Burmistrz Nabburga Frank Zeitler powiedział rozgłośni Bayerischer Rundfunk, że kilka dotychczasowych prób złapania krowy zakończyło się niepowodzeniem. Nawet środek usypiający wystrzelony przez weterynarza nie zadziałał wystarczająco.

Właściciel krowy, która ma teraz zdrowego cielaka płci męskiej, nie przejmuje się zbytnio uciekinierką i pozwala jej żyć na wolności.

Krowa i cielak ukrywają się w lesie na skraju poligonu wojskowego i wychodzą z niego bardzo ostrożnie tylko po to, by żerować na sąsiednich łąkach. Zwierzęta "wyglądają na dobrze odżywione" - mówi rolnik.

Ze względów bezpieczeństwa miasto Nabburg będzie jednak musiało teraz złapać zwierzęta, ponieważ upływa termin, w jakim właściciel mógł zrobić to sam. Jest to konieczne, ponieważ zwierzęta mogą zagrażać ruchowi drogowemu - informuje Bayerische Rundfunk.