Automatyczny system karmienia bydła to zespół urządzeń sterowanych centralnym komputerem, napędzanych energią elektryczną i podających paszę kilka razy na dobę. Ludzka ingerencja ogranicza się do zaprogramowania komputera oraz zapewnienia komponentów w zasobnikach, jak podkreślił Grzegorz Kędzierski, dyrektor zarządzający, Pellon Sp. z o.o.

– Redukcji ulegają również koszty budowy obory, ponieważ automatyczne systemy karmienia nie wymagają szerokich korytarzy paszowych - w skrajnym wypadku może to być nawet 1,5m. W związku z tym mamy dwie możliwości wykorzystania „zaoszczędzonej” powierzchni. Możemy ją przeznaczyć na powierzchnie spacerowe lub legowiskowe, dzięki czemu poprawimy dobrostan krów, co powinno przełożyć się na lepszą produkcję i wyższą zdrowotność stada. Możemy również ubiegać się o dodatkową płatność związaną z podwyższonym dobrostanem stada. Drugim rozwiązaniem jest postawienie węższej obory i zaoszczędzenie na kosztach budowy. Tak czy inaczej oszczędzamy – wskazał Kędzierski.

Jak podkreślił nasz rozmówca, inwestycję w oborę warto traktować holistycznie.

– To nie tylko budynek, w którym będą przebywały krowy, ale również miejsce, w którym będziemy zadawać paszę, więc system zadawania paszy powinien być uwzględniony w biznesplanie – zaznaczył. –  Koszt automatycznego systemu karmienia dla niektórych wydaje się dość wysoki, ale jeśli skalkulujemy go razem z tańszą oborą i porównamy do droższej obory z tańszym, tradycyjnym systemem żywienia, wówczas może się okazać, że inwestycja z automatycznym systemem będzie tańsza – dodał.

Dodatkowym atutem wymienionym przez naszego rozmówcę jest redukcja kosztów zadawania paszy.

–  Koszt energii związany z zadawaniem paszy automatycznym systemem jest nawet 2,5 krotnie niższy niż w przypadku tradycyjnego systemu, w którym urządzenia zadające paszę napędzane są paliwem kopalnym. Automatyczne systemy pozwalają ograniczyć zużycie oleju napędowego o ok. 90 proc. i umożliwiają wykorzystanie energii elektrycznej wyprodukowanej w gospodarstwie dzięki panelom fotowoltaicznym, energii wiatrowej lub biogazowni rolniczej – wskazał Kędzierski.

Automatyczne systemy karmienia bydła ułatwiają stosowanie zaawansowanych strategii żywieniowych, ponieważ możemy podzielić stado na wiele grup żywieniowych i każdej grupie zadawać dedykowaną dawkę paszową, jak zaznaczył nasz rozmówca dodając, że częściej zadawana pasza sprzyja większemu pobraniu i produktywności oraz jest mniej sortowana co podnosi zdrowotność krów.

– Automatyczne systemy karmienia można zaimplementować do istniejących budynków, choć łatwiej jest zamontować taki system w nowej oborze jeśli zostanie ona zaprojektowana od początku z myślą o wykorzystaniu takiego systemu – poinformował Kędzierski.