Podczas Narodowych Wyzwań w Rolnictwie dr Mariusz Dziwulski, ekspert ds. analiz rynku rolno-spożywczego z PKO Bank Polski, przedstawił zmiany uwarunkowań na rynku mleka pod wpływem COVID-19.

Przychody branży mleczarskiej w czasie pandemii

– Branża mleczarska okazała się stosunkowo odporna na kryzy covidowy, przynajmniej tak wynika z danych makroekonomicznych. Mleczarstwo nie znalazło się w grupie branż, które zyskały na pandemii, jak dania gotowe czy produkty sypkie, jednak nie była też w grupie branż, które mocno straciły. W pierwszym kwartale po wybuchu pandemii przychody branży mleczarskiej zmalały, natomiast zmalały w mniejszym stopniu niż przychody przetwórstwa spożywczego ogółem. Kolejne kwartały też pokazały, że branża mleczarska stosunkowo szybko wychodziła z tego kryzysu, ponieważ przychody branży rosły szybciej niż w przetwórstwie spożywczym ogółem, co w kwartałach przed pandemią regułą nie było – mówił dr Dziwulski.

Jak poinformował ekspert, w pierwszym roku po wybuchu pandemii przychody branży mleczarskiej, w przypadku firm zatrudniających ponad 50 osób, wzrosły o 2 proc.

– Była to sytuacja dużo lepsza niż np. w przetwórstwie mięsnym. Wpłynęło na to kilka czynników. Po pierwsze relatywnie mała ekspozycja na sprzedaż produktów mleczarskich do sektora HoReCa oraz kilka czynników, które łagodziły te negatywne zmiany, tj. większa sprzedaż detaliczna, czy też zmiany na rynkach walutowych – mówił ekspert.

Zmiany eksportu związane z COVID-19

W przypadku eksportu widoczny był oczywiście spadek, przede wszystkim ze względu na mniejszą sprzedaż masła oraz mleka w proszku. Jednak pierwsza połowa tego roku pokazała, że eksport mleczarski dość silnie się odbił, dzięki większej sprzedaży mleka płynnego m.in. do Chin, jak wskazał dr Dziwulski dodając, że w odniesieniu do czołowych eksporterów z UE spadek polskiego eksportu mleczarskiego był porównywalny, np. do sytuacji we Francji, lub zdecydowanie mniejszy, np. w stosunku do spadku w Niemczech czy też Irlandii.

– Warto zwrócić uwagę na eksport austriacki, który w pierwszym okresie pandemicznym bardzo mocno się zwiększył. Związane to było ze zmianą struktury zakupowej. Austria, która nastawiona jest w większym stopniu na produkcję wyrobów ekologicznych, które zyskały w czasie pandemii na trendzie prozdrowotnym, mogła zwiększyć eksport – tłumaczył dr Dziwulski. – Trend prozdrowotny widać też w przypadku polskich gospodarstw domowych – dodał.

Jak informował ekspert, produkty mleczarskie należały do grupy produktów, których sprzedaż do gospodarstw domowych zyskała najbardziej. Zwiększyło się m.in. mleka płynnego oraz spożycie masła, kosztem spadku spożycia margaryny. Był to pierwszy rok, od początku lat 90-tych, w którym spożycie masła było większe niż spożycie margaryny, jak zaznaczył prelegent.

Silny wzrost cen produktów mleczarskich

– Ceny produktów mleczarskich po wybuchu pandemii spadły. Było to zjawisko powszechne i dotyczyło wielu produktów rolnych. Wyjątek stanowiły produkty charakteryzujące się dłuższą trwałości przechowalniczą oraz produkty pierwszej potrzeby. Natomiast teraz obserwujemy silne wzrosty cen, które wiążą się po pierwsze z odbudową gospodarki, lepszymi wynikami gospodarek wielu krajów, w tym głównych konsumentów. Ważne są również luzowanie restrykcji gospodarczych, które zwiększa popyt w sektorze HoReCa, oraz wysoki, choć warto zaznaczyć, że słabnący, popyt w Chinach, za co odpowiadają problemy z transportem, m.in. zatory w chińskich portach, problemy z kontenerami, wysokie koszty frachtu oraz wysoka produkcja mleka w Chinach. W przypadku cen masła ważne są również wysokie ceny olejów, które powodują, że ceny produktów substytucyjnych, jak margaryna, w ostatnich miesiącach też mocno wzrosły – informował ekspert.