O przedstawienie prostych i możliwie niedrogich sposobów ograniczania emisji gazów cieplarnianych w hodowli bydła mięsnego poprosiliśmy dr hab. Andrzeja Łozickiego ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Hodowca chcący osiągnąć przedstawiony cel ma do wyboru wiele rozwiązań, bardziej i mniej skomplikowanych, a wybór metody lub metod uzależniony jest od indywidualnych uwarunkowań i możliwości danego gospodarstwa.

Zdaniem eksperta do najprostszych działań zaliczyć można dbałość o jakość pasz objętościowych, szczególnie włóknistych, tj. kiszonek i zielonek. Jakość ta dotyczy np. odpowiedniej fazy wegetacji.

– Kiszonka czy siano z roślin starszych, bardziej włóknistych, przyczyniają się do większej produkcji metanu. Warto również o tym pamiętać przy wypasie. Jeżeli wypas jest ciągły to zwierzęta na początku korzystają z młodej zielonki, potem jednak pobierana jest starsza bardziej włóknista. Wypas kwaterowy umożliwia korzystanie z młodszej zielonki o mniejszej zawartości włókna, tym samym ograniczona jest produkcja metanu – mówi dr Łozicki.

Wykładowca zwrócił również uwagę na wpływ rodzaju zadawanej paszy objętościowej, podkreślając, że sianokiszonki, jako pasze bardziej włókniste, w porównaniu do kiszonki z kukurydzy czy produktów ubocznych przemysłu rolno-spożywczego jak np. wysłodki, przyczyniają się do większej produkcji metanu. Wynika to z dłuższego zalegania pasz włóknistych w żwaczu, co daje bakteriom więcej czasu na fermentację i rozkład, więc metanu powstaje więcej.

Niektóre z wymienionych sposobów nie dotyczą wszystkich zwierząt. Zalicza się do nich zwiększenie udziału pasz treściwych w dawce.

– Oczywiście w przypadku krów mamek będzie to nieuzasadnione ekonomicznie, ale np. u opasów większa ilość paszy treściwej w bardzo dobrze zbilansowanej dawce może dać lepsze wyniki produkcyjne oraz przełożyć się na mniejszą emisję metanu do środowiska – stwierdza ekspert.

W czasie dyskusji o możliwych w hodowli bydła sposobach redukcji emisji metanu często poruszany jest wątek dodatków ograniczających metanogenezę, m.in. dodatków zawierających ekstrakty ziołowe bogate w taniny i saponiny, które ograniczają liczbę mikroorganizmów metanogennych. Jednak jak podkreśla nasz rozmówca, należy pamiętać, że podane w zbyt dużej ilości będą one miały działanie antyodżywcze, więc wskazany jest umiar w ich stosowaniu.

– Oczywiście mówiąc o produkcji gazów cieplarnianych przede wszystkim zwracamy uwagę na aspekt środowiskowe ale są też inne, np. produkcja metanu to strata energii mogąca wynosić od kilku do kilkunastu procent energii pobranej z paszy, która mogłaby być zużyta na potrzeby bytowe i produkcyjne – podsumowuje ekspert.