek, aby umożliwić zwierzętom uzupełnianie składników mineralnych, utraconych przez krowy wraz z potem.

Dobrą praktyką podczas upałów, pozwalającą na utrzymanie wysokiej jakości paszy, jest zwiększenie częstotliwości jej podawania nawet do 4 razy na dobę. Warto wziąć pod uwagę zadawanie większej ilości paszy na noc, kiedy temperatura jest niższa, co wpłynie na zwiększone pobranie paszy.